Deputaty: związkowcy zapowiadają protesty

Pod obywatelskim projektem ustawy ws.deputatu węglowego podpisało się 125tys. obywateli. W czerwcu w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W marcu zespół audytorów, powołany przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, przedstawił wyniki audytu Kompanii Węglowej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jeżeli najdalej w kwietniu w Sejmie nie rozpoczną się faktyczne prace nad rozwiązaniem problemu deputatów węglowych dla emerytów górniczych, środowiska emeryckie rozpoczną protesty - zapowiedział we wtorek (7 marca) Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, który zabiega o zmianę prawa w tym zakresie.

Niespełna rok temu Komitet złożył w Sejmie obywatelski projekt ustawy, poparty ponad 126 tysiącami podpisów, gwarantujący finansowanie z budżetu państwa tego należnego emerytom górniczym świadczenia, które dziś nie jest w pełni realizowane. W czerwcu ub. roku, po pierwszym czytaniu projektu, Sejm, zgodną decyzją wszystkich klubów, zdecydował o skierowaniu go do dalszych prac w Komisji Energii i Skarbu Państwa, która jednak jak dotąd nie zajęła się sprawą.

W międzyczasie Ministerstwo Energii przygotowało własny projekt ustawowego rozwiązania problemu deputatów (czyli uprawnień emerytów do określonej ilości bezpłatnego węgla), również zakładający ich finansowanie z budżetu państwa - w formie wypłacanego raz w roku przez ZUS świadczenia pieniężnego. Jednak jak dotąd projekt nie został zaakceptowany przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. Przedłużające się prace budzą zaniepokojenie autorów obywatelskiego projektu.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Katowicach pełnomocnik Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, a zarazem wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce, Wacław Czerkawski, przywołał stenogram z obrad KERM, wskazując, iż opóźnienie prac nad projektem ministerialnym, a tym samym wstrzymywanie procedowania projektu obywatelskiego, wynika ze stanowiska szefa KERM, wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Związkowcy wysłali we wtorek list otwarty do wicepremiera, przekazując go także do wiadomości premier Beaty Szydło, resortu energii, parlamentarzystów i Rady Dialogu Społecznego. Zaprotestowali w nim m.in. przeciwko opieszałości rządu i posłów oraz przywołali wcześniejsze obietnice rozwiązania problemu.

"Komitet do tej pory cierpliwie czekał, ale upływający czas pokazuje, że rząd prowadzi jakąś dziwną grę" - napisał Komitet do wicepremiera, wskazując na rosnące zniecierpliwienie i zaniepokojenie środowiska emerytów górniczych. Związkowcy zaapelowali, aby rządowy projekt został upubliczniony i skierowany do prac w Sejmie, wraz z projektem obywatelskim.

Z pytaniem o stanowisko wicepremiera Morawieckiego w tej sprawie PAP zwróciła się we wtorek do biura prasowego Ministerstwa Rozwoju, które jak dotąd nie przedstawiło informacji w tej sprawie. Wcześniej, w poniedziałek, skomentował ją wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, który zapewnił, że najdalej w kwietniu projekt ministerialny powinien ponownie trafić pod obrady KERM, a następnie do Sejmu, gdzie ma zająć się nim - wraz z projektem obywatelskim - specjalna podkomisja.

- Sprawa była na KERM, który poprosił o dodatkowe informacje w tej sprawie (...); analizowany jest też projekt obywatelski, ponieważ te dwa projekty mają się zderzyć. Myślę, że następne posiedzenia KERM powinny już rozstrzygnąć, że trafia to do Sejmu i powołujemy stosowną podkomisję, bo taki mamy cel - powiedział w poniedziałek Tobiszowski.

Wiceminister przyznał, że prace nad rozwiązaniem problemu deputatów dla emerytów górniczych są opóźnione (wcześniej zakładano, że nowe regulacje wejdą w życie z początkiem 2017 r. - PAP), choć resort energii w terminie przygotował projekt. Tobiszowski zapewnił, że przyjęty kierunek działań w sprawie deputatów jest utrzymany, a opóźnienia wynikają m.in. z analizowanej w grudniu ub. roku koncepcji jednorazowej wypłaty świadczenia dla emerytów górniczych, w zamian za zrzeczenie się deputatu na przyszłość. Na takie rozwiązanie nie zgodziła się jednak strona społeczna.

Autorzy obywatelskiego projektu nie wierzą już - jak mówił Czerkawski - w zapewnienia przedstawicieli rządu. Ich zdaniem rząd stracił w tej sprawie wiarygodność, nie wywiązując się z obietnic i zobowiązań.

- Jeżeli projekt dotyczący deputatów w kwietniu nie trafi pod obrady komisji sejmowej, z Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej przekształcamy się w komitet protestacyjny i zaczną się przygotowania do akcji protestacyjnej, która może nastąpić już w maju - zapowiedział Czerkawski, wskazując, że emeryci górniczy mogą protestować w tej sprawie w stolicy, aby wywrzeć nacisk na posłów, by zajęli się sprawą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.