Damian fedruje po czeskiej stronie

fot: Kajetan Berezowski

Damian Drobisz od trzech lat pracuje w czeskiej kopalni. W tym roku miał farta. Wylosował główną nagrodę w konkursie bhp

fot: Kajetan Berezowski

Damian Drobisz mieszka w Rudzie Śląskiej, w Gliwicach studiuje górnictwo, a fedruje w kopalni Karvina. Przed Wielkanocą jego nazwisko było na ustach załóg wszystkich kopalń należących do OKD. Wylosował bowiem nagrodę wartości 50 tys. koron w konkursie promującym bezpieczeństwo pracy.

Każdego dnia wstaje o 3.30. Następnie rusza samochodem w kierunku Ostrawy. O tej porze większego ruchu jeszcze nie ma. Za około godzinkę jest już na parkingu przed kopalnią. Poranna zmiana rozpoczyna się o 6.00. Powrót do Rudy Śląskiej zajmuje nieco więcej czasu - do 1,5 godz. - ze względu na szczyt komunikacyjny. I tak od trzech lat.

- Z wykształcenia jestem technikiem informatyki. Po szkole pracowałem trochę w zawodzie, ale cały czas myślałem o kopalni. Ojciec jest górnikiem. Już 13 lat pracuje po czeskiej stronie. Kiedyś w rozmowie przekonał mnie, abym i ja spróbował. No i poszedłem do Alpeksu. Obecnie moja brygada fedruje w kopalni Karvina, ale nie jesteśmy przywiązani do jednego zakładu. Pracujemy wszędzie tam, gdzie nas potrzebują w określonym momencie - opowiada Damian Drobisz.
Dwudziestopięcioletni górnik z Rudy Śląskiej chętnie mówi o swej pracy, zwłaszcza o kontaktach z czeskimi kolegami po fachu.
- Na szychcie zdarzają się często wesołe sytuacje. My fedrujemy w gronie Polaków, ale ratownicy, elektrycy i metaniarze to Czesi. Jak się wdamy w rozmowę, to od razu jest kupa śmiechu. Poza tym inna jest tu atmosfera pracy. Wszędzie trwa rywalizacja. Fotografie przodujących brygad wywieszone są w kopalnianych gablotach. Pisze się o nich w tygodniku Hornik. Nam się ta atmosfera udziela. Moja brygada też kiedyś wygrała rywalizację w postępie ściany. Nie pamiętam jakim wynikiem, ale wszystkim wokół "szczęki opadały" z wrażenia - śmieje się Damian.

Ostatnio jego nazwisko było na ustach wszystkich pracowników OKD. Powód? Konkurs promujący bezpieczeństwo pracy. Biorą w nim udział pracownicy brygad, które zaliczyły poprzedni rok bez wypadku. Nagrody są losowane. Tym razem szczęście dopisało właśnie Drobiszowi.

- Dobry pomysł z tym konkursem. Motywuje ludzi, żeby pracować bezpiecznie i pilnować się wzajemnie. Ja wiem najlepiej, że tak trzeba, ponieważ pracuję w ścianie, gdzie prawdopodobieństwo wypadku jest spore. Cieszę się z tej wygranej. W sumie do kieszeni wpadło mi 50 tys. koron czeskich. To niezły grosz. Trzy lata temu dostałbym skodovkę, teraz mam zagwarantowane wczasy zagraniczne. Dobre i to. Pojadę tam, gdzie jest ciepło, może do Hiszpanii, a potem wyskoczę na Mount Everest. Takie są moje plany - opowiada szczęśliwy zwycięzca konkursu bhp.

Damian nie chwali się swoim zamiłowaniem do górskich wspinaczek. Już raz atakował wierzchołek świata wraz ze swoim kolegą. Niestety, partner źle się poczuł.
- To było w ub.r. Musieliśmy się cofać w dół. On ledwo żywy, a ja z podwójnym bagażem na plecach asekurowałem go, pilnując, abyśmy obaj nie odpadli przypadkiem od ściany. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Na Mount Everest jednak wrócę przy pierwszej lepszej okazji - odgraża się, opowiadając o swojej wspinaczkowej przygodzie.

Na ostatnie święta górnik alpinista czekał jak na zbawienie. Przez 9 weekendów jeździł na zajęcia do Politechniki w Gliwicach. Roboty w kopalni też było sporo, bo na kilku odcinkach czescy koledzy nie nadążali i trzeba było przyjść im z pomocą.

- Może w najbliższych dniach trochę odetchnę, a potem dalej rzucę się w wir pracy. A nuż się trafi jakiś rekord, dostanę nagrodę albo przynajmniej trafię do zakładowej gabloty. No i ten feralny odcinek autostrady dokończą. Będę mógł pół godziny dłużej pospać. Niezła perspektywa - śmieje się Damian Drobisz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Strażacy z Dębowca z nowym wozem

Maj upłynął nie tylko pod znakiem życzeń dla strażaków, ale i przekazywania im niezbędnego sprzętu. Tak było m.in. w OSP w Dębowcu, gdzie zakup nowego samochodu był współfinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Jak mądrze przeprowadzić transformację Śląska? Zapraszamy do dyskusji

Transformacja energetyczna na Śląsku to proces znacznie głębszy niż tylko wymiana starych pieców czy stopniowe zamykanie kopalń. To całkowita przebudowa fundamentów, na których przez ostatnie dwa stulecia opierała się tożsamość, kultura i gospodarka całego regionu. Zmiany są nieuniknione, jeśli chcemy zapewnić bezpieczną przyszłość kolejnym pokoleniom, jednak ich skala stanowi gigantyczne wyzwanie społeczne i ekonomiczne. Dyskutować o tym będziemy już 11 czerwca.

Inspektorzy OUG ruszyli na kontrole, w kopalniach wiele nieprawidłowości

W ub.r. pracownicy OUG w Katowicach prowadzili 13 dochodzeń w sprawach wypadków i zdarzeń zaistniałych w zakładach górniczych. Częste składowanie materiałów na trasach kolejek podwieszanych oraz rak wymaganych odstępów ruchowych – to nieprawidłowości prowadzące do wypadków.

Wyniki finansowe i operacyjne za I kwartał 2026 roku

Grupa Kapitałowa PGE opublikowała wyniki finansowe i operacyjne za I kwartał 2026 roku. Są one zgodne z podanymi wcześniej szacunkami. Powtarzalny zysk EBITDA w I kwartale 2026 roku wyniósł 4 137 mln zł.