Dąbrowa Górnicza: chcą zrewitalizować teren po dawnej fabryce

fot: Maciej Dorosiński

Do badania zaproszono firmy o profilu technologicznym z Zagłębia Dąbrowskiego. Najwięcej było firm z Sosnowca. Ponadto badano firmy z powiatów będzińskiego i zawierciańskiego, a także z Jaworzna i Dąbrowy Górniczej

fot: Maciej Dorosiński

Do rewitalizacji terenu dawnej fabryki obrabiarek przymierza się samorząd Dąbrowy Górniczej, który opracował projekt "Fabryka pełna życia". Kompleks znajduje się w ścisłym centrum miasta. Samorząd chce stworzyć tętniącą życiem wizytówkę miasta.

Projekt "Fabryka pełna życia" obejmuje dawną Dąbrowską Fabrykę Obrabiarek Defum (ok. 4 ha) oraz tereny przylegające. Kompleks położony jest w centrum Dąbrowy Górniczej pomiędzy Pałacem Kultury Zagłębia a terenami kolejowymi.

Najważniejszy krok ku rewitalizacji tego terenu podjęto w grudniu ub.r., kiedy prezydent Dąbrowy Górniczej podpisał akt notarialny na podstawie, którego miasto stało się właścicielem terenów po dawnej fabryce.

- Teren, który do tej pory był niedostępny dla mieszkańców ma szansę stać się nową wizytówką miasta, miejscem tętniącym życiem. Zanim jednak do tego dojdzie zapytamy o zdanie mieszkańców, przedstawicieli organizacji pozarządowych czy przedsiębiorców - powiedział w piątek  pełnomocnik prezydenta miasta Marcin Bazylak z Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej.

Dąbrowa Górnicza, jak mówił, podobnie jak wiele innych miast wyrastających wokół przemysłu, nie ma wyraźnego centrum miasta, które służyłoby za miejsce spotkań mieszkańców, a rewitalizacja może to zmienić.

- Teren po dawnej fabryce może być doskonałym miejscem nie tylko do spędzania wolnego czasu, ale także miejscem rozwoju przedsiębiorczości, czy prowadzenia organizacji pozarządowych - ocenił.

Samorząd, jak dodał Bazylak, zamierza też zaplanować przestrzeń wokół dawnej fabryki "łącznie z przywróceniem funkcji pasażerskich dla stacji kolejowej".

- Celem jest stworzenie przyjaznej dla mieszkańców przestrzeni wolnej od ruchu samochodowego - zagospodarowanej zielenią, przestrzeni z niską zabudową przeznaczoną pod gastronomię, biura dla osób wykonujących wolne zawody, miejsce pod małe zakłady rzemieślnicze dla krawców, szewców, kuśnierzy czy zegarmistrzów. Obszar, gdzie będzie również dużo miejsca do odpoczynku - dodał pełnomocnik.

W założeniach, które zostaną poddane dyskusji, zaproponowano m.in. uruchomienie akademika z hostelem, galerii handlowej (bez sklepów wielkopowierzchniowych), różnych pracowni usług rzemieślniczych, centrum obywatelskiego z inkubatorem społecznej przedsiębiorczości, klubu muzycznego, parkingu wielopoziomowego, czy galerii sztuki i domu aukcyjnego. Proponuje się również zagospodarowanie jednej z istniejących hal fabrycznych na różne miejskie inicjatywy. W zależności od potrzeb mogłoby w niej powstać: lodowisko, ścianka wspinaczkowa, kino plenerowe, scena koncertowa.

Dotąd przeprowadzono wstępną inwentaryzację architektoniczną, są opinie i ekspertyzy techniczne, odbyło się też spotkanie z ekspertami, w tym m.in. urbanistami.

Bazylak poinformował, że gmina będzie współtworzyć koncepcję wykorzystując doświadczenia w partycypacji z mieszkańcami oraz lokalnymi przedsiębiorcami (m.in. we współpracy z Cechem Rzemiosł Różnych, Zagłębiowską Izbą Gospodarczą) a także "przy współpracy z socjologami badającymi życie miast".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.