Debiut Kulczyk Oil Ventures na GPW 25 maja

Pierwsze notowanie akcji Kulczyk Oil Ventures na warszawskiej giełdzie odbędzie się 25 maja - podała Gielda Papierów Wartościowych.

GPW podała, że postanowiła wprowadzić do obrotu 25 maja 391.885.549 akcji KOV.

W majowej ofercie KOV przydzielił 166.394.000 akcji po 1,89 zł za sztukę, z czego 5.700.000 inwestorom indywidualnym, a 160.694.000 inwestorom instytucjonalnym. Stopa redukcji w transzy indywidualnej wyniosła ok. 20 proc.

Pod koniec kwietnia spółka informowała, że oferta publiczna obejmuje do 325 mln nowych akcji, a maksymalna cena wynosi 2,62 zł za sztukę.

KOV to kanadyjska spółka z Grupy Kulczyk Investments działająca w branży poszukiwania oraz wydobycia ropy naftowej i gazu. Główne aktywa Kulczyk Oil Ventures zlokalizowane są na terytorium Brunei oraz Syrii.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.