Decyzja o dalszych losach projektu o PAG - na następnym posiedzeniu Sejmu

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Przemysł wodorowy może w przyszłości na Śląsku stać się alternatywą dla górnictwa – przekonuje Krzysztof Sitarski, poseł Kukiz’15 i przewodniczący zespołu parlamentarnego Polska wodorowa

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wniosek o odrzucenie w całości projektu ustawy o Polskiej Agencji Geologicznej (PAG) zgłoszono w piątek w czasie pierwszego czytania. Sejm zajmie się tym wnioskiem na następnym posiedzeniu.

Prezentując rządowy projekt ustawy o PAG Główny Geolog Kraju Mariusz Orion-Jędrysek oświadczył, że powołanie agencji geologicznej o charakterze wykonawczym "wynika z potrzeb państwa", ponieważ - jak mówił - stworzony w 1985 r. tymczasowy model służby geologicznej funkcjonuje do dziś. Według niego, od tego momentu w Polsce nie odkryto żadnego istotnego złoża. - Bazujemy na odkryciach z lat 60. i 70.", "wiercimy 10-krotnie mniej niż w latach 70. i 80. - argumentował Orion-Jędrysek.

Jak mówił, obecny system jest "skomplikowany, nieprzejrzysty i korupcjogenny", a w latach 2010-2015 jego działanie doprowadziło do tego, że Skarbowi Państwa wytoczono cztery międzynarodowe arbitraże z "nieuzasadnionymi, wielomiliardowymi roszczeniami". "Jeśli Agencja nie powstanie, takich arbitraży będzie więcej" - mówił Orion-Jędrysek. - Może chodzi wam o to, żeby te arbitraże przegrać - dodał zwracając się do krytyków projektu z szeregów opozycji.

Poparcie projektu zadeklarował klub PiS. Jak mówił w jego imieniu poseł Mieczysław Miazga, wprowadzenie ustawy "podniesie konkurencyjność polskich przedsiębiorców na rynku globalnym".

Gabriela Lenartowicz w imieniu klubu PO-KO zapowiedziała głosowanie przeciw w pierwszym czytaniu argumentując, że ustawa "nie realizuje żadnego celu i nie rozwiązuje żadnego problemu, np. przewlekłości postępowań koncesyjnych". Mówiąc o PAG stwierdziła, że ten "twór ma zabezpieczyć interesy wąskiej grupy kacyków i sprywatyzować na modłę komunistyczną polską geologię".

Z kolei Krzysztof Sitarski z klubu Kukiz'15 ocenił, że sytuacja nie wymaga tworzenia nowej instytucji przy zachowaniu istniejących, a pieniądze na funkcjonowanie PAG będą pochodzić z górnictwa węgla i miedzi, przez co nie uda się zmniejszyć obciążeń fiskalnych wydobycia. Sitarski opowiedział się za skierowaniem projektu do komisji.

Orion-Jędrysek wyjaśniał, że ustawa nie wprowadzi żadnego nowego obciążenia dla górnictwa, ponieważ "dokładnie te same pieniądze z opłaty eksploatacyjnej, które dziś trafiają do NFOŚ, trafią do PAG".

Wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu zgłosiła z kolei w imieniu klubu Nowoczesnej Monika Rosa. Jak wskazywała, PAG będzie "politycznym tworem", który w pierwszym roku pochłonie 431 mln zł, a w OSR wskazuje się na potencjalną utratę przez gminy górnicze 42 mln zł.

Projekt ustawy zakłada, że Polska Agencja Geologiczna będzie wydzielona z Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego (PIG-PIB). Na czele Agencji stanie pełnomocnik powołany przez ministra środowiska. PAG ma współpracować z PIG, zlecając mu zadania o charakterze naukowo-badawczym. Według rządu, głównym zadaniem PAG będzie reprezentowanie interesu państwa w dziedzinie geologii, łącznie z zapewnieniem bazy surowcowej kraju, rozumianej jako zasoby złóż surowców mineralnych koniecznych do zaspokojenia potrzeb przemysłowych i energetycznych Polski.

Jak wynika z projektu, w Agencji miałoby pracować ok. 520 osób - głównie dotychczasowych pracowników PIG-PIB. "Zakłada się utrzymanie dotychczasowego poziomu wynagrodzeń, a mianowicie, że szacunkowy koszt roczny zatrudnienia 520 pracowników wyniesie ok. 46,1 mln zł (z uwzględnieniem ZUS). W celu minimalizacji kosztów zakłada się, że struktura PAG będzie oparta na istniejącej strukturze PIG-PIB, a jego pracownicy, którzy wykonują zadania podlegające przekazaniu, staną się pracownikami PAG, jeżeli wyrażą zgodę na zaproponowane im nowe warunki pracy" - wskazano w uzasadnieniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.