Debaty: stracili w bankach nawet 40 mld zł

fot: ARC

Przeciwko budowie S1 w Miedźnej protestuje wójt gminy i jej rada

fot: ARC

Klienci banków w Polsce na szkodliwych instrumentach finansowych np. przy hipotecznych kredytach walutowych stracili bądź mogą stracić do 40 mld zł - ocenia Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu. Ich zdaniem zależy zakazać stosowania instrumentów pochodnych m.in. przy kredytach. W piątek (7 października) w Sejmie odbyła się międzynarodowa konferencja "Problemy konsumenta na rynku finansowym" organizowana m.in przez Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu.

Uczestnicy dyskutowali nt. obecności na polskim rynku tzw. toksycznych, szkodliwych dla klientów banków instrumentów finansowych, takich jak kredyty, polisolokaty itp.

Według organizatorów debaty działalność części podmiotów finansowych w Polsce skupiła się przede wszystkim na maksymalizacji swoich zysków z wykorzystaniem szkodliwych dla klientów czy też bezprawnych instrumentów finansowych. Zwracają uwagę, że wprowadzenie takich rozwiązań na rynek nie powodowało w praktyce żądnych konsekwencji dla tych podmiotów.

Stowarzyszenie uważa też, że instytucje państwowe, które miały kontrolować rynek i dbać o bezpieczeństwo jego uczestników, nie wywiązały się ze swojego obowiązku lub wręcz stanęły "na pozycji obrońców nieuczciwych przedsiębiorców". "Instytucje zajmują się jedynie czuwaniem nad stabilnością systemu gwarantującego przepływ zysków od pokrzywdzonych klientów o jego beneficjentów - instytucji finansowych" - zaznaczono.

Stowarzyszenie widzi jednego z głównych winowajców w Komisji Nadzoru Finansowego, która "w okresie ostatnich 15 lat pozwoliła na wprowadzenia na polski rynek takich produktów finansowych jak: polisolokaty, kredyty indeksowane do obcych walut i denominowane w walutach obcych, toksyczne opcje walutowe dla przedsiębiorstw".

Prezes Stowarzyszenia Arkadiusz Szcześniak przypomniał na konferencji, że niedługo mamy poznać nazwisko nowego szefa KNF.

- Bardzo liczymy na to, że będzie to osoba fachowa, która stworzy zespół, który pozwoli uniknąć kolejnych sytuacji, (podobnych do tych - PAP), które powstały w poprzednich latach: afera Amber Gold, polisolokaty, opcje walutowe, kredyty - my je nazywamy - pseudowalutowymi (...) Bardzo nam zależy, żeby instytucje państwa polskiego postarały się o dokonanie wyliczeń, które spowodują, że będziemy wiedzieli, ile gospodarka polska, ile Polacy stracili na tym, że takie produkty zostały wprowadzone.

Stowarzyszenie ocenia, że klienci banków w Polsce na szkodliwych instrumentach finansowych stracili, bądź mogą stracić od 30 do 40 mld zł.

Maciej Pawlicki ze SBB podkreślił, że mimo iż KNF posiada instrumenty do kontroli rynku, to z nich nie korzysta.

- Instytucja ta ma prawo zobaczyć prawdziwe cyfry w bankach. Dzięki temu możemy dowiedzieć się jak państwo polskie oszukiwane jest przez międzynarodowe korporacje. Obecnie państwo polskie nie ma śmiałości, żeby o to zapytać - ocenił.

Pawlicki powiedział, że sytuację klientów może poprawić "kilka regulujących rynek zakazów". Jak podkreślił przede wszystkim chodzi o zakaz stosowania derywatów (instrumentów pochodnych), bądź zapisów które towarzyszyły np. kredytom hipotecznym w obcych walutach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

1400 osób i 20 epizodów. Rozpoczynają się wojewódzkie ćwiczenia Wind Strike 26

W dniach 21–23 października 2026 r. na terenie województwa śląskiego odbędą się wojewódzkie ćwiczenia z zakresu zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej „Wind Strike 26”. Weźmie w nich udział około 1400 osób, a działania będą dotyczyć reagowania na skutki gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.