Deficyt poniżej 3 proc. jest realny

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ekonomiści są zdania, że samo ograniczenie wydatków nie wystarczy, by załatać dziurę w budżecie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Coraz szybsze tempo wzrostu polskiego PKB będzie istotnie wspierać rząd w działaniach zmierzających do wyjścia z procedury nadmiernego deficytu - stwierdzili ekonomiści. We wtorek (22 kwietnia) rząd poinformował, że stanie się to w 2016 r.

We wtorek Rada Ministrów przyjęła przygotowany przez resort finansów Wieloletni Plan Finansowy Państwa (WPFP) na lata 2014-17. W dokumencie wskazano m.in., że w tym roku nasza gospodarka będzie rozwijała się w tempie 3,3 proc., w 2015 r. będzie to już 3,8 proc., a w latach 2015-16 ustabilizuje się na poziomie 4,3 proc. Dodano, że prowadzona przez rząd strategia konsolidacji, "bazująca przede wszystkim na obniżaniu wydatków w relacji do PKB, a nie wzroście dochodów sektora, oraz przyjęte konserwatywne założenia dla sektora powinny pozwolić na uchylenie procedury nadmiernego deficytu w 2016 r. (na podstawie danych za 2015 r.)".

Główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Borowski ocenił, że szacunki dotyczące zejścia z deficytem poniżej 3 proc. PKB są jak najbardziej realne.

- W sytuacji, gdy gospodarka silnie przyspiesza bardzo trudno jest argumentować, że konsekwentne schodzenie z deficytem w relacji do PKB nie jest możliwe - mówił.

- To, co jest ważne, to założenie, że konsolidacja fiskalna będzie się dokonywać głównie po stronie wydatkowej, a nie dochodowej - wskazał ekonomista.

W jego ocenie obecnie nie ma zagrożeń dla przyjętego przez rząd planu.

- Tylko czarny scenariusz, w którym polska gospodarka silnie zwalnia, mógłby nas od tej ścieżki istotnie oddalić - stwierdził.

Jak mówił, zagrożeniem nie jest nawet przyszły rok, w którym czekają nas wybory parlamentarne oraz prezydenckie. Wskazał też, że rządowego planu wyjścia w 2016 r. z procedury nadmiernego deficytu nie powinna zburzyć sytuacja za naszą wschodnią granicą. Jak tłumaczył Borowski, według prognoz przygotowanych przez jego bank, co prawda gdyby doszło do dalszej znaczącej eskalacji ukraińsko-rosyjskiego kryzysu, to tegoroczna dynamika polskiego PKB zmniejszyłaby się z prognozowanych przez bank 3,5 proc. do 2,9 proc. Z kolei w przyszłym roku tempo to zmniejszyłoby się z 4,0 proc. do 3,7 proc.

- Nawet w takim scenariuszu nasza gospodarka wciąż rozwijałaby się w wystarczającym tempie, aby zejście z deficytem poniżej 3 proc. PKB było możliwe - podkreślił.

Także ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak stwierdził, że plan zaakceptowany przez rząd jest realistyczny. Zaznaczył jednak, że w dokumencie zabrakło "większych działań mających na celu ograniczenie deficytu strukturalnego".

- Ta konsolidacja będzie się odbywała m.in. dzięki wprowadzonym zmianom w OFE oraz nieco lepszej koniunkturze, a także działaniom już wcześniej wdrożonym. Chodzi tu o utrzymanie wyższej stawki VAT, zamrożenie wynagrodzeń w sferze publicznej, czy oszczędności związane z ograniczeniem wcześniejszych emerytur oraz wydłużenie wieku emerytalnego - wymieniał.

- Nowych działań tak naprawdę nie ma. Pojawia się więc pytanie: na ile to dostosowanie będzie miało charakter trwały? Jeżeli nie wdrożymy żadnych większych dostosowań strukturalnych, to co prawda przy poprawie koniunktury deficyt będzie spadał, ale nie wiadomo jak się on zachowa w sytuacji, gdy koniunktura zaczęłaby się pogarszać - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy na tegoroczne wakacje wydadzą najczęściej od 2001 do 4000 zł

Najczęściej na tegoroczny wakacyjny urlop Polacy chcą przeznaczyć kwotę w przedziale od 2001 do 4000 zł - wynika z Barometru Providenta. Najpopularniejszym kierunkiem wyjazdu są kraje europejskie, ale także polskie morze.

Ofert pracy znowu przybywa

Barometr Ofert Pracy, wskazujący na zmiany liczby ogłoszeń o zatrudnieniu, w maju wzrósł o 4,7 pkt. - wynika z raportu przygotowanego przez Katedrę Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz BIEC. Autorzy raportu zalecają jednak ostrożność, bo ten wzrost może być spowodowany wymianą pracowników.

Rząd przyjął projekt ustawy ws. podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych

Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. - poinformował na konferencji rzecznik rządu Adam Szłapka.

Ministerstwo chce uprościć procedury dotyczące działalności górniczej

Uproszczenie procedur obowiązujących w działalności wydobywczej oraz rozszerzenie katalogu surowców o strategicznym znaczeniu dla państwa, to niektóre z celów projektu ustawy, którego założenia opublikowano we wtorek. Za projekt odpowiada Ministerstwo Klimatu i Środowiska.