Daniel Obajtek: niskoemisyjne źródła wytwarzania są w Polsce konieczne

1502108812 obajtek daniel energa

fot: Energa

- Elektromobilność to jeden z ważniejszych tematów dla państwa, a my jako grupa kapitałowa musimy być wszędzie tam, gdzie jest biznes. Miasto rozważa zakup autobusów elektrycznych, a my chcemy stworzyć infrastrukturę do ładowania aut - powiedział prezes Energi Daniel Obajtek

fot: Energa

- Niskoemisyjne źródła wytwarzania są w Polsce konieczne. Apeluję o zdrowy rozsądek - powiedział we wtorek, 23 czerwca, prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, komentując protest aktywistów Greenpeace w elektrowni Ostrołęka C.

Jak podały we wtorek lokalne media, w nocy grupa aktywistek i aktywistów Greenpeace wspięła się na wysoką na ponad 100 m betonową wieżę na placu budowy elektrowni Ostrołęka C. "W ten sposób protestują przeciwko nowym inwestycjom w paliwa kopalne, takim jak wielkie bloki gazowe, które napędzają kryzys klimatyczny" - podał m.in. portal eostroleka.pl.

Obajtek, pytany podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami w siedzibie PKN Orlen w Płocku o protest Greenpeace, podkreślił, że spółka ta i jej grupa kapitałowa "bardzo mocno inwestuje w nisko- i zeroemisyjne źródła wytwarzania". - Zdajemy sobie sprawę, że niskoemisyjne źródła wytwarzania są formą przejściową do zeroemisyjnych źródeł wytwarzania - dodał. Zaznaczył, iż Grupa Orlen jest "liderem, jeżeli chodzi o bloki gazowe". Nawiązał zarazem do niedawnego przejęcia kapitałowego przez płocki koncern Grupy Energa i planów z tym związanych, dotyczących elektrowni Ostrołęka C.

- Kupiliśmy Energę, gdzie była budowana elektrownia, która miała być oparta o węgiel. I my właśnie, jako Orlen, podjęliśmy tę decyzję, że zamiast węgla będzie tam blok gazowy. To była bardzo odpowiedzialna, mądra decyzja - oświadczył prezes PKN Orlen. Zwrócił przy tym uwagę na pozytywne reakcje rynku po decyzji płockiego koncernu w sprawie przyszłości elektrowni w Ostrołęce.

- Dla mnie więc ten protest to jest jedno wielkie politykierstwo, które nie ma nic wspólnego tak naprawdę ze środowiskiem - ocenił Obajtek, odnosząc się do akcji Greenpeace w elektrowni Ostrołęka C. Jak zauważył, wcześniej, gdy aktualny był tam jeszcze projekt bloku węglowego "jakoś ekolodzy tak mocno nie wchodzili na kominy, nie protestowali". - W momencie, kiedy zmieniamy technologię z węglówki na gazówkę, to zaczynają być mocne protesty - zaznaczył prezes PKN Orlen. - Zaczyna Greenpeace iść w kierunku takiego niezdrowego politykierstwa, bo niskoemisyjne źródła wytwarzania są w Polsce konieczne i potrzebne - dodał.

- Nie wyobrażam sobie, by w Polsce nie istniały elektrownie węglowe, które istnieją, ani nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie mieli generalnie elektrowni przejściowych, niskoemisyjnych - oświadczył Obajtek.

Jak mówił, jest ciekaw, przy użyciu jakich lin aktywiści Greenpeace weszli na konstrukcje w elektrowni Ostrołęka C. - Sądzę, że te liny były też wyprodukowane przy pomocy energii elektrycznej, z wyrobów petrochemicznych, które wytwarza się z ropy. I sądzę, że nie przyjechali tam rowerami, tylko samochodami - powiedział prezes PKN Orlen. - W związku z tym apeluję o zdrowy rozsądek. Myślę, że będzie odpowiednia pogoda, może to ma cele rekreacyjne, ale jeżeli nie ma to celów rekreacyjnych, to współczuję tego myślenia - dodał Obajtek, komentując protest Greenpeace w ostrołęckiej elektrowni.

Przyznał, iż chciałby, "aby ci ekolodzy docenili Orlen, który inwestuje w niskoemisyjne i zeroemisyjne źródła wytwarzania". - Cywilizacja idzie do przodu. Nie dajmy się wyprowadzić z powrotem na drzewo - dodał.

W maju PKN Orlen, deklarując wstępną gotowość do zaangażowania się w realizację budowy elektrowni Ostrołęka C pod warunkiem wykorzystania technologii opartej na paliwie gazowym, podkreślił, że stawia na rozwój aktywów energetycznych w kierunku źródeł nisko- i zeroemisyjnych. Spółka zapowiedziała wówczas, że jej finalną decyzję w sprawie inwestycji w Ostrołęce "poprzedzą rozmowy ze spółkami Enea i Energa - właścicielami projektu - dotyczące technologii, sposobu finansowania oraz harmonogramu".

Prezes PKN Orlen zwrócił wtedy uwagę, iż zgodnie z porozumieniem zawartym ze Skarbem Państwa trwają analizy dotyczące m.in. warunków kluczowych inwestycji Grupy Energa, której większościowym udziałowcem płocki koncern stał się pod koniec kwietnia. - Widzimy duży potencjał dla budowy nowych źródeł energii w Polsce, które wzmocnią bezpieczeństwo energetyczne kraju i regionu. Nie możemy jednak działać w oderwaniu od trendów rynkowych i polityki regulacyjnej Unii Europejskiej - mówił m.in. w maju Obajtek, cytowany w komunikacie płockiego koncernu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić górnicze tradycje. Muzeum Górnictwa Węglowego rusza z nowym projektem

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu rozpoczyna projekt „Wsparcie procesu transformacji poprzez zachowanie tożsamości regionu”. 

Co po węglu? Młodzi z regionów górniczych domagają się pracy i stabilności

Młodzi mieszkańcy Bełchatowa i Wielkopolski Wschodniej nie negują konieczności transformacji energetycznej, lecz oczekują konkretów: atrakcyjnych miejsc pracy, lepszej edukacji, transportu i wiarygodnej wizji rozwoju po węglu – wynika z najnowszego raportu Polskiej Zielonej Sieci.

18-krotność miesięcznych wynagrodzeń. W PGE GiEK trwa Program Dobrowolnych Odejść

W PGE GiEK trwa II edycja Programu Dobrowolnych Odejść. Sprawdziliśmy, na jakich warunkach można z niego skorzystać. 

Atak na obiekty energetyczne, uszkodzona infrastruktura! Na szczęście to tylko ćwiczenia

Tegoroczna edycja ćwiczeń AMPER 2026 odbyła się na terenie skarżyskiego Oddziału Spółki. Symulowany atak na obiekty PGE Dystrybucja i uszkodzenie infrastruktury elektroenergetycznej pozwoliło sprawdzić nie tylko możliwości usuwania przyczyn awarii, ale także współpracę służb odpowiedzialnych za reagowanie kryzysowe i energetyków.