Daniel Obajtek: Technologia CCS jest opłacalna, dla części przemysłu nie ma alternatywy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nowe przepisy mają wprowadzić do polskiego prawa europejskie rozwiązania dotyczące systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Technologia sekwestracji dwutlenku węgla (CCS) jest już opłacalna przy dzisiejszych cenach emisji CO2 - ocenia prezes Orlenu. Dlatego koncern zamierza uruchomić tego typu działalność - najpierw na norweskim szelfie, w dalszej perspektywie na Bałtyku.

- Technologia CCS jest opłacalna już dziś, przy obecnych cenach uprawnień do emisji w systemie ETS - powiedział prezes Orlenu Daniel Obajtek. - Nie ma żadnych przesłanek za tym, aby ceny te w przyszłości spadły - ocenił.

W 2024 r. koncern zamierza podjąć decyzję inwestycyjną w sprawie złoża Polaris na Morzu Barentsa, po objęciu połowy udziałów w koncesji na magazynowanie w nim CO2, którą to koncesję posiada norweska firma Horisont Energi. Polaris ma pojemność szacowaną na 100 mln t CO2 i roczną zdolność zatłaczania na poziomie 4-8 mln t rocznie, z czego Orlenowi przypadłaby połowa. Swoją część Horisont Energi zamierza wykorzystać do zatłaczania CO2 powstałego w procesie produkcji amoniaku z gazu ziemnego. Norweska firma planuje zbudować taką fabrykę na północy Norwegii. Zatłaczanie złoża Polaris miałoby ruszyć około 2028-2029 r.

Zgodnie z podpisanym przez Orlen i Horisont Energi listem intencyjnym, operatorem na Polaris zostanie jego norweska spółka PGNiG Upstream Norway. Jak powiedział PAP prezes PGNiG Upstream Norway Marek Woszczyk, spółka jest całkowicie przygotowana do roli operatora takiej działalności. Dodał, że pozycja operatora niesie ze sobą szereg korzyści, np. to operator decyduje, kto i jakie instalacje miałby wykonać. W ten sposób przy budowie instalacji zatłaczania można będzie sięgnąć po polskie technologie.

Obajtek podkreślił, że takie działania jak w przypadku Polaris mają przede wszystkim uzasadnienie biznesowe. - Przemysł, taki jaki istnieje w Polsce, nie ma innej możliwości niż wychwyt i sekwestracja CO2 - zaznaczył prezes Orlenu.

Jego zdaniem perspektywa przyszłej sekwestracji CO2 jest jednym z uzasadnień dla przejęcia PGNiG, która to spółka ma rozeznanie struktur geologicznych, zdolnych do przyjęcia zatłaczanego dwutlenku węgla, zarówno w kraju, jak i na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.

W strategii do 2030 r. Orlen zakłada, że pod koniec dekady będzie w stanie sekwestrować lub zagospodarować 3 mln t CO2 rocznie, nie tylko na potrzeby obniżenia własnych emisji, sięgających obecnie 20 mln t rocznie, ale również jako usługa komercyjna.

Zamierzamy zaoferować usługę carbon management klientom przemysłowym, w których działalności nie można uniknąć emisji CO2, jak np. cementowniom - wyjaśniła dyrektor Biura Programu CCS w Orlenie Agnieszka Baran.

Jak podkreśliła, w planach jest budowa Terminala CO2 w Gdańsku, pozwalającego przeładować wychwycony dwutlenek węgla na statki, które przewiozą go do miejsc sekwestracji. Jednym z partnerów w tym projekcie jest firma Lafarge Cement.

Projekt terminala w Gdańsku trafił już na V listę PCI (Projektów o znaczeniu wspólnotowym), a obecnie ubiega się o wpisanie na VI listę PCI.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.