DB Schenker Rail Polska wozi węgiel na Słowację

Wagony wegiel

fot: ARC

Dwugodzinny strajk ostrzegawczy w Kompanii Węglowej spowodował, że spółka wydobyła 8 tys. ton węgla mniej

fot: ARC

DB Schenker Rail Polska realizuje kontrakt na transport w sierpniu 12 tys. ton węgla do największej huty stali na Słowacji – poinformował portal rynek-kolejowy.pl Do tej pory przewozy tranzytowe dla tego klienta były realizowane wyłącznie przez PKP Cargo.

 

- Cieszymy się, iż tak znaczący klient zaufał naszym umiejętnościom i powierzył DB Schenker Rail Polska realizację przewozów. 12 tys. ton ładunku nie stanowi dużej ilości ale jest ważnym pierwszym krokiem w stronę nawiązania długofalowej współpracy. Na chwilę obecną zakontraktowane przewozy zostały wykonane zgodnie ze zleceniem. Klient wyraził zainteresowanie kontynuowaniem współpracy do końca roku co świadczy o jego zadowoleniu z poziomu jakości wykonywanych usług. Dołożymy wszelkich starań aby w pełni wywiązać się z powierzonego zadania – mówi "Rynkowi Kolejowemu" Andrzej Wyszyński, kierownik działu komunikacji DB Schenker Rail Polska.

 

Węgiel transportowany jest na trasie Świnoujście - Chałupki - Cadca, a stamtąd odbiera go CD Cargo.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.