Dariusz Dudek:Silesia\" będzie równać doBogdanki\"

Dudek dariusz silesia GAL

fot: Jarosław Galusek

- Gwarancja zatrudnienia to priorytet. Ważną kwestią jest także utrzymanie obecnego poziomu wynagrodzeń. Nie wyobrażam sobie, że zostaniemy przejęci i nagle okaże się, że nasze płace są niższe od średniego wynagrodzenia w Kompanii Węglowej - zapowiada Dariusz Dudek

fot: Jarosław Galusek

Rozmowa z Dariuszem Dudkiem, przewodniczącym NSZZ „Solidarność” w kopalni „Silesia”, reprezentującym załogę w rozmowach z czeskim holdingiem EPH.

 

Czy to prawda, że kopalnia „Silesia” prawie nie wydobywa węgla?

 

- Kopalnia prowadzi wydobycie jedną ścianą – 424, która jest eksploatowana od dłuższego czasu. Niektórzy mówią, że od zawsze. Ze względu na stan techniczny maszyn i urządzeń wydobycie jest na bardzo niskim poziomie. Nie zadowala to ani pracujących w „Silesii” górników, ani nie przynosi wymiernych korzyści Kompanii Węglowej. Podkreślam z całą stanowczością, że nie jest to wina ludzi. Wyposażenie tej ściany powoduje, że praca przynosi więcej zmęczenia niż rzeczywistych efektów. Ciągle trzeba usuwać awarie. Mamy czasem wrażenie, że celowo skierowano tu taki sprzęt, aby pokazać, że jesteśmy nieudolni. Ścianę 424 trzeba wyeksploatować do końca albo – co bardziej sensowne – podjąć decyzję o zakończeniu eksploatacji.

 

I co dalej? Powstał już harmonogram działań, które trzeba zrealizować w kopalni?

 

- W przyszłości „Silesia”, jako kopalnia prywatna, ma być porównywalna z lubelską „Bogdanką”. Chcemy równać do tych najlepszych, dlatego czekają nas ogromne inwestycje. Oczywiście, będą one prowadzone sukcesywnie, bo trudno w jednej chwili „wpakować” w kopalnię 600–700 mln zł. To wszystko wymaga czasu, rozcięcia nowych ścian, budowy nowych przodków i chodników. Potem będzie się już brało to, co najlepsze.

 

Można przypuszczać, że „Silesia” będzie jednym wielkim placem budowy?

 

- Owszem, według zamysłów naszych inwestorów kopalnia ma podwoić produkcję i osiągnąć wydobycie 2 mln ton węgla rocznie. To wymaga odpowiednich nakładów, ale również – co dla nas jest bardzo istotne – większego zatrudnienia. Stabilność pracy dla załogi, po przejęciu kopalni przez nowego właściciela, to był warunek zapisany przez zarząd Kompanii w memorandum informacyjnym jeszcze przed rozpoczęciem rokowań. Dziś wiemy już, że w związku z planami rozwoju kopalni, pojawi się prawdopodobnie konieczność przyjęcia nowych pracowników, a to jest bardzo istotne dla miasta i gminy. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, kopalnia, zatrudniająca obecnie niespełna 700 osób, przyjmie do pracy setki ludzi.

 

Znajdujecie się w takiej sytuacji, że załoga ma już pewność, dotyczącą dalszego istnienia „Silesii”, ale w trakcie negocjacji jest umowa społeczna, określająca gwarancje socjalne dla załogi. Na jakim etapie są te rozmowy?

 

- Umowa społeczna została przedstawiona inwestorowi jako wspólne opracowanie kopalnianych związków zawodowych. Jej kształt jest nieco zmieniony wobec tego, co uzgodniliśmy z poprzednim potencjalnym inwestorem podczas wcześniejszej procedury, ale zdajemy sobie sprawę, że zmieniła się sytuacja. Swoją wizję tego porozumienia przedstawił także inwestor. W najbliższym czasie dojdzie do spotkania, na którym wymienimy się uwagami. Do tej pory nie podjęliśmy jeszcze negocjacji nad żadnym punktem. Myślę, że umowa będzie modyfikowana. W mediach pojawiła się informacja, że po stronie inwestora jest dużo skreśleń, nie do końca jest to zgodne z prawdą. Proszę pamiętać, że rozmawiamy w trzech lub czterech językach. Tłumaczenia mają to do siebie, że często pomijają niuanse. Dlatego wiele spraw trzeba wyjaśnić podczas rozmowy w obecności tłumacza. O negocjacje jestem spokojny, tym bardziej, że strona czeska deklaruje podpisanie umowy społecznej, a klauzula, dotycząca konieczności zawarcia takiego porozumienia przed przejęciem kopalni przez nowego właściciela, znajduje się w memorandum.

 

Które zapisy umowy społecznej są dla załogi najistotniejsze?

 

- Gwarancja zatrudnienia to priorytet. Ważną kwestią jest także utrzymanie obecnego poziomu wynagrodzeń. Nie wyobrażam sobie, że zostaniemy przejęci i nagle okaże się, że nasze płace są niższe od średniego wynagrodzenia w Kompanii Węglowej. Zależy nam również na respektowaniu regulaminu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, regulaminu wynagradzania, zakładowego układu zbiorowego pracy. Istotną sprawą jest także zapewnienie, że, w razie ewentualnych przyjęć, pierwszeństwo będą mieli członkowie rodzin obecnych pracowników. To bardzo ważne, bo w ten sposób tworzy się atmosferę przyjaznego przedsiębiorstwa. To przekłada się w sposób bezpośredni na wyniki.

 

Wstępna umowa dotycząca sprzedaży kopalni „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach, weszła w życie 8 lipca 2010 roku. Obecny właściciel kopalni – Kompania Węglowa, oraz starający się o zakup przedsiębiorstwa inwestor – spółka Energeticky a Prumyslovy Holding – podpisały to porozumienie 29 czerwca br. w kancelarii notarialnej w Warszawie. Aby „Silesia” stała się własnością Czechów, konieczne jest jeszcze przeniesienie koncesji oraz uzyskanie zgody MSWiA na sprzedaż działek wpisanych w ewidencji jako rolne lub leśne. PG Silesia musi także uregulować prawa do komercyjnego korzystania z informacji geologicznych. Na spełnienie tych wymogów, a także na zawarcie umowy społecznej ze związkami zawodowymi „Silesii” inwestor ma czas do 23 grudnia tego roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Jan Czypionka: Moje fotografie na dole to hołd dla pracy górnika

Rozmowa z Janem Czypionka, dziennikarzem i fotografikiem

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.