Dębieńsko: opóźnia się rozpoczęcie prac przy budowie

Klinowski arc

fot: ARC

My moglibyśmy zacząć budować kopalnię choćby jutro - zapewnił Jerzy W. Klinowski, prezes zarządu NWR Karbonia

fot: ARC

Rozpoczęcie późną jesienią br. robót przy wierceniu pierwszej upadowej w zlikwidowanej kopalni Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach zapowiedział Jerzy W. Klinowski, prezes zarządu NWR Karbonia, spółki córki koncernu NWR Zdenka Bakali. Klinowski w wywiadzie opublikowanym w bieżącym numerze periodyku Open Mine wydawanego przez NWR przyznał, że nie będzie to dobry czas na rozpoczynanie robót ze względu na gorsze warunki atmosferyczne.

- My moglibyśmy zacząć budować kopalnię choćby jutro, jesteśmy na to przygotowani zarówno finansowo, jak i merytorycznie. Im szybciej dostaniemy wymagane zgody, tym szybciej uruchomimy kopalnię i zatrudnimy ludzi, którzy często są dziś bez pracy. Powstrzymuje nas jedynie długi proces uzyskiwania pozwoleń, zatwierdzeń itp. Nie możemy nic zrobić, stoimy w miejscu, dopóki urzędy nie przyspieszą tych wszystkich formalności. I to są właśnie główne przeszkody w budowie kopalni – wyjaśnił.

Na biurku szefa NWR Karbonia piętrzy się pokaźna sterta podań o pracę.

- Dostajemy około pięćdziesięciu, sześćdziesięciu podań o pracę dziennie. Na dziś mamy ich już ponad trzy tysiące i dodatkowo mnóstwo rozmaitych zapytań – przyznaje Klinowski. Zgłaszają się różni ludzie, pielęgniarki, ciastkarze, opiekunki do dzieci i magistrowie socjologii, sporo kobiet.

Na początek, przy pracach budowlanych Karbonia zatrudnić ma firmy lokalne wyspecjalizowane w wyburzeniach, budownictwie, pracach wodnokanalizacyjnych i energetycznych.

Na razie w NWR Karbonia pracuje stosunkowo niewiele osób – zatrudnionych na stałe i współpracowników, nie licząc kontraktorów, ale musimy być przygotowani na zatrudnienie na stałe, z dnia na dzień, naprawdę sporej ilości ludzi – dodaje Jerzy W. Klinowski.

Szef NWR Karbonia zajął również stanowisko w sprawie niezwykle istotnej dla miejscowej społeczności, jaką jest zapobieganie skutkom szkód górniczych.

- Zgodnie z polskim prawem górniczym przedsiębiorca, który zamierza prowadzić taką działalność, jest zobowiązany do zapobiegania i łagodzenia skutków tejże działalności. Dlatego właśnie uruchomiliśmy system pomocy dla mieszkańców zagrożonych terenów. Polega ona na tym, że wszyscy, którzy chcą budować się na tych terenach i wiedzą, że mogą zostać dotknięci działalnością kopalni mają prawo do ubiegania się u nas o rekompensaty na wzmocnienie fundamentów, w związku ze spodziewanymi deformacjami gruntów. Przynoszą mapki swoich działek, a my porównujemy to z planami, które mamy - wyjaśnia Klinowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielony Kampus dla studentów na doświadczenia, pomiary i badania

Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach był gospodarzem 2nd BAUHAUS4EU Forum i gościł przedstawicieli 9 zagranicznych uczelni członkowskich. W ramach wydarzenia otwarto Green Campus, zieloną przestrzeń dla studentów.

Kryminał na wakacje: „Nie ma głupich”, czyli Harlan Coben nadal w formie

Trudno zliczyć kryminały i thrillery, które amerykański pisarz Harlan Coben ma już na swoim koncie. Na polski wydawniczy rynek trafiła właśnie kolejna pozycja. Kryminał „Nie ma mocnych” posiada to wszystko, czym charakteryzują się książki Cobena: błyskotliwą intrygę, zwroty akcji, tajemnice i dobrze scharakteryzowanych bohaterów.

Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk: PIG-PIB wkracza do akcji, by ratować miasta przed skutkami transformacji

Państwowa Służba Geologiczna może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych

Westinghouse i Bechtel przyspieszają rozmowy. Kluczowa umowa dla atomu coraz bliżej

Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.