Deklaracja ośmiu państw i KE ws. rozwoju energetyki wiatrowej na Bałtyku

fot: Kajetan Berezowski

Warunkiem uzyskania dotacji jest też termin ukończenia budowy sieci - do połowy 2013 r., a podłączenia wiatraków - w następnych 15 miesiącach...

fot: Kajetan Berezowski

Przedstawiciele ośmiu państw basenu Morza Bałtyckiego i Komisji Europejskiej podpisali w środę w Szczecinie "Deklarację Bałtycką na rzecz Morskiej Energetyki Wiatrowej". Celem jest przyspieszenie i koordynacja działań dla wykorzystania potencjału energetycznego morza.

Sygnatariuszami deklaracji są: Polska, Niemcy, Dania, Szwecja, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa oraz Komisja Europejska. Do podpisania deklaracji przez przedstawicieli rządów i KE doszło podczas konferencji "Pomeranian Offshore Wind Conference", zorganizowanej przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej.

Zgodnie z deklaracją, sygnatariusze mają współpracować na rzecz przyspieszenie budowy morskiej energetyki wiatrowej (offshore) na Bałtyku, skoordynować i optymalizować działania, prowadzące do wykorzystania w pełni energetycznego i gospodarczego potencjału morza. Chodzi o wspólne planowanie przestrzenne obszarów morskich, rozwój sieci czy mechanizmów wsparcia.

Sygnatariusze deklaracji zwracają uwagę, że elementy te mają zasadnicze znaczenie dla budowy dobrze funkcjonującego wewnętrznego rynku energii oraz infrastruktury transgranicznej.

Największa europejska organizacja branżowa Wind Europe szacuje potencjał energetyczny Bałtyku na 83 GW mocy, według Komisji Europejskiej przekracza on 93 GW w 2050 r. Dotychczas powstały farmy o mocy jedynie 2,2 GW.

- Naszym celem jest stworzenie sprzyjających warunków dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej dla zapewnienia zrównoważonych, pewnych i tanich dostaw energii w krajach Morza Bałtyckiego - ocenił obecny w Szczecinie minister klimatu Michał Kurtyka. "Razem musimy odblokować prawdziwy potencjał energetyczny wiatru na Bałtyku - dodał.

Możemy zbudować cały nowy sektor gospodarki wokół offshore - zaznaczył. Kurtyka przypomniał, że to Polska zainicjowała wspólny projekt ws. zagospodarowania potencjału Bałtyku.

Europejska Komisarz ds. Energii Kadri Simson oceniła, że deklaracja umacnia europejskie przewodnictwo w rozwoju technologii energetyki odnawialnej. Przypomniała też, że w listopadzie Komisja przedstawi strategię dla offshore, a następnie pierwsze projekty regulacji.

Dyrektor Generalna ds. Energii w Komisji Ditte Juul Joergensen podkreśliła z kolei, że rozwój offshore jak najbardziej leży w obrębie europejskich celów klimatycznych, a deklaracja jest jak najbardziej zgodna ze strategią, która dopiero zostanie opublikowana.

Wiceprezes PSEW Kamila Tarnacka podkreślała, że ambitne podejście do budowy morskich farm na polskich wodach Bałtyku ma zasadnicze znaczenie dla maksymalizacji korzyści gospodarczych. "Jest nadzieja na to, że offshore wind stanie się naszą specjalnością eksportową, a polskie firmy będą silnymi ogniwami w międzynarodowych łańcuchach dostaw dla offshore" - powiedziała.

Według opublikowanego w środę raportu PSEW "Wizja dla Bałtyku. Wizja dla Polski", w 2050 r. Polska może mieć na Bałtyku farmy wiatrowe o mocy nawet 28 GW, zaspokajające nawet 60 proc. prognozowanego zapotrzebowania na energie elektryczną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.