Energetyka: W 2035 r. w Pątnowie ma powstać elektrownia atomowa

fot: Maciej Dorosiński

- Również małe i średnie firmy korzystają na dobrych wynikach spółek Skarbu Państwa, bo mogą być podwykonawcami, współpracownikami - mówił Jacek Sasin

fot: Maciej Dorosiński

Wniosek o decyzję zasadniczą dot. budowy w Pątnowie elektrowni jądrowej jest bardzo dobrze przygotowany. Myślę, że w tym przypadku wydanie decyzji będzie formalnością - ocenił w środę, 16 sierpnia, szef MAP Jacek Sasin, odnosząc się do wniosku złożonego tego dnia do MKiŚ przez spółkę PGE PAK Energia Jądrowa.

W środę zarząd spółki PGE PAK Energia Jądrowa złożył do Ministerstwa Klimatu i Środowiska wniosek w sprawie wydania decyzji zasadniczej dotyczącej budowy elektrowni jądrowej - planowo drugiej w Polsce. Przedstawiciele PGE PAK Energia Jądrowa zapowiedzieli, że jądrówka powstanie w 2035 r. w Pątnowie w gminie Konin w Wielkopolsce na terenach graniczących z obecną elektrownią Grupy ZE PAK i zaspokoi 12 proc. obecnego zapotrzebowania Polski na energię.

Do wniosku złożonego przez PGE PAK Energia Jądrowa nawiązał w środę wieczorem na antenie Polsat News minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

- Dzisiejszy dzień jest niezwykle ważny, bo zamyka ten wstępny okres przygotowań do tego, aby ta inwestycja mogła rzeczywiście już ruszyć - powiedział szef MAP.

Sasin wyjaśnił, że decyzja zasadnicza inicjuje proces inwestycyjny. Podkreślił, że aby można się było starać o inne decyzje, np. geologiczne, hydrologiczne, sejsmiczne czy środowiskowe, rzeba mieć tę decyzję zasadniczą, która akceptuje sam fakt realizacji tej inwestycji.

- Myślę, że w tym przypadku będzie to formalność, ponieważ wiem, że (...) ten wniosek o decyzję jest bardzo dobrze przygotowany, bardzo dobrze udokumentowany. Nie widzę tutaj żadnych zagrożeń do tego, aby ta decyzja mogła być wydana bez zbędnej zwłoki - stwierdził minister aktywów.

Druga w Polsce elektrownia jądrowa ma powstać jako wspólne przedsięwzięcie PGE PAK Energia Jądrowa oraz koreańskiego koncernu KHNP. Siłownia ma mieć co najmniej dwa reaktory APR1400 o łącznej mocy 2800 MW. Spółka PGE PAK Energia Jądrowa, w której ZE PAK i PGE mają po 50 proc. udziałów, ma przygotować trzy elementy inwestycji: studium wykonalności, badania terenu, lokalizacji oraz ocenę oddziaływania na środowisko na potrzeby planowanej budowy elektrowni jądrowej.

W kwietniu br. prezes ZE PAK Piotr Woźny na podstawie innych inwestycji w energetykę jądrową koszt budowy dwóch bloków w rejonie Konina oszacował na ok. 100 mld zł. Zastrzegł wówczas, że najpierw należy przeprowadzić badania miejsca pod pierwsze reaktory, aby upewnić się co do bezpieczeństwa inwestycji. Chcielibyśmy uwinąć się z tymi wszystkimi niezbędnymi badaniami w ciągu trzech-czterech lat.

Należąca w całości do Skarbu Państwa spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) ma natomiast przygotować proces inwestycyjny i pełnić rolę inwestora w projekcie budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. PEJ będzie także odpowiadać za budowę kolejnych reaktorów o łącznej mocy zainstalowanej od ok. 6 do ok. 9 GWe w oparciu o wielkoskalowe, wodne ciśnieniowe reaktory jądrowe generacji III+ oraz ich eksploatację.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ekspansja chińskich firm dławi gospodarkę Unii. Polska straciła miliardy!

W 2025 roku europejski przemysł stracił na rzecz chińskiej konkurencji 87 mld euro wartości dodanej, w tym 11,4 mld euro, które pośrednio utraciła polska gospodarka - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich.

Studentka psychologii UŚ uczestniczką analogowej misji kosmicznej

Milena Zając, studentka Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, realizująca psychologię jako kierunek wiodący, wzięła udział w analogowej misji kosmicznej „Libra”, która odbyła się w czerwcu 2026 roku w habitacie LunAres Research Station w Pile.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

Rewitalizacja terenów po kopalni Anna nabiera tempa

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna, dzięki m.in. środkom unijnym. Praca trwa, jak widać na naszym filmie, a na efekty trzeba będzie poczekać do 2029 roku.