Czy węgiel może być marką?
Po co firmy inwestują w marki?
Dlatego, że obecnie to marka sprzedaje produkt, a nie odwrotnie. Marka to połączenie realnych cech produktu lub usługi oraz swego rodzaju aury emocjonalnej. Marka to rozpoznawalność i wartości uznane przez klienta za ważne. Ludzie obecnie definiują się poprzez marki. Chciałbym dodać, że dotyczy to także rynku biznesowego, jak głosi stare powiedzonko „nikogo nie zwolniono z pracy za kupno komputera IBM”.
Jak więc budować markę?
Trzeba brać pod uwagę co najmniej 4 czynniki: możliwości – trzeba budować na realnej podstawie, klienci – trzeba o nich wiedzieć jak najwięcej, otoczenie – czyli konkurencja oraz czynniki prawne, ekonomiczne, społeczne i technologiczne (tzw. PEST). Ostatnie, ale wcale nie najmniej ważne, to ideologia, wartości i zasady wyznawane przez firmę. To tradycja, styl pracy, ludzie, organizacja.
Ale czy można budować markę węglową?
Można i trzeba. Historia marketingu pokazuje udane działania branży węglowej na polu tworzenia marki, marketingu i promocji. Kampania British Coal „Futerkowi przyjaciele” z końca lat 80. zeszłego wieku, jest fenomenem podręcznikowym. Nie tylko dlatego, że na początku odniosła oszałamiający sukces, ale także dlatego, że zaprzestanie przez BC działań promocyjnych sprowadziło na tę firmę wiele kłopotów. Nowy zarząd uznał, że węgiel nie jest marką, a firma ma być po prostu producentem surowca dla elektrowni. Skończyło się źle i można niestety zauważyć pewne podobieństwo obecnej sytuacji w naszym kraju do tego, co stało się 20 lat temu w Wielkiej Brytanii.
Szczegóły: www.nettg. pl/konferencja