Darowizna na drogi za światłowód Gazpromu
W czwartek rada gminy Tłuchowo w województwie kujawsko-pomorskim ma głosować nad uchwałą w sprawie przyjęcia 350 tys. zł darowizny na budowę gminnej drogi w miejscowości Wyczałkowo. Darowiznę oferuje gminie EuRoPol Gaz - spółka Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz rosyjskiego Gazpromu, która jest właścicielem gazociągu jamalskiego tłoczącego rosyjski gaz do Niemiec - napisała \"Gazeta Wyborcza\".
Dlaczego wielka polsko-rosyjska spółka gazownicza chce sponsorować gminną drogę? Sprawę stawia jasno projekt uchwały, w którym napisano, że darowizna została zadeklarowana przez EuRoPol Gaz w związku z zamiarem wybudowania światłowodu w pasach dróg gminnych. Pieniądze od gazowej spółki gmina dostanie w dwa tygodnie po odebraniu instalacji światłowodowej.
- To rekompensata za zgodę na ułożenie przez EuRoPol Gaz światłowodu przez nowe tereny, na których dawniej nie planowano ułożenia światłowodu - tłumaczył nam Krzysztof Dąbkowski, wójt gminy Tłuchowo. Dodał, że darowizna powinna starczyć na wyasfaltowanie ok. 450 m drogi nad światłowodem. Cała droga w Wyczałkowie będzie pięć razy dłuższa.
Kilka lat temu \"Gazeta\" ujawniła, że Gazprom planuje stworzenie wielkiej infostrady między Moskwą a Berlinem. Rosjanie postanowili wykorzystać do komercyjnych celów łącza układane formalnie tylko do celów technologicznej obsługi gazociągu. EuRoPol Gaz miał w tym celu zachować tylko część nitek światłowodu. Resztę zarezerwowano dla Gaztelekom, spółki Gazpromu powołanej do komercyjnej eksploatacji światłowodów, oraz wydzierżawiono firmie PolGaztelekom utworzonej przez rosyjski Gaztelekom, EuRoPol Gaz i Bartimpex Aleksandra Gudzowatego.
Cała infostrada przez Polskę ma ok. 680 km długości. Jej budowę zatrzymały protesty kilku rolników z gminy Tłuchowo, którzy nie zgodzili się ułożyć na swoich polach ok. 2 km światłowodu. Światłowód działa, bo inaczej EuRoPol Gaz nie mógłby obsługiwać gazociągu przez Polskę. Ale w tym celu trzeba korzystać z dodatkowych łączy. Bezpośredniego połączenia między Moskwą a Berlinem nie ma.
- Gazociąg już dawno zbudowano i światłowód też trzeba dokończyć - uważa Krzysztof Dąbkowski. Rozważano różne pomysły ułożenia światłowodu dookoła terenów protestujących rolników. Dwa lata temu Dąbkowski wydał EuRoPol Gazowi decyzję lokalizacyjną na budowę brakującej części światłowodu poza pasem gazociągu, oceniając, że to inwestycja \"celu publicznego\".
- Powiadomiłem rząd o naszych zamiarach - uważa Dąbkowski. W lipcu tego roku wójt Tłuchowa zwrócił się do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka o ocenę, czy zgodne z prawem jest ułożenie linii światłowodowej dla \"umożliwienia automatyzacji procesu transportu gazu oraz łączności dyspozytorskiej i nadzoru trasy gazociągu\" pod drogą, na specjalnych zasadach odstępstwa od zakazu takich inwestycji pod drogami. Ministerstwo Infrastruktury uznało, że to wójt ustala, czy jest to szczególnie uzasadniony przypadek zezwalający na inwestycję.
EuRoPol Gaz potwierdza, że \"rozmawia z gminą Tłuchowo o partycypacji w finansowaniu budowy odcinka drogi gminnej\", ale nie odpowiedział nam, kiedy władze spółki zaakceptowały darowiznę i czy będzie ona odliczona od podatku CIT. - Nie słyszałem o takiej darowiźnie - powiedział nam Michał Szubski, prezes PGNiG i wiceszef rady nadzorczej EuRoPol Gazu. Szubski przyznał, że latem rozmawiał z Gazpromem o dokończeniu światłowodu. - Zapowiedziałem, że zanim linia zostanie oddana do użytku, trzeba ustalić zasady jej wykorzystania - deklarował wczoraj szef PGNiG - poingormowała \"GW\".