Deputaty: tylko ekwiwalent

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bo węgiel jest drogi w Polsce a tańszy w portach ARA...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 1 stycznia 2016 r. emeryci górniczy z kopalń zlikwidowanych nie będą już mogli odbierać deputatu węglowego w naturze.

Zgodnie z ustawą o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, znowelizowaną 22 grudnia, byli pracownicy kopalń postawionych w stan likwidacji przed dniem 1 stycznia 2007 r. oraz pracownicy kopalń likwidowanych wchodzących w skład SRK, nie będą już mieli wyboru pomiędzy odbieraniem węgla w naturze, a ekwiwalentem pieniężnym. Jedyną formą realizacji tego świadczenia będzie ekwiwalent.

Podmiotem realizującym wypłaty ekwiwalentu pieniężnego przysługującego obok emerytury lub renty będzie, tak jak dotychczas, Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Emerytom górniczym z kopalń zlikwidowanych przysługuje deputat węglowy w wysokości 2,5 lub 3 t rocznie. Wielkość deputatu uzależniona jest od daty przejścia na emeryturę. Jeśli miało to miejsce przed 21 grudnia 1991 r., gdy zaczął obowiązywać Układ Zbiorowy Pracy dla Pracowników Zakładów Górniczych, wielkość deputatu wynosi 2,5 t.

Zasady realizacji deputatu dla emerytów z kopalń czynnych (w tym likwidacji lub zawieszenia świadczenia) określają poszczególni przedsiębiorcy górniczy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.