Decyzja o środowiskowych warunkach dla kopalniKonin\" nadal ważna
fot: kwbkonin.pl
SKO uznało ponownie, że wójt Wierzbinka poprawnie wydał decyzję zezwalającą na budowę nowej odkrywki
fot: kwbkonin.pl
Taką decyzję podjęło Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) w Koninie, które odmówiło stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji wójta. Wnosiła o to dziewięcioosobowa grupa mieszkańców, której pomagał Greenpeace. Wcześniej to samo Kolegium, ale w innym składzie, uznało racje wnioskodawców i wstrzymało wykonanie decyzji wójta. KWB złożyła wkrótce po tym wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Już po pierwszej, negatywnej decyzji SKO, Kopalnia zapewniała, że nie przerwie prac, które mogłyby opóźnić oddanie do użytku nowej odkrywki. W połowie marca ponad 1000 górników protestowało na ulicach Konina przeciwko działaniom ekologów i decyzji SKO.
Rzecznik prasowy KWB Andrzej Dusza poinformował PAP, że decyzja wójta była szeroko konsultowana z mieszkańcami, a proces koncesyjny był zgodny z Prawem geologicznym i górniczym oraz licznymi przepisami z zakresu ochrony środowiska. - Na każdym z etapów wydawania decyzji stwierdzano, że budowa odkrywki Tomisławice jest uzasadniona i nie zagrozi środowisku (...) - powiedział.
W uzasadnieniu ponownego postanowienia SKO przypomniało, że w czasie wydawania decyzji wójta \"żadna ze stron nie wniosła odwołania\". Zdaniem SKO, wójt przeprowadził postępowanie administracyjne zgodnie z \"obowiązującym prawem i dokonał oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, w tym na obszar Natura 2000\".
Kolegium uznało też, iż kopalnia postępowała zgodnie z prawem krajowym oraz dyrektywami unijnymi. Orzekło, że zarzut niedokonania przez wójta i kopalnię dostatecznej oceny wpływu nowej odkrywki na środowisko jest nieuprawniony. - Decyzja SKO oznacza, że KWB prowadzi prace w Tomisławicach zgodnie z prawem- podkreślił Dusza.
Przeciwko budowie odkrywki protestują ekolodzy z Greenpeace. Jak mówią, bronią klimatu przed ociepleniem i Jeziora Gopło przed zgubnym wpływem przyszłej odkrywki. Według ekologów, przyszła odkrywka może doprowadzić do opadania wód i wyschnięcia tego jeziora. Ich zdaniem, po uruchomieniu \"Tomisławic\" ucierpi przyroda, woda z Gopła zniknie, zmniejszy się atrakcyjność tych terenów i tym samym dochody gmin z turystyki.
- Nie zaprzestaniemy walki o Jezioro Gopło (...). Lokalna społeczność może liczyć na nasze wsparcie podczas procedury odwoływania się - twierdzi w piśmie przesłanym PAP Magdalena Zowsik, koordynatorka z Greenpeace Polska.
Na rozstrzygnięcie SKO przysługuje teraz ekologom prawo wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.