Dalszy ciąg polsko-rosyjskich rozmów gazowych po 5 grudnia

Będzie kolejna runda polsko-rosyjskich negocjacji dotyczących porozumienia w sprawie zwiększenia dostaw gazu do Polski - poinformowała w czwartek wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. \"Mamy nadzieję dogadać się w tygodniu po 5 grudnia\" - powiedziała. Tym razem rozmowy mają się odbyć w Moskwie.

Wbrew oczekiwaniom, porozumienie międzyrządowe w sprawie zwiększenia dostaw rosyjskiego gazu do Polski nie zostało podpisane w czwartek w Warszawie.

- 90 proc. spraw zostało omówionych. Niemniej jeszcze zostały pewne szczegóły, zwłaszcza należące do tej dziedziny, która wymaga uzgodnień między firmami PGNiG i Gazpromem, które skłaniają nas do tego, żeby była jeszcze jedna runda rozmów\" - powiedziała Strzelec-Łobodzińska podczas briefingu. Odnosząc się do porozumienia międzyrządowego, zaznaczyła, że \"chodzi o kwestie technicznej konstrukcji zapisów oraz pewnych prawnych kwestii odnośnie tego, czy to ma być protokół dodatkowy do porozumienia czy do aneksu.

Wśród załatwionych spraw wymieniła wielkość dostaw, okres obowiązywania porozumienia i zapis dotyczący okresu obowiązywania umowy tranzytowej, a także zasady funkcjonowania EuRoPol Gazu oraz formułowania wniosku taryfowego. - Zasady te mieszczą się w ramach polskiego rozporządzenia taryfowego, które obowiązuje wszystkie spółki - podkreśliła.

EuRoPol Gaz nadzoruje polski odcinek gazociągu Jamał-Europa, który transportuje rosyjskie paliwo do Niemiec przez Polskę.

Także zdaniem wiceministra energetyki Rosji Anatolija Borysowicza Janowskiego, czwartkowe spotkanie to \"krok naprzód\" w takich kwestiach jak wielkość dostaw i kształtowania taryf przesyłu rosyjskiego gazu przez terytorium Polski, a także zarządzanie spółką EuRoPol Gaz. \"Pozostały nieuzgodnione kwestie o charakterze technicznym i prawnym i zamierzamy je na najbliższym spotkaniu konsultacyjnym zakończyć\" - powiedział Janowski.

Wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew podkreślił, że to, co trzeba jeszcze dopracować, ma charakter \"kosmetyczny\". \"To jest uszczegółowienie sformułowań, ale wzajemne zrozumienie co do wszystkich istotnych spraw już w pełni osiągnęliśmy\" - powiedział. Dodał, że w jego odczuciu dotyczy to zarówno stosunków międzykorporacyjnych, jak i rządowych. Zastrzegł jednak, że porozumienia międzykorporacyjne mają charakter \"niejawny\".

PGNiG informowało niedawno, że porozumiało się z Gazpromem w sprawie zwiększenia łącznych dostaw z Rosji do 10,2 mld m sześc. rocznie, a także przedłużenia istniejącego kontraktu do 2037 roku. Jednak zwiększenie dostaw wymaga aneksowania nie tylko kontraktu jamalskiego między PGNiG i Gazpromem, ale także porozumienia między rządami Polski i Rosji w sprawie długoterminowych dostaw gazu do Polski z 1993 r.

Polska od ubiegłego roku negocjuje z Rosjanami dodatkowe dostawy gazu do Polski w związku z nierealizowaniem dostaw przez rosyjsko-ukraińską spółkę RosUkrEnergo. Dostarczała ona do Polski 2,3 mld m sześc. Gazu rocznie. Na początku czerwca polska spółka podpisała krótkoterminową umowę z Gazpromem na dostawę do 30 września 1,024 mld m sześć. gazu, jednak nadal nie została podpisana umowa długookresowa.

Po serii spotkań międzyrządowych oraz między spółkami doszło do porozumienia w sprawie stawek tranzytowych, które - jak informował wcześniej wicepremier Waldemar Pawlak - mają zagwarantować spółce EuRoPol Gaz 2-procentową rentowność netto.

Ponadto, z akcjonariatu firmy ma być wyeliminowany Gas-Trading, który ma w niej obecnie 4 proc. udziałów. Chodzi o to, żeby rosyjski Gazprom i PGNiG miały po 50 proc. akcji, a obecnie mają po 48 proc. Zamierzenie to budzi oburzenie Aleksandra Gudzowatego, którego spółka Bartimpex ma ponad 36 proc. w Gas-Tradingu.

\"Struktura akcjonariatu EuRoPol Gazu +pół na pół+ pomiędzy PGNiG i Gazpromem była pierwotnie zakładana w porozumieniu międzyrządowym\" - powiedział podczas czwartkowego briefingu prezes PGNiG Michał Szubski. Przypomniał, że wymogi polskiego prawa, kodeksu handlowego na początku lat 90. wymagały trzech akcjonariuszy do założenia spółki akcyjnej i wtedy pojawił się Gas-Trading; dziś kodeks spółek handlowych pozwala zakładać nawet jednoosobowe spółki akcyjne.

- Z naszego punktu widzenia, PGNiG i Gazpromu, Gas-Trading nie wznosi żadnej wartości dodanej do przedsięwzięcia - ocenił Szubski. Miedwiediew podkreślił z kolei, że nie ma tu mowy o żadnym wyeliminowaniu. - Była decyzja o odtworzeniu parytetowego zarządzania spółką EuRoPol Gaz i to będzie realizowane absolutnie zgodnie z polskim ustawodawstwem i w cywilizowanych ramach prawnych - podkreślił wiceszef rosyjskiego giganta gazowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy i wspólnoty mieszkańców będą mogły zakazać najmu krótkoterminowego

Do projektu nowelizacji regulującej najem krótkoterminowy wrócą przepisy uprawniające gminy, wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe do zakazywania najmu krótkoterminowego - przekazał w środę przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Co trzecia rodzina kłóci się o koszty utrzymania domu

Wysokie koszty utrzymania gospodarstwa domowego to główny powód konfliktów 31 proc. rodzin z dziećmi; ankietowani kłócą się też m.in. o brak oszczędności - wynika z badania BIG InfoMonitor. Dane wskazują również, że kwota niezapłaconych alimentów sięga niemal 17 mld zł.

CPN to już przeszłość, napięty budżet nie pozwala na kontynuację

Program Ceny Paliwa Niżej zakończył się, to już przeszłość i nie ma w tej chwili możliwości jego kontynuacji ze względu na "bardzo napięty" budżet państwa - poinformował w środę  minister energii Miłosz Motyka.

Dolina Miedziowa. Co państwo chce zbudować wokół polskiej miedzi?

Polska od lat ma jeden z najważniejszych atutów surowcowych w Europie – miedź. Przez dekady był on jednak przede wszystkim domeną KGHM Polska Miedź: od wydobycia rudy, przez hutnictwo i rafinację, aż po sprzedaż metalu. Koncepcja Doliny Miedziowej, promowana przez wiceministra rozwoju i technologii Michała Jarosa, oznacza zmianę myślenia: państwo chce, aby wokół KGHM powstał szerszy ekosystem przemysłowy, w którym obok państwowego giganta funkcjonują prywatne firmy, inwestorzy zagraniczni, uczelnie, startupy i producenci zaawansowanych wyrobów.