Śląsk: Wystawę z okazji 200-lecia kopalni Katowice zorganizowali jej byli pracownicy

1685441295 img 4948

fot: Daria Klimza PGG

Byli pracownicy kopalni Katowice podkreślają, że cieszy ich wkomponowanie Muzeum Śląskiego w dawną infrastrukturę kopalni Katowice

fot: Daria Klimza PGG

Wystawę z okazji 200-lecia kopalni Katowice zorganizowali jej byli pracownicy w Domu Kultury Bogucice-Zawodzie. W kilku gablotach przygotowali zdjęcia i pamiątki związane z tym zakładem. I chociaż kopalnia Katowice nie istnieje od ponad 20 lat, spotykają się regularnie co miesiąc. Pomysłodawcą wystawy jest były wieloletni dyrektor techniczny kopalni Katowice i kopalni Katowice-Kleofas oraz naczelny inżynier Henryk Pawełczyk. Na jego ręce podczas wernisażu list gratulacyjny złożył przedstawiciel PGG, dyrektor kopalni Mysłowice-Wesoła Adam Rozmus.

- Jesteście przykładem jak byli pracownicy, górnicy kopalni Katowice, nawiązując do chlubnej tradycji istniejącego w latach poprzednich koła SITG, podejmują szerokie działania dla zachowania pamięci o eksploatacji węgla kamiennego w tej części Górnego Śląska. Kultywujecie najwspanialsze wspomnienia o ludziach pracujących w kopalni; o ich wiernym poświęceniu dla rozwoju polskiego górnictwa i całej narodowej gospodarki" – napisał w liście gratulacyjnym dyrektor Rozmus.

 - Nie pomagają nam agencje reklamowe, ani specjaliści z zakresu promocji. To wszystko nasze pamiątki i własnoręczna robota. To przecież historia naszej kopalni, a wystawę będziemy uzupełniać – zdradza były dyrektor zakładu Henryk Pawełczyk.

O kopalni Katowice może opowiadać godzinami. O górnictwie napisał także wiele książek i wierszy. Z okazji 200-lecia kopalni oraz wernisażu wystawy wygłosił uroczystą mowę o historii zakładu, okraszoną wieloma anegdotami. Jest bardzo związany z kopalnią Katowice, w której pracował ponad 30 lat. Organizator życia stowarzyszeniowego w ramach LOK i SITG na kopalni, od blisko 8 lat regularnie spotyka się wraz z byłymi pracownikami tej kopalni w ramach Pokopalnianego Koła SITG Katowice-Ferdynand. 

– Jest nas obecnie 16. Mamy jeszcze wiele do opowiedzenia o górnictwie i historii kopalni. I nawet jak będzie nas tylko 6 to nadal będziemy się spotykać i pracować nad takimi sprawami jak ta wystawa – podkreśla Pawełczyk.

Kopalnię Katowice z nostalgią wspomina były wiceprezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń Jacek Szuścik, który pracował w kopalni Katowice, ale i innych zakładach KHW.

- Zaczynałem pracę w kopalni Boże Dary, a potem były inne kopalnie, ale muszę szczerze powiedzieć, że sentymentalnie i uczuciowo czuję się związany z kopalnią Katowice. To była taka moja matka, która mnie wykształciła, technicznie i inżyniersko i przygotowała do dalszej roboty - zapewnia Jacek Szuścik.

Na spotkania Koła uczęszcza także Tadeusz Rajzer, który w kopalni Katowice zaczął pracę w 1968 roku. Początki jego kariery przypadały na okres gierkowski, kiedy trzeba było zwiększyć szybko wydobycie o milion ton.

– A milion ton to jedna kopalnia jest więcej, a przecież więcej nie było. Dlatego pracowało się 31 dni w miesiącu, na okrągło. I w soboty i niedziele, wszystkie 3 zmiany szły. Mimo tego na kopalni Katowice przeżyłem piękny czas, miałem fajnych szefów i sam piąłem się po szczeblach kariery. Pamiętam, jak nie mogłem się doczekać rana, żeby iść do pracy, taka fajna atmosfera była. A każdy wiedział, co ma na swoim odcinku robić i wszystko szło jak należy. Zawsze jest co wspominać na spotkaniach naszego Koła. A Henio Pawełczyk, redaktor i twórca, bo i wiersze pisze też, jest sprawie oddany i dużo wkładu ma w tym, by pamięć o kopalni Katowice przetrwała dla przyszłych pokoleń – uważa Tadeusz Rajzer.

Byli pracownicy kopalni Katowice podkreślają, że cieszy ich wkomponowanie Muzeum Śląskiego w dawną infrastrukturę kopalni Katowice.

- Kopalnia Katowice, centralna kopalnia na Śląsku, ona w tym wszystkim wygrała, bo na jej terenie powstaje autentyczne nowe centrum stolicy Śląska, czegoż można chcieć więcej? Jeżeli o górnictwie się kiedyś zapomni, to, dzięki zachowaniu tych obiektów i budowie muzeum, o kopalni Katowice nie zapomnimy nigdy – przekonuje Henryk Pawełczyk

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.