Dekada starań o elektrownie wiatrowe

fot: Tomasz Rzeczycki

Sąsiedztwo obszaru chronionego nie wyklucza co do zasady możliwości budowy elektrowni wiatrowej

fot: Tomasz Rzeczycki

Jak długo mogą trwać starania o budowę zespołu elektrowni wiatrowych? Przykład z gminy Gaworzyce niedaleko Polkowic pokazuje, że nawet dziesięć lat.

Od złożenia wniosku przez inwestora do momentu wydania decyzji określającej środowiskowe uwarunkowania inwestycji upływa zwykle trochę czasu. Okres ten jest różny w zależności od specyfiki danego przedsięwzięcia. W przypadku budowy parku elektrowni wiatrowych Nowa Wieś Legnicka, Gniewomierz, Raczkowa, w gminie Legnickie Pole było to nieco ponad półtora roku. Zespół Elektrowni Wiatrowych Żukowice doczekał się takiej decyzji po trzech latach.

Są jednak sprawy, które ciągną się znacznie dłużej i do dzisiaj nie zostały rozstrzygnięte. Tutaj przykładem może być zaplanowana ponad dziewięć lat temu budowa zespołu elektrowni wiatrowych Gaworzyce. Pierwotnie inwestor wnioskował o 17 elektrowni wiatrowych, później ograniczył swój wniosek do 13. Mają być one zlokalizowane w pobliżu miejscowości Gaworzyce, Grabik, Kłobuczyn i Koźlice w gminie Gaworzyce. Rejon ten znajduje się niedaleko skrzyżowania drogi ekspresowej S3 z drogą krajową nr 12 Łęknica - Dorohusk.

To postępowanie zostało wszczęte 13 lipca 2011 r., a pozytywna decyzja wydana została 24 lipca 2015 r. W roku 2020 zostało wznowiono postępowanie. Od decyzji wpłynęło odwołanie. Decyzją organu drugiej instancji sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia. Inwestor wniósł o zawieszenie postępowania. Organ postanowieniem zawiesił postępowanie. Na postanowienie wpłynęło zażalenie, dokumenty zostały wraz z zażaleniem przesłane do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Obecnie sprawa jest w toku i została zwrócona do ponownego rozpatrzenie przez organ pierwszej instancji. Do inwestora skierowane zostało wezwanie o dostosowanie dokumentów.

Gaworzyce leżą na południowy-zachód od huty miedzi Głogów, niedaleko rezerwatu przyrody Dalkowskie Jary. Czy sąsiedztwo terenu chronionego może uniemożliwić powstanie elektrowni wiatrowych?

- Istnienie obszaru chronionego z zasady nie wyklucza możliwości budowy elektrowni wiatrowej w obrębie obszaru. Przepisy prawa nie wskazują wprost takiego zakazu. Jednakże w aktach prawnych ustanawiających daną formę ochrony, w szczególności w parkach krajobrazowych i obszarach chronionego krajobrazu, można zapisać wprost zakaz realizacji przedsięwzięć mogących znacząco negatywnie oddziaływać na środowisko, w tym lokalizacji farm wiatrowych. Ponadto w planach ochrony lub planach zadań ochronnych dla obszarów chronionych mogą zostać wprowadzone zapisy o zakazie lokalizowania farm wiatrowych w danym obszarze lub nawet w jakiejś odległości od granic obszaru - wyjaśnia Katarzyna Łapińska, Regionalny Konserwator Przyrody we Wrocławiu.

Szczególnym przypadkiem są obszary Natura 2000 ustanowione w celu ochrony ptaków (Obszary Specjalnej Ochrony ptaków) i obszary Natura 2000 ustanowione w celu ochrony między innymi nietoperzy (obszary mające znaczenie dla Wspólnoty/Specjalne obszary ochrony siedlisk). Często w planach zadań ochronnych dla tych obszarów znajdują się zapisy wskazujące budowę farm wiatrowych, w granicach obszaru lub w sąsiedztwie obszaru, jako zagrożenie dla celów ochrony danego obszaru, czyli ochrony gatunków ptaków i nietoperzy będących przedmiotami ochrony tych obszarów. W takiej sytuacji projekt budowy farm wiatrowych w takim obszarze, zarówno na etapie planowania przestrzennego, jak i na etapie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, może nie uzyskać pozytywnej oceny organów ochrony środowiska, w szczególności regionalnego dyrektora ochrony środowiska, który sprawuje nadzór nad obszarami Natura 2000.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.