Czy własność państwowa jest anachronizmem?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Gminy górnicze zamierzają złożyć pozew przeciwko Skarbowi Państwa za utracone podatki od instalacji w wyrobiskach górniczych za lata 2003-2005

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czy tylko własność prywatna jest gwarantem efektywności i rozwoju? Czy kapitał jest bezideowy i kosmopolityczny? Wiele pytań, na które mogą odpowiedzieć eksperci, ale i tak ostatnie słowo będzie należało do polityków.

Jaka jest obecna polityka gospodarcza Polski w kwestii parytetu form własności w niej, doskonale było widać w Katowicach, podczas trzech dni dyskusji wielorakiej Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Bodaj po raz pierwszy od ośmiu lat, choć mówiło się na wiele sposobów o Europie (czytaj: Unii Europejskiej), to i tak w większości sprowadzało się to do Polski, jej realiów ekonomicznych i oczekiwań.

W nowym układzie politycznym o "państwowymˮ nie mówi się po kątach i przy okazji świąt branżowych. Rząd Beaty Szydło nie ukrywa, że nie ma nic przeciwko własności prywatnej, a nawet jest za, ale są pewne obszary gospodarki, nad którymi państwo chce zachować, dla jego wielowymiarowego bezpieczeństwa, kontrolę i z tej kontroli nie zamierza rezygnować. Oczywiście Leszek Balcerowicz, gdyby był kongresowym gościem, pewnie nie zostawiłby suchej nitki na takiej polityce. Profesor uprawia teraz politykę na Ukrainie, więc mówiący o priorytetach gospodarki wicepremier Mateusz Morawiecki mógł to głosić bez przeszkód.

Wydaje mi się, że droga, którą przeszliśmy przez te dwadzieścia kilka lat, powinna nauczyć nas, że warto jest mieć silne państwowe lub skomercjalizowane podmioty, które postępują w sposób rynkowy, ale z drugiej strony stanowią bardzo ważny element w strategii rozwojowej państwa - podkreślił wicepremier. Subtelna krytyka neoliberalizmu? Być może. Krytyka dominacji kapitału zagranicznego w Polsce? Możliwe. Obrona polskiego kapitału, łącznie z tym, którego właścicielem jest Rzeczpospolita? Z całą pewnością!

Przypomnijmy, że spółki Skarbu Państwa (SP) to przedsiębiorstwa, których właścicielem... są obywatele Rzeczypospolitej reprezentowani przez instytucję SP, którym obecnie zawiaduje (najczęściej) ministerstwo tegoż właśnie. W 2015 r. SP był udziałowcem prawie 400 przedsiębiorstw, z czego kontrolował 48. Wśród tych ostatnich jest 14 spółek, "z których jesteśmy dumni, które ciągną gospodarkę w różnych branżach i dają ogromny impuls rozwojowy, ale też stanowią bardzo istotny element dochodu państwa, chociażby poprzez dywidendy z poprzednich latˮ. Jak wyglądałaby nasza rzeczywistość, gdyby nie było tych firm? - pytał Mateusz Morawiecki.

Nie tylko srebra rodowe
Pytań nie brakuje. Odpowiadać można na nie kwieciście i treściwie. Co innego jednak mówić o czynach, a co innego czynić. Wiadomo, że każda sroka swój ogon chwali. Nie należy spodziewać się, by kierujący którąś z 14 państwowych megaspółek ("srebra rodoweˮ - tak je określił wicepremier) deprecjonował jej możliwości i trąbił na lewo i prawo, że własność prywatna w każdym calu jest lepsza od państwowej. Nie ma też co popadać w jakąś formę ekonomicznej ortodoksji, co (niestety) w Polsce jest od paru dziesiątek lat zauważalne. Gdzie mamy patrzeć i skąd czerpać wzorce: z USA czy państw unijnych? Mamy czerpać takie wzorce, które mogą sprawdzić się w naszym, nazwijmy to, klimacie.

W USA energetyka jest prywatna, ale system jest tak skonstruowany, że nie ma w tym sektorze tzw. wrogich przejęć. Zatem strategiczne interesy państwa (które notabene jest właścicielem jednej czwartej gruntów!) są zachowane. W Unii ukształtował się inny model. Tu w energetyce rządzi państwo - przypomniał Jarosław Broda, wiceprezes Taurona Energia Polska.

Gdy państwo ma władztwo nad koncernem, to zarządzający nim mają kierować się racjami biznesowymi czy państwa? Jednym i drugim - uważa Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP, w którym SP mając 24,4 proc. udziałów zachowuje nadzór nad bankiem. Kierujący największym polskim bankiem nie ma wątpliwości co do tego, że kapitał ma swoją narodowość i preferencje. Widać to po tym, kto jaki bank wybiera. Polski biznes po kredyt wpierw idzie do polskiego banku. Zagraniczny klient wybiera wpierw bank z jego kraju.

Ile płacić prezesom na państwowym?
Dobrze, ale wróćmy do problemu pod nazwą: zarządzanie państwowymi zasobami w gospodarce. Jak zarządzać? Czy słuszne jest stwierdzenie prezesa Jagiełły, że zarządzanie nie zależy od formy własności? Albo inna teza: zarządzać państwowym trzeba tak, jak prywatnym, tylko jeszcze lepiej. Biznesowa poezja? A czy stwierdzenie, że jakość zarządzania motywowana może być przez odpowiednie wynagradzanie, nie tylko zarządów spółek, ale wszystkich w nich pracujących. Powrót to starej reguły, że jaka płaca, taka praca?

Więcej płacimy, lepiej funkcjonujemy. OK. Jak to zatem ma się do tego, co zamierza zrobić rząd z zarobkami prezesów spółek SP? Wynagrodzenia członków zarządu będą niższe od dotychczasowych średnio o 50 proc. Będą one uzależnione od wielkości spółki, liczby pracowników czy osiąganych przychodów. Wynagrodzenie będzie składało się z części stałej, wynikającej z wykonywanych obowiązków oraz ruchomej (premii). Państwo na tej operacji ma zaoszczędzić rocznie ok. 60 mln zł (a tyle stracą menedżerowie). Dla Kowalskiego to niebotyczna suma, dla państwa - drobiazg. Jeśli średnie miesięczne zarobki prezesów spółek państwowych wynoszą (wg ministra SP Dawida Jackiewicza ) ok. 250 tys. zł, to Kowalski się irytuje, a rząd reaguje na tę irytację. Czy obniżka na 125 tys. zł miesięcznie pozbawi prezesów spółek SP patriotyzmu gospodarczego?

Polskim firmom brakuje kapitału
Stało się tak, że udział własności państwowej w gospodarce Polski jest zdecydowanie mniejszy niż prywatnej. Nie chodzi jednak o to, by zwiększać udział tej pierwszej, czasy nacjonalizacji mamy już na szczęście za sobą. Idzie o coś innego. Dobrze powiedział wicepremier Morawiecki, że niewidzialna ręka rynku dobrze działa wtedy, kiedy jest wsparta przez jak najbardziej widzialną rękę państwa. Bardziej szczegółowo: jeżeli polski kapitał, prywatny kapitał, ma zwiększać potencjał, to sam z siebie tego nie uczyni, jeśli nie będzie miał pomocy ze strony państwa, dobrego prawa przezeń stanowionego i rozmaitych jego agend. Bo nie bez znaczenia jest, ile mamy polskiej gospodarki w gospodarce Polski.

Kilkaset miliardów złotych będzie miała Polska na inwestycje w nadchodzących latach. W przeszłości bywało, że nie potrafiliśmy tu i ówdzie wykorzystać podobnego wsparcia. Powinniśmy zrobić wszystko, aby te środki były jak najlepiej zagospodarowane przez polskie firmy. Chodzi nam o to, żeby rósł polski kapitał i własność, a dobrobyt rozprzestrzeniał się po całym kraju. To jest teraz nasz priorytet. Chcemy budować silne mechanizmy i instytucje gospodarcze, które będą pomagać w rozwoju polskich przedsiębiorstw - zapewniał Mateusz Morawiecki.

Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Marcin Chludziński obiecuje, że "zamierza wspierać polskie przedsiębiorstwa, w tym spółki Skarbu Państwa, poprzez udzielanie finansowania na realizację przedsięwzięć innowacyjnych, rozwojowych i inwestycyjnychˮ. Czy to wystarczy, by polski kapitał był równym partnerem w konkurencji z zagranicznym operującym w Polsce?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Konferencja „Trójkąt Transformacji”. Nie tylko o nowych szansach dla regionów górniczych

W auli Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach trwa konferencja „Trójkąt Transformacji”, Rozmawiamy o transformacji energetycznej, przyszłości gmin górniczych, finansowaniu MŚP, bezpieczeństwie cyfrowym, zasobach strategicznych i odporności regionu. W konferencji biorą udział m.in. przedstawiciele rządu, przedsiębiorcy, naukowcy, samorządowcy. Wydarzenie zorganizowali: Wydawnictwo Gospodarcze, właściciel „Trybuny Górniczej” i portalu nettg.pl oraz Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach.

Kodeks dobrych praktyk w ostatniej fazie konsultacji

Ministerstwo Aktywów Państwowych jest otwarte na pomysły dotyczące wdrażania idei local content. Kodeks dobrych praktyk w tym obszarze jest w ostatniej fazie konsultacji i w najbliższym czasie może zostać podpisany przez premiera - poinformowała wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler.

Rozruch Maszyn Industriady 2026 - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson

To będzie artystyczna podróż między tradycją a technologią - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach odbędzie się Rozruch Maszyn Industriady 2026. W programie wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia i teatr uliczny. - Wydarzenie będzie efektownym prologiem przed weekendową Industriadą, organizowaną w 48 obiektach na terenie województwa śląskiego – podkreślają w Instytucie im. Wojciecha Korfantego, który organizuje festiwal.

Połączyli potencjał całej branży surowcowej

Wspólny front nauki, geologii i górnictwa dla cyberbezpieczeństwa sektora. Politechnika Śląska oraz Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy dołączają do ISAC SIG — centrum wymiany i analizy informacji o zagrożeniach dla sektora surowców i georóżnorodności. Porozumienie w tej sprawie podpisano 10 czerwca br. w Politechnice Śląskiej. To kolejny etap budowy krajowej platformy współpracy na rzecz odporności cyfrowej górnictwa, energetyki, sektora surowcowego i infrastruktury krytycznej.