Dawny kamieniołom w Rębiszowie pozostaje poza szlakiem

fot: Tomasz Rzeczycki

Miejsce średniowiecznej płuczki przy żółtym szlaku koło Rozdroża Izerskiego

fot: Tomasz Rzeczycki

Pod koniec października odnowiony został żółty szlak turystyczny ze stacji PKP Rębiszów na Pogórzu Izerskim do Rozdroża Izerskiego. W pierwotnym przebiegu prowadził on przez zalany kamieniołom bazaltu pomiędzy Rębiszowem i Przecznicą. Przedstawiano to wówczas jako niebywałą atrakcję w skali polskich Sudetów, gdyż szlak poprowadzony był tam sztuczną skalną granią. Od dawna jednak szlak ten omija nieczynny kamieniołom, prowadząc w jego rejonie wiejskimi drogami. Jak doszło do takiej sytuacji?

- Znając, jak ten szlak był znakowany, przypuszczam, że wytyczyli go wtedy przez teren kamieniołomu, nie uzgadniając tego z właścicielem terenu - mówi dr hab Jacek Potocki, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznwczego, który niedawno odnawiał malowanie znaków tego szlaku.

Rębiszów to wieś w gminie Mirsk w powiecie lwóweckim, leżąca przy linii kolejowej nr 274 Wrocław - Zgorzelec. Gmina obfituje w surowce mineralne. Występują tu rudy cyny, złoża torfu, kwarce żyłowe, a także surowce skaleniowe czy też bazalt.

Niemal trzydzieści lat temu, w 1993 r. wyznaczony został w tamtym rejonie, na pograniczu Pogórza i Gór Izerskich, nowy żółty szlak. Wytyczono go z Rębiszowa przez Ciemny Wądół, zbocza góry Kamienicy, do Rozdroża Izerskiego. Twórcami szlaku byli studenci Wyższej Szkoły Pedagogicznej z Zielonej Góry, uczestniczący wtedy w kursie znakarskim. Szlak żółty między wsiami Przecznica i Rębiszów studenci poprowadzili przez zalany kamieniołom bazaltu, znajdujący się u podnóża góry Tłoczyny (785 m n.p.m.). W kamieniołomie w interesujący sposób szlak został na krótkim odcinku poprowadzony niewysoką skalną granią.

Kilka lat później zmodyfikowano nieco przebieg szlaku w tamtym rejonie, usuwając go poza kamieniołom. Natomiast w 2018 r. szlak znacznie zmienił przebieg między Tłoczyną a Rozdrożem Izerskim. Tak zadecydowało Nadleśnictwo Świeradów, będące gospodarzem terenu. Wówczas szlak przesunięty został znacznie na wschód, na zbocze Kowalówki.

Ostatnia, październikowa korekta przebiegu szlaku miała miejsce na łąkach koło Przecznicy i dotyczyła kilkusetmetrowego odcinka, który kompletnie zarósł.

Choć żółty szlak od dawna nie prowadzi przez skalną grań w kamieniołomie, można na nim spotkać inny akcent górniczy. Na wspólnym odcinku ze szlakiem żółtym, na wschód od Rozdroża Izerskiego, znaleźć można koło przepustu nad strumykiem kamienny obelisk. Wyryty na nim napis informuje, że w tym rejonie funkcjonowała od XII do XIV wieku płuczka, czyli miejsce przeróbki urobku, prawdopodobnie ówczesnych poszukiwaczy złota.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.