Decyzja ws. przyszłości kopalni Silesia – do końca października
fot: Jakub Nowak
Górnicy w Silesii nie dopuszczają myśli, że kopalnia mogłaby zostać zamknięta
fot: Jakub Nowak
Wcześniej zakładano, że powołany w lipcu, po unieważnieniu przetargu na sprzedaż kopalni, zespół przedstawi zarządowi KW swoje propozycje przed końcem września. Teraz uznano, że na wypracowanie rozwiązań trzeba więcej czasu.
- Przez cały czas kopalnia normalnie pracuje, choć prawdą jest, że ze względów technicznych i organizacyjnych wydobywa bardzo niewielkie ilości węgla. Zespół jest po to, by szukać możliwości efektywnego funkcjonowania tego zakładu w przyszłości – powiedział w środę PAP rzecznik KW, Zbigniew Madej.
Dodał, że do firmy nie dotarły żadne informacje o nowych inwestorach, zainteresowanych kupnem kopalni; prasa spekulowała, że może to być czeski koncern węglowy OKD. Ogłoszenie ponownego przetargu przedstawiciele KW uważają za mało prawdopodobne, choć nie wykluczają i tego. Nieoficjalnie zapewniają, że chcą, by kopalnia nadal działała, ale to wymaga inwestycji.
Tymczasem szkocka grupa Gibson, która za ok. 250 mln zł chciała kupić kopalnię, nie chce zrezygnować z transakcji. Jej pozew, zaskarżający unieważnienie przetargu, został w pierwszej instancji oddalony ze względów formalnych, teraz na rozpatrzenie czeka odwołanie od tej decyzji. KW nie widzi jednak możliwości powrotu do rozmów z Gibsonem.
Przetarg na sprzedaż kopalni unieważniono, bo inwestor nie spełnił w terminie wszystkich formalności. Przedstawiciele Gibson Group deklarowali natomiast, że procedury formalne są w toku i zostaną spełnione. Inwestor chciał przedłużenia czasu obowiązywania oferty przetargowej do końca września. Poprzedni termin upłynął z końcem czerwca.
Po unieważnieniu przetargu w Kompanii Węglowej powołano zespół, który ma przeanalizować sytuację i możliwości dalszego działania kopalni Silesia. Wcześniej jako jedyną alternatywę wymieniano tzw. uśpienie kopalni, czyli zamknięcie jej, ale z możliwością późniejszego powrotu do złóż. Wiadomo jednak, że obecnie zarząd firmy szuka możliwości dalszej pracy Silesii i nie myśli na razie o jej zamknięciu.
Według wcześniejszych informacji KW, \"Silesia\" przynosi rocznie ponad 36 mln zł strat, a nakłady potrzebne na udostępnienie tam nowych złóż to ok. 1,3 mld zł. Związkowcy z kopalni przekonują, że straty to efekt braku inwestycji, który doprowadził do zmniejszenia wydobycia. Ich zdaniem, zakład może być rentowny. Związki sprzyjały wcześniej sprzedaży kopalni Gibsonowi i obwiniały zarząd KW, iż unieważniając przetarg działa na szkodę firmy.
Czytaj też:
Bakala chętnie kupi Silesię