Daniel Křetínský bierze Silesię

EPH (Energetický a Průmyslový Holding) – czeska spółka akcyjna zamierza wziąć udział w prywatyzacji kopalni „Silesia”. W jej skład wchodzi 20 przedsiębiorstw wyspecjalizowanych w produkcji energii elektrycznej i cieplnej, a także inżynierii elektroenergetycznej. Holding jest również producentem autobusów (spółka SOR) i udziałowcem firm z branży przemysłu mięsnego (firmy Kmotr i Krahulik). W 2008 r. zysk EPH przekroczył 4,3 miliarda koron. Zatrudnia obecnie ok. 6000 pracowników.

 

W sektorze energii EPH posiada na czeskim rynku silną i stabilną pozycję, głównie dzięki elektrowniom należącym do „Plzeňské energetiky” oraz „United Energy”. Ich moce wynoszą 330 MWe. Holding posiada od października 2009 r. nową strukturę organizacyjną. 40 proc. udziałów jest w rękach Grupy PPF, kolejne 40 proc. przypadło słowackiej spółce J&T, a 20 proc. posiada Daniel Křetínský, prezes zarządu EPH.
 

Jak poinformował portal nettg.pl wydział komunikacji czeskiego holdingu, firma chce nadal inwestować w szeroko rozumianą energetykę. Strategia do 2012 r. zakłada zwiększenie wydajności zasobów do 1000 MWe i osiągnięcie co najmniej 10 proc. udziału w rocznej produkcji energii w Czechach. Celem strategicznym spółki jest stworzenie zintegrowanego systemu obejmującego wydobycie paliw, produkcję energii i jej zbyt. Plan zakłada także inwestowanie w odnawialne źródła energii i kogenerację.


Daniel Křetínský ma 35 lat. Urodził się w Brnie i tam też ukończył prawo na Uniwersytecie im. Masaryka. Pracę rozpoczął w 1999 r w spółce J&T.
 

„Był człowiekiem bardzo zdolnym i w mig stał się czołowym menadżerem spółki. Nie miał jeszcze trzydziestu lat a współdecydował o milionowych transakcjach. Wszystko za co się brał przynosiło zysk” – pisze dziennik „Dnes”.
 

„W 2003 r. stał się partnerem J&T, co oznaczało, że przysługiwał mu udział w podziale zysku firmy. Te zaś szły w dziesiątki miliardów koron rocznie. To on właśnie skłonił kierownictwo spółki do inwestowania w energetykę” - dodaje gazeta. „Křentinsky ma jednak za sobą nie tylko same sukcesy, ale także wpadki” – pisze dalej Dnes.


„W 2004 r spółka J&T, kontrolowana przez najbogatszego Czecha Petra Kellnera kupiła od magnata medialnego Axela Diekmanna za 554 mln koron klub sportowy Sparta Praga, którego był od dawna wiernym kibicem. Zarząd nie był jednak do tej transakcji w 100 proc. przekonany i stanęło na tym, że Křetínský musiał wziąć odpowiedzialność za transakcję na siebie. Klub popadł w długi. W 2008 r. sięgnęły one 156 mln koron.


Jako dwie kolejne porażki „Dnes” wytyka Křetínskiemu nieudane próby przejęcia OKD i Mosteckiej Uhelny. Za ostrawsko-karwińskie kopalnie był gotów zapłacić 40 mld koron. Ubiegli go biznesmeni z kręgu Zdenka Bakali. Spółkę węglową Mostecka Uhelna chciał kupić współpracując z kontrowersyjną postacią czeskiego biznesu Pavlem Tykačem. Ten go jednak również ubiegł.


Daniel Křetínský ma dalsze plany i za nimi podąża. Obecnie pakiet 20 proc. posiadanych akcji w holdingu EPH wart jest 200 mln euro, a media wciąż grzmią o jego dwóch dobrych interesach, które sfinalizował w ub.r. Chodzi o zakup za 404 mln euro niemieckiej kompanii węgla kamiennego Mitteldeutsche Braunkohlengesellschaft (MIBRAG). Latem zaś doszła do skutku transakcja roku – jak podają czeskie i słowackie media. Za ponad 1 mld dolarów Křetínský kupił czeską firmę energetyczną International Power Opatovice, nota bene umiejętnie eliminując z gry wspomnianego Pavla Tykača. Te dwa wydarzenia stawiają Křetínskego ponownie na pierwszym miejscu wśród czeskich i słowackich biznesmenów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złoża miedzi w Polsce: Nawet 165 mln ton surowca. Czy miedziowy boom napędzi polską gospodarkę?

Polska zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem udokumentowanych zasobów miedzi. Pod względem produkcji plasujemy się jednak na bardziej odległej, trzynastej pozycji. Ta sytuacja może się jednak szybko zmienić. Kluczowa w tym surowcowym wyścigu będzie budowa jednej z największych kopalń miedzi w Europie – w rejonie Nowej Soli.

Inflacja może lekko przekroczyć 4 proc. pod koniec roku

Inflacja może nieznacznie przekroczyć 4 proc. pod koniec roku, natomiast wzrost gospodarczy w 2026 r. może wynieść 3,7 proc. - ocenili ekonomiści mBanku po poniedziałkowej publikacji GUS, która wskazała, że inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rdr., a wzrost PKB w II kwartale sięgnął 3,9 proc. rdr.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Wykryli nieprawidłowości wydatkowania środków publicznych na ponad 120 mld zł!

Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości na ponad 120 mld zł związane z dysponowaniem środkami publicznymi przez instytucje państwowe i pozarządowe - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.