Deregulacji zawodów ciąg dalszy
fot: Jarosław Galusek/ARC
Warunki pod ziemią niejednego mogą przyprawić o zawrót głowy. Gdy dziennikarz podczas zjazdu do kopalni musi przeciskać się przez niskie, wąskie szczeliny, lepiej rozumie, na czym polega wyjątkowość pracy górnika.
fot: Jarosław Galusek/ARC
Od czwartku (11 grudnia) zawody m.in. zwrotniczego, dróżnika obchodowego, dyspozytora ruchu metra, dyżurnego ruchu i stacji metra będą bardziej dostępne. W tym dniu w życie wchodzi bowiem, część przepisów tzw. drugiej transzy deregulacji zawodów.
11 grudnia br. w życie wchodzą zmiany w ustawie z 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym dotyczące zawodów kolejowych i metra.
Deregulacją objęte zostają zawody: zwrotniczego, mostowniczego, dróżnika obchodowego, dyspozytora ruchu metra, dyżurnego ruchu i stacji metra, manewrowego metra, montera urządzeń sterowania ruchem pociągów metra.
Łatwiej będzie też zostać monterem urządzeń zdalnego sterowania i kontroli dyspozytorskiej metra, prowadzącym pociąg metra, czy prowadzącym pomocnicze pojazdy kolejowe metra.
Rzeczniczka resortu sprawiedliwości Patrycja Loose przypomniała, że do tej pory przyjęte zostały dwie transze deregulacji.
- Uławiająca dostęp do 51 zawodów ustawa z dnia 13 czerwca 2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów oraz obejmująca 96 profesji ustawa z dnia 9 maja 2014 r. o ułatwieniu dostępu wykonywania niektórych zawodów regulowanych - wskazała.
- Obecnie w Sejmie procedowany jest jeszcze projekt ustawy o zmianie ustaw regulujących warunki dostępu do wykonywania niektórych zawodów, który obejmuje 101 profesji w tym rzecznika patentowego, maklera giełd towarowych i papierów wartościowych, tłumacza przysięgłego, czy zawody geologiczne i górnicze - dodała Loose.
W ocenie rządu rozwiązania zwiększające dostęp do zawodów regulowanych spowodują wzrost konkurencji, a w efekcie obniżkę cen, wyższą jakość i większą dostępność usług. Powinny też uwolnić nowe miejsca pracy.