Większość mieszkańców województwa śląskiego w ogóle nie spotkała się z pojęciem „sprawiedliwa transformacja”

fot: Maciej Dorosiński

NBP w swoim raporcie stwierdziło, że "najbardziej pesymistyczne w ocenach i prognozach okazało się górnictwo, gdzie istotnie spadł odsetek firm w dobrej kondycji, jak też zwiększył się udział przedsiębiorstw oczekujących jej pogorszenia w najbliższych miesiącach"

fot: Maciej Dorosiński

Analiza wyników badań zatytułowanych „Śląsk gotowy na transformację – Barometr sprawiedliwej transformacji 2024”, przedstawionych w Katowicach wskazuje, że mieszkańcy województwa śląskiego nie są przeciwni odchodzeniu od paliw kopalnych, ale mają co do tego procesu sporo obaw.

„Do zamykania kopalni potrzeba ekonomicznego uzasadnienia i przedstawienia planu działania przede wszystkim górnikom, ale także innym mieszkańcom województwa. Społeczeństwo oczekuje od władz przejrzystego określenia planu restrukturyzacji polskiej energetyki i trzymania się go” – oto jeden z wniosków płynących z badań przeprowadzonych przez socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego: dr Justynę Orłowską i Alicję Piekarz.

– Mieszkańcy twierdzą, że to nie sam węgiel jest najważniejszy dla tożsamości regionu, ale ciężka praca górników. Niewątpliwie, wygaszanie kopalni będzie trudne właśnie dla nich, ale wyniki badań wskazują, że jako osoby ciężko pracujące i zaradne, górnicy poradzą sobie na rynku pracy. Oznacza to, że będą mogli znaleźć nową pracę, przekwalifikować się, znaleźć dla siebie alternatywę. Niezbędne do tego są jednak konsultacje społeczne z udziałem szerokiego grona decydentów, w tym: pracowników kopalni, władz samorządowych, przedstawicieli biznesu oraz mieszkańców województwa – podkreśla Alicja Piekarz, wskazując jednocześnie, że zapewnienie stabilnych cen energii, stabilnych i atrakcyjnych miejsc pracy oraz dobrej jakości powietrza to problemy, którymi decydenci powinni się pilnie zająć.

Badaczki i promotorzy badań przyznali, że umowa społeczna dla górnictwa jest dość jasno określonym planem działania.

– Co do zaplanowanych w niej procesów i kierunków działania, jeżeli przyjąć, że będą one realizowane z poszanowaniem miejsc pracy górników, ich rodzin i pozostałych mieszkańców Śląska, to jest ona możliwa do zaakceptowania – stwierdziła Natalia Wrocławska ze Stowarzyszenia BoMiasto, które promuje badania.

Przyznała, że w centralnej Polsce można jeszcze usłyszeć opinie, że Ślązacy i górnicy są hamulcowymi transformacji energetycznej.

– To nie jest prawda. Górnicy dobrze rozumieją sens tej restrukturyzacji przemysłu, ale nikt nie chce, aby raz jeszcze powtórzyła się historia Wałbrzycha. Ta reforma nie może odbyć się z dnia na dzień. Dlatego potrzebne są jasne komunikaty i rzetelne plany, aby nikt nie ucierpiał w tym procesie – dodała Karolina Skórka, również działaczka Fundacji Stowarzyszenia BoMiasto.

Istotnym wnioskiem z raportu jest to, że większość mieszkańców województwa śląskiego w ogóle nie spotkała się z pojęciem „sprawiedliwa transformacja”. Zaledwie 12 proc. mieszkańców województwa śląskiego spotkało się z tym terminem i potrafiło go zdefiniować.

– Jest to niepokojące, ponieważ w najbliższych latach znacząco wpłynie on na życie województwa – wskazały badaczki.

Wyniki te – jak podkreśliły – dają jasny sygnał, że trzeba podejmować więcej działań edukacyjnych i komunikacyjnych, z których mieszkańcy mogliby dowiedzieć się, na czym polega proces sprawiedliwej transformacji, dlaczego jest ważny i jakie może mieć przełożenie na ich codzienne życie.

Jednocześnie 36 proc. badanych nie wyobraża sobie województwa śląskiego, którego gospodarka nie opiera się na przemyśle wydobywczym.

Ankietowanych pytano również o obawy, jakie mogą się wiązać z procesem sprawiedliwej transformacji i zamykaniem kopalń. Za największą z nich uznano możliwość utraty statusu zawodowego górnika. Zgłaszano także obawy o możliwą destabilizację rynku pracy w regionie, a nawet utratę jego tożsamości kulturowej. Tę ostatnią zgłosiła dość liczna, bo aż 40 proc. grupa ankietowanych.

Wyniki badań przekazano Markowi Wójcikowi, wojewodzie śląskiemu.

– Z pewnością będą one istotne zwłaszcza dla polityków, żeby mogli zorientować się, jakie jest nastawienie społeczeństwa do różnego rodzaju procesów zachodzących w regionie – zauważył wojewoda dodając, że w kwestii odchodzenia od paliw kopalnych pewne decyzje zostały już podjęte w umowie społecznej podpisanej przez poprzedni rząd.

– Jesteśmy obecnie na etapie notyfikowania tej umowy w Brukseli. Kiedy to nastąpi, przyjdzie czas na konkretne działania, w tym informowanie na temat tego, jakie programy dotyczące transformacji energetycznej będą prowadzone – podkreślił.

Pytany, czy potrafi sobie wyobrazić województwo śląskie bez górnictwa węglowego, Marek Wójcik stwierdził:

– Na razie nikt nie mówi o Śląsku bez fedrowania. Nawet umowa społeczna dla górnictwa, podpisana przez poprzedni rząd, zakłada odchodzenie od paliw kopalnych w pewnej perspektywie czasu. Na dzień dzisiejszy Śląsk jest regionem, w którym rozwijają się różnego rodzaju branże, w tym także górnicza – podsumował Marek Wójcik.

Dodał, że procesu odchodzenia od węgla nie da się przeprowadzić z dnia na dzień, a zatem kopalnie na Śląsku istnieją i będą istnieć.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ceny gazu w Europie na najwyższym poziomie od niemal 4 lat

Ceny gazu w Europie rosną i są na najwyższym poziomie od niemal 4 lat - informują maklerzy. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 1,8 proc. do 97,75 euro za MWh, po wzroście wcześniej o 2,6 proc. do 98 euro.

Na handlu przed cmentarzem w kilka dni można zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie

Zbliżający się dzień Wszystkich Świętych napędza nie tylko handel i produkcję zniczy, ale również rynek pracy sezonowej - wskazali autorzy raportu Personnel Service. Szacują, że na handlu przed cmentarzem można w ciągu kilku dni zarobić więcej niż przez miesiąc na etacie. 

Do portu dotarły pierwsze fundamenty morskiej farmy wiatrowej BC-Wind

Pierwsze monopale, czyli fundamenty morskiej farmy wiatrowej BC-Wind dotarły do portu w Świnoujściu - poinformowała spółka Ocean Winds, która realizuje inwestycję. To początek przygotowań logistycznych do instalacji fundamentów na Bałtyku.

To naprawdę się dzieje! Cena gazu osiąga 100 euro, pierwszy raz od 2022 r., a przed nami zima

Cena gazu ziemnego w Europie osiągnęła w środę poziom 100 euro za megawatogodzinę, po raz pierwszy od prawie czterech lat, co podsyca obawy przed nawrotem kryzysu energetycznego w momencie, gdy region wkracza w okres szczytowego zapotrzebowania.