Deputaty: notariusz poświadczy podpis za niecałe 25 złotych

1509030913 notariusz tablica arc

fot: ARC

Poświadczenie podpisu można uzyskać szybko i tanio w kancelariach notarialnych, a gdy trzeba - także w domu, przy łóżku chorego

fot: ARC

Wbrew obawom, które nasiliły się po tym, gdy w gminach urzędnicy zaczęli odmawiać emerytom górniczym poświadczenia podpisu, ci uprawnieni do rekompensaty za deputat, którzy muszą wysłać wniosek listem, nie powinni mieć większego problemu z załatwieniem sprawy u notariusza.

Absolutna większość z 235 tys. osób objętych ustawą o deputatach zgłosi się osobiście do Punktów Obsługi Klienta (te w SRK czynne są przez 12 godzin, od 8 rano do 20 wieczorem), aby złożyć wniosek. Są też jednak tacy, którzy mieszkają na drugim końcu Polski albo choroba lub niesprawność unieruchomiła ich w domach, czy na szpitalnym łóżku. Właśnie z myślą o nich ustawa przewiduje tryb korespondencyjny, czyli możliwość wysłania wniosku pocztą. Warunek: autentyczność podpisu na dokumencie musi zostać potwierdzona.

Czynności tej dokonują notariusze, szybko i tanio, bo maksymalna taksa notarialna, czyli opłata wynosi w tym przypadku tylko 20 zł (24,60 zł brutto z VAT).
W ostatnich latach kancelarii notarialnych przybyło w całym kraju. W Krajowej Radzie Notarialnej w Warszawie zdziwiono się, gdy zapytaliśmy o średni termin oczekiwania na wizytę.
- Długie kolejki do notariusza powinny należeć już do przeszłości – usłyszeliśmy.

Rzeczywiście – zwłaszcza w dużych ośrodkach swoje usługi oferuje po kilkadziesiąt biur notarialnych. Np. w Katowicach jest ich ok. 60, w Gliwicach 18, w mniejszych miastach i miejscowościach po kilka lub przynajmniej jedno (np. w Bieruniu – 1, Knurowie – 2, Rydułtowach – 2, Radlinie – 1). Nie ma rejonizacji. Jeśli kancelaria w naszej miejscowości każe czekać dłużej na przyjęcie, warto sprawdzić ofertę konkurencji w pobliskich miastach.

W Katowicach podpis poświadczymy praktycznie od ręki, w ciągu jednego dnia.

- Poświadczenie autentyczności podpisu należy do najprostszych czynności notariusza, zajmuje nie więcej niż 30 minut – wyjaśnia Bożena Grzesik z sekretariatu Kancelarii Notarialnej dra Piotra Marquardta przy ul. PCK w centrum Katowic.

Dla wygody można umówić się telefonicznie, ale nie jest to bezwzględnie konieczne. Można wstąpić z ulicy i poczekać, aż rejent będzie miał wolną chwilę.

Wprawdzie zasadą w sprawach notarialnych jest dokonywanie czynności w kancelarii, jednak są też wyjątki.
Do osób niepełnosprawnych, które nie mogą samodzielnie udać się do kancelarii, rejent przyjedzie osobiście, aby dokonać czynności np. przy łóżku chorego. Dla notariuszy nie jest to wcale wyjątkowa sytuacja, często jeżdżą do starszych klientów np. w celu sporządzenia testamentu.

- Opłata za czynności poza kancelarią wynosi 50 zł za godzinę pracy notariusza plus taksa – informuje Bożena Grzesik, dodając, że przy większych odległościach lub przy bardziej skomplikowanych wyjazdach, koszt dojazdu ustala się uprzednio z klientem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czesi: "Spoglądając na JSW, zarządzający spółką węglową OKD mogą się tylko cieszyć"

Nasi południowi sąsiedzi bacznie przyglądają się sytuacji w polskich kopalniach. Dają nawet odczuć, że trochę nam współczują.

Kto naprawdę zmechanizował kopalnie? Jak polityka napisała na nowo historię śląskiego górnictwa

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo. 

„Przyjedzie dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę szybową u podstawy, operator położy konstrukcję na ziemię”

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

Motyka: Pakiet CPN będzie obowiązywał do końca sierpnia

Niższe ceny paliw w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej będą obowiązywać do końca sierpnia, bo na tyle pozwoliło finansowanie z budżetu - poinformował w sobotę minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd nie przewiduje przedłużenia tego pakietu.