Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 139.45 USD (-0.37%)

Srebro

84.72 USD (-0.77%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.88 USD (-0.10%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 139.45 USD (-0.37%)

Srebro

84.72 USD (-0.77%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.88 USD (-0.10%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Decyzja KE pokazuje stosowanie podwójnych standardów w Unii

Mech cezary emerging markets esg

fot: Emerging Markets ESG

Cezary Mech uważa, że prezydent Donald Trump może zaostrzyć "wojnę gospodarczą z Chinami", co przy chęci rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie może prowadzić do "zresetowania" stosunków z Rosją kosztem interesów Polski i Europy Wschodniej

fot: Emerging Markets ESG

W piątek (30 czerwca) KE uznała, że polski podatek od sprzedaży detalicznej narusza unijne zasady pomocy państwa.
Decyzja Komisji Europejskiej o polskim podatku od sprzedaży detalicznej pokazuje, że w Unii Europejskiej stosowane są podwójne standardy - powiedział PAP były wiceminister finansów Cezary Mech.

- Decyzja KE ukazuje, że w Unii Europejskiej funkcjonują podwójne standardy dotyczące tego samego segmentu aktywności gospodarczej. Decyzja ta ingeruje w swobodę kraju członkowskiego, co do wyboru systemu podatkowego, jak i zasady swobody ustalania celu kreowania danin publicznych - ocenił w rozmowie z PAP dr Cezary Mech były wiceminister finansów. Zaznaczył, że KE nie ma na przykład zastrzeżeń do rozwiązań francuskich, które są analogiczne, choć nie oparte na wielkości obrotów.

- Jeśli chodzi o zarzut dotyczący niedozwolonej pomocy państwa, to polska danina nie ma takiego charakteru. Państwo nie dopłaca bowiem do żadnego z podmiotów funkcjonujących na rynku, jak też nie traktuje w różny sposób takich samych podmiotów w tej samej dziedzinie biznesu. Trzeba pamiętać, że jeśli chodzi o hipermarkety, charakteryzujące się wysokimi obrotami, jest to odmienna forma sprzedaży detalicznej. Państwo ma inne powinności względem nich i podmiotów mniejszych, które spełniają również odmienne funkcje społeczne - uważa Mech.

Supermarkety dyskryminują polskich dostawców
Według niego, patrząc na hipermarkety należy pamiętać o tym - o czym KE jedynie pośrednio napomyka, że Polska czegoś "nie wykazała"- że, podmioty te generują znacznie wyższe społeczne koszty systemowe np. w nakładach na sieć transportową, ale też uciekają od opodatkowania przy zastosowaniu cen transferowych, jak i uprzywilejowują dostawy ze swoich centrów zakupów, które mieszczą się poza granicami Polski. Zdaniem Mecha, w ten sposób dochodzi do dyskryminacji polskich dostawców i stanowi, że supermarkety stały się efektywnym kanałem dystrybucji produktów na terenie krajów goszczących.

- Charakterystycznym jest, że KE nie pochyliła się nad nagłośnionym przypadkiem jednego z hipermarketów angielskich. Występowały w nich umowy dyskryminujące sprowadzanie towarów spożywczych z krajów Europy Centralnej, co bezpośrednio uderza w zasadę swobody przepływu towarów. Ponadto niektóre z hipermarketów nie płaciły podatków od zysków w Polsce, podczas gdy wiele z nich w symbolicznym wymiarze. Analizy międzynarodowe i moje, dotyczące wprawdzie amerykańskiego rynku dyskontów, mówią o ucieczce opodatkowania w wysokości 1 proc. obrotów. Można więc uznać, że opodatkowanie podatkiem obrotowym w tej wielkości byłoby sprawiedliwą daniną, częściowo kompensującą utratę przez państwo dochodów od zysków - powiedział.

KE decyduje w zależności od kraju
Ekonomista zwrócił uwagę, że hipermarkety mają "negatywny kapitał pracujący" - sprzedaż w takich sklepach następuje szybciej, niż zapłata za dostarczone towary u dostawcy.
- To oznacza, że znaczna część inwestycji jest dokonywana przez dostawców hipermarketów, co jest charakterystyczne dla takiej formy działalności i dowodem na odmienność biznesową silnie skorelowaną z wysokością obrotów - ocenił Mech.

Według niego, chybione jest umieszczenie w argumentacji KE założenia, że sfera handlu detalicznego jest jednorodna i jej decyzja "nie kwestionuje prawa Polski do decydowania o swoim systemie podatkowym ani o celach poszczególnych podatków i opłat". "Decyzja KE ukazuje, że - w zależności od kraju - Komisja może od jednego kraju domagać się bardziej dokładnej argumentacji (...), a inny może faworyzować. Interwencja KE utrudniająca prowadzenie polityki podatkowej i decydowanie o systemie podatkowym powinna być dzwonkiem alarmowym pokazującym słabość pozycji Polski w UE - uważa.

W związku z powyższym ekonomista postuluje wprowadzenie w Polsce daniny analogicznej do tej wprowadzonej we Francji.

Spróbujmy ekspansji, choćby do Berlina
- Ale bardziej efektywne wydaje się dążenie do utworzenia krajowej sieci hipermarketów, która rozpoczęłaby ekspansję zagraniczną, sprzedaż tam polskich towarów żywnościowych i powszechnego użytku, które są u nas bardzo tanie. Na początek proponowałbym Berlin, oddalony od polskiej granicy o zaledwie kilkadziesiąt kilometrów a o znacznie wyższych cenach. Takie działanie ukazałoby bardzo szybko, jaką gamę ochrony swoich rynków stosują kraje wpływające na decyzje KE i byłoby najbardziej przekonywującym argumentem w dyskusji z UE, jak i ułatwiłoby własne przedsięwzięcia temperujące szkodliwe konsekwencje ekspansji hipermarketów zagranicznych na rynku krajowym - powiedział.

- Polska, jeśli chce dogonić zagranicę pod względem zamożności, nie może pozbywać się możliwości ekspansji zagranicznej i jednocześnie stwarzać ułatwienia dla dystrybucji obcych towarów w Polsce - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.