Dąbrowa Górnicza: Góra węgla pod oknami biurowca
Sławkowska firma przewozowa PPC Cargo, która odpowiada za jej powstanie zapewnia, że wszystko ma pod kontrolą i obiecuje, że za 2-3 miesiące węgiel wywiezie, ale ludzi, którzy pracują w sąsiedztwie, to nie pociesza. Boją się, że węgiel się zapali i narzekają na unoszący się wszędzie pył. Najbardziej daje się we znaki, gdy jest ciepło, więc najgorsze dopiero przyjdzie.
W zeszłym miesiącu hałda zaczęła wyrastać też z drugiej strony działki, w okolicy Stalprofilu. Henryk Orczykowski, wiceprezes tej firmy, uważa, że składowisko jest nielegalne i pismo z prośbą o kontrolę wysłał już do dąbrowskiej straży miejskiej oraz powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego. W protokole pokontrolnym czytamy, że składowanie węgla w takich warunkach pozostawia wiele do życzenia, na działce nie ma jednak zabudowań, więc nadzór budowany ma związane ręce.
Sprawa trafiła też do Wydziału Ekologii i Rolnictwa magistratu w Dąbrowie Górniczej. Według Bartosza Matylewicza z biura prasowego magistratu substancje z hałdy mogą stopniowo wsiąkać w glebę (węgiel leży bezpośrednio na ziemi) i do wód gruntowych, a w okolicy działki znajdują się źródła rzeczki Pogorianka. - Sprawdzamy, jaki wpływ na środowisko ma hałda i czy w umowie zawartej z właścicielem działki jest zapis o jej przeznaczeniu - mówi Matylewicz.
Co na to PCC Cargo? - Niczego nie ukrywaliśmy. Od samego początku właściciel wiedział, że na jego działce zorganizujemy takie składowisko. Na wszystko mamy komplet pozwoleń, łącznie z raportem oddziaływania na środowisko, które wykonała na nasze zlecenie zewnętrzna firma - zapewnia Angelika Radawiecka. I dodaje, że hałda nie powinna nikomu przeszkadzać, bo została zabezpieczona folią – podkreśla „katowicka „GW”.