Dane o inflacji nie uderzyły w złotego

Piątkowe (13 czerwca) dane o inflacji nie wywołały większych zmian na rynku złotego i ok. godz. 16.30 euro wyceniano na 4,12 zł, a dolara na 3,04 zł - wskazali analitycy. Ich zdaniem przed osłabieniem obroniły go lepsze dane NBP o obrotach bieżących.

W piątek ok. godz. 14 GUS podał, że w maju inflacja wyniosła 0,2 proc. rdr, a w ujęciu miesięcznym odnotowano deflację, gdyż ceny spadły o 0,1 proc.

Ekonomista Banku Pekao Wojciech Matysiak zaznaczył, że deflacja w ujęciu miesięcznym nie jest czymś groźnym i zdarza się w u nas dość często.

- Dlatego też nie należy bardzo się tym przejmować. Zwłaszcza latem - czerwiec, lipiec, sierpień są to typowe miesiące, gdy wskaźnik inflacji w ujęciu miesięcznym jest ujemny. To efekt sezonowy, gdyż spadają wówczas ceny żywności - mówił.

Matysiak zaznaczył jednak, że taki spadek nieczęsto zdarza się w maju.

- Ostatni taki przypadek odnotowaliśmy w 2002 r. - wskazał.

Ekspert Pracodawców RP Łukasz Kozłowski zwrócił natomiast uwagę na wskaźnik roczny.

- Znaleźliśmy się u progu deflacji. To niepokojąca wiadomość dla polskiej gospodarki - stwierdził.

- To zrozumiałe, że konsumenci nie lubią podwyżek cen, jednak z punktu widzenia interesów całej gospodarki ich umiarkowany wzrost jest bardzo pożądany. Najważniejsze banki centralne świata - FED oraz EBC - traktują deflację jako największe zagrożenie dla kontynuacji ożywienia gospodarczego. Z tego też powodu starają się one zapobiegać jej wystąpieniu za pomocą wszelkich dostępnych narzędzi - dodał.

Wśród tych działań wymienił wprowadzoną niedawno przez EBC ujemną stopę depozytową, oraz prowadzonych przez amerykańską Rezerwę Federalną program tzw. luzowania ilościowego (QE3), czyli skupu aktywów z rynku.

- Obawy przed deflacją wynikają z tego, że nawet niewielki spadek cen sprawia, iż klienci zaczynają odkładać na przyszłość swoje decyzje zakupowe. Jest to zachowanie zrozumiałe, skoro mogą oczekiwać, że upatrzony przez nich towar będzie stawał się coraz tańszy - wyjaśnił.

Zdaniem Kozłowskiego piątkowe dane GUS bez wątpienia będą skłaniać Radę Polityki Pieniężnej do obniżek stóp procentowych.

- Nie są one jednak wciąż całkowicie przesądzone. Rada zapowiedziała wcześniej, że nie będzie dokonywać zmian w poziomie stóp do końca trzeciego kwartału 2014 r. Wykonywanie gwałtownych i zaskakujących ruchów mogłoby zatem podkopać wiarygodność polskich władz monetarnych, czego oczywiście wolałyby one uniknąć - stwierdził.

Dorota Strauch z Raiffeisen Polbank wskazała, że na publikację piątkowych danych złoty zareagował nerwowo, choć przed ich podaniem kurs pary euro/złoty wspiął się z 4,11 do 4,12 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Miliard złotych z EBI na rozwój sztucznej inteligencji

Allegro uzyskało finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w wysokości 1 mld zł na rozwój sztucznej inteligencji - poinformowała w poniedziałek platforma. Środki mają być przeznaczone m.in. na stworzenie centrum modeli uczenia maszynowego.

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.