Czy zagraniczna konkurencja przełamie monopol PKP?

1544719949 swiatecznepodrozezpkpintercity2018

fot: PKP Intercity

Będziemy monitorować frekwencję w okresie świąt i w razie potrzeby uzupełnimy składy dodatkowymi wagonami - obiecują kolejarze

fot: PKP Intercity

Dzięki pojawieniu się na polskich torach konkurencyjnych zagranicznych przewoźników, ceny biletów na ekspresy jeżdżące na najbardziej obleganych trasach mogą spaść nawet o połowę - informuje poniedziałkowa, 13 stycznia, "Rzeczpospolita".

Jak podaje dziennik, monopol PKP InterCity chce w 2020 r. przełamywać zagraniczna konkurencja. Prywatny czeski Leo Express, który w weekendy jeździ już z Pragi do Krakowa i Wrocławia, dostał zgodę Urzędu Transportu Kolejowego na obsługę linii z Pragi do Terespola przez Katowice i Warszawę. Może też kursować z Pragi przez Kraków do Medyki. A od grudnia 2020 r. chciałby jeździć z Krakowa do Warszawy. Od drugiej połowy roku inny czeski przewoźnik, RegioJet, planuje kursy z Pragi przez Kraków i Przemyśl do stacji Mościska na Ukrainie. Na konkurowanie z InterCity ma też ochotę niemiecka Arriva. Przymierza się m.in. do tras Wrocław-Szczecin, Łódź-Szczecin, Olsztyn- Szczecin czy Katowice-Wejherowo. Komercyjne połączenia (bez dofinansowania) chcą też rozszerzyć Przewozy Regionalne.

"Rz" pisze, że w perspektywie dwóch - trzech lat jest szansa na pojawienie się kolejnych graczy, jak niemiecki FlixTrain. Ten należący do FlixMobility przewoźnik wyrósł za Odrą na sukcesie autokarowego FlixBusa, który ma w Polsce mocną pozycję, a wkrótce zacznie jeździć także w Szwecji i we Francji. Te zapowiedzi dają nadzieję, że na najbardziej obleganych trasach może dokonać się cenowy przełom. Bilety w czeskich ekspresach między Warszawą a Katowicami i Krakowem miałyby kosztować 60-80 zł na dzień przed wyjazdem, a w promocjach jeszcze mniej. Zmusiłoby to InterCity do obniżek nawet o połowę.

Gazeta zwraca uwagę, że polski przewoźnik boi się tego scenariusza. Jednak według ekspertów konkurencja ma przynieść korzyści nie tylko pasażerom, ale także PKP. Jak twierdzi Michał Beim z Instytutu Sobieskiego, w Europie konkurencja powodowała spadek cen, a w konsekwencji wzrost zainteresowania podróżnych koleją i zwiększenie liczby pasażerów, na czym korzystali wszyscy. "Największym wrogiem InterCity nie są inni przewoźnicy, tylko indywidualna motoryzacja" - powiedział "Rz" Beim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.