Deflacja napędzi konsumpcję, a ta wzrost gospodarczy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nikt na zmianie sposobu waloryzacji nie straci - zapewnia rząd

fot: Andrzej Bęben/ARC

Coraz lepsza sytuacja na rynku pracy, niskie ceny oraz rosnąca dynamika inwestycji przedsiębiorców napędzą wzrost polskiego PKB. NBP szacuje, że gospodarka wzrośnie w tym roku o 3,6 proc., a w kolejnych dwóch latach tempo będzie zbliżone. Bank prognozuje także spadek bezrobocia, powrót inflacji przed końcem tego roku oraz stopniowe umacnianie złotego.

- Polska gospodarka znajduje się w fazie ożywienia. Spodziewamy się, że w tym roku i w kolejnych dwóch latach tempo wzrostu będzie stosunkowo wysokie, zwłaszcza w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej. W tym roku będzie to 3,6 proc., a w kolejnych dwóch latach 3,4 proc. i 3,6 proc. - zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jacek Kotłowski, wicedyrektor Instytutu Ekonomicznego NBP. - Myślę, że jest to scenariusz ostrożnie umiarkowany.

Wzrost PKB będzie wynikał przede wszystkim ze zwiększenia popytu wewnętrznego, a szczególnie poziomu konsumpcji gospodarstw domowych. Jak podkreśla Kotłowski, będzie on rósł z uwagi na coraz lepszą sytuację na rynku pracy oraz utrzymujący się niski poziom cen. Drugim czynnikiem gwarantującym wzrost PKB jest wysoka dynamika inwestycji przedsiębiorców.

Poza utrzymującym się na poziomie 3,4-3,6 proc. rocznie wzrostem PKB bank centralny prognozuje także dalszy spadek bezrobocia. Jak przyznaje Kotłowski, powodem są dwa czynniki: z jednej strony coraz większa liczba osób pracujących, z drugiej strony spadek aktywności zawodowej. Stopa bezrobocia odnosi się bowiem tylko do osób, które szukają i nie mogą znaleźć pracy, nie obejmuje zaś osób, które w ogóle zrezygnowały z jej poszukiwania.

- Właściwie już od paru kwartałów obserwujemy, że przedsiębiorstwa dużo chętniej zatrudniają pracowników - przypomina Kotłowski.

W ocenie NBP jeszcze przed końcem tego roku powinna zakończyć się deflacja, a ceny znów powinny rosnąć. Inflacja ma powrócić mimo presji związanej z niskimi cenami paliw oraz deflacją w Europie Zachodniej. Jak zwraca uwagę Kotłowski, dopóki towary tanieją na Zachodzie, dopóty w Polsce nie są możliwe podwyżki ich cen.

- Bardzo duża część dóbr importowanych jest tania dlatego, że ich ceny w strefie euro są niskie, a kurs złotego w horyzoncie ostatnich kilku kwartałów jest relatywnie stabilny - tłumaczy Kotłowski. Dodaje: - Mamy niską dynamikę cen, co będzie podnosiło dochody gospodarstw domowych w ujęciu realnym i stwarzało im możliwości wydawania więcej na inne kategorie niż żywność i energia. Spodziewamy się również spadku stopy bezrobocia. Dla konsumentów to scenariusz optymistyczny.

Prognoza NBP mówi też o stopniowym umacnianiu się złotego. Bank centralny nie przewiduje kursów poszczególnych par walut, zamiast tego ocenia tzw. efektywny kurs walutowy. Wskaźnik ten uwzględnia kurs najpopularniejszych walut (m.in. euro i dolara) i jest korygowany inflacją.

- Realny efektywny kurs walutowy w horyzoncie naszej projekcji stopniowo się aprecjonuje, co wynika z tego, że gospodarka polska przechodzi proces realnej konwergencji, czyli stopniowo zbliża się poziomem rozwoju do gospodarek rozwiniętych - tłumaczy Kotłowski.

Ekspert podkreśla, że prognozy dla Polski są szczególnie dobre na tle całej UE i regionu. Zaznacza jednak, że trudno odnosić się do całej UE lub strefy euro, bo są w niej bardzo różnorodne kraje: od dobrze radzących sobie Niemiec, przez skutecznie odbijające się Włochy i Hiszpanię, po znajdujące się w najsłabszej kondycji Portugalię i Grecję.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.

Górnicy z tej kopalni zepchnięci na margines i rozczarowani. „Czy uda się dotrwać do emerytury?”

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem

W przyszłym tygodniu cena litra benzyny bezołowiowej 95 spadnie o 85 gr, diesla o 70 gr

- W nadchodzącym tygodniu średnia cena detaliczna benzyny 95 spadnie do 6,41 zł/l - o 85 gr; benzyny 98 do 7,20 zł/l - o 88 gr, oleju napędowego do 7,37 zł/l - o 70 gr, a autogazu do 3,02 zł/l, czyli o 2 gr - wynika z piątkowej prognozy analityków biura Reflex.

Co z głową „Żyrafy” z Tauron Parku Śląskiego? Zdemontowano ją już ponad trzy lata temu

Rzeźba „Żyrafa” z Tauron Parku Śląskiego straciła swoją głowę ponad trzy lata temu i do dziś jej nie odzyskała. Rzeźba nadal jest w remoncie i ciągle nie wiadomo kiedy głowa wróci na swoje miejsce, bo problemem jest… szyja. - Firma, która wykonuje tą inwestycję kwestionuje nawet własną ekspertyzę, która mówi o konieczności wymiany szyi – mówi w rozmowie z netTG.pl prezes Tauron Parku Śląskiego Paweł Bilangowski.