Czystki wśród dyrektorów Ministerstwa Gospodarki

Były specjalista od Polmosów pokieruje departamentem energii jądrowej, jaki stworzyło Ministerstwo Gospodarki. To najbardziej spektakularna z huraganowych zmian, jakie w ostatnich dniach przeszły przez ministerstwo - napisała w środę \"Gazeta Wyborcza\".

Departament energii jądrowej - to nowa nazwa departamentu dywersyfikacji źródeł nośników energii, który powstał w Ministerstwie Gospodarki za rządów PiS. Zajmował się pozyskaniem gazu i ropy naftowej ze źródeł poza Rosją.

Po objęciu rządów przez PO-PSL wydawało się, że dni tego departamentu są policzone. Lwia część jego pracowników odeszła z pracy, skarżąc się, że nowe kierownictwo ministerstwa nie dawało im nic do robienia. Jednak nieoczekiwanie w marcu zeszłego roku minister Waldemar Pawlak powołał nowego szefa departamentu, w którym zostały tylko dwie osoby. Został nim Andrzej Chwas, pracujący wcześniej w Ministerstwie Skarbu m.in. jako specjalista od Polmosów. Resort gospodarki zapowiadał, że departament zajmie się energią ze źródeł odnawialnych. Teraz ten sam zespół, z tym samym szefem, skupi się na energii jądrowej.

W ostatnich dniach pracę straciło kilku dyrektorów w Ministerstwie Gospodarki. Odwołany został wieloletni dyrektor departamentu energetyki Zbigniew Kamieński, którego zastąpił Henryk Majchrzak - ostatnio prezes spółki PGE Górnictwo i Energetyka. Minister Waldemar Pawlak wymienił też dyrektorów czterech innych departamentów: funduszy europejskich, wdrażania programów operacyjnych, jednostek nadzorowanych i zależnych, rozwoju gospodarki. Utworzono całkowicie nowy departament gospodarki elektronicznej.

- To zmiany organizacyjne, częściowo związane z zmianą statutu ministerstwa - tłumaczy Zbigniew Kajdanowski z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki.

Inaczej ten huragan kadrowy wyjaśniają pracownicy resortu. - Od wtorku weszła w życie nowa ustawa o służbie cywilnej likwidująca zasób kadrowy. Osoby, które zgodnie ze starymi przepisami do wtorku zajęły stanowiska dyrektorów, zostaną automatycznie zaliczone do służby cywilnej i nie będą musiały przechodzić przez sito kwalifikacji według nowych zasad - opowiada nasz rozmówca - napisała \"Gazeta\". Zgodnie z dotychczasowymi przepisami do zasobu kadrowego, z którego należało obsadzać najwyższe stanowiska w państwie, można było zaliczyć np. osoby z tytułem naukowym doktora. Dotyczy to np. nowego szefa departamentu energetyki, który dotąd nie pracował w administracji państwowej.

Członkowie korpusu służby cywilnej mają rozliczne przywileje - m.in. specjalne dodatki do miesięcznego wynagrodzenia, premii rocznych oraz \"trzynastki\", 40 godzin pracy tygodniowo, dodatkowych dni urlopu, a także specjalnej nagrody za wysługę lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

SRK zachęca do oddawania krwi. Ważna każda kropla

W najbliższy wtorek, 11 czerwca, w Spółce Restrukturyzacji Kopalń odbędzie się akcja oddawania krwi.