Czy ratownictwo w kopalniach miedzi bardzo różni się od węglowego? - zapytaliśmy szefa JRG-H w KGHM Sebastiana Rakowieckiego

- Różnice w obu typach ratownictwa wynikają ze specyfiki zagrożeń, które czyhają na górników. Przy hutach KGHM zorganizowano wydziały złożone ze strażaków. Nie ma żadnych różnic, jeśli chodzi o wymagany poziom sprawności i profesjonalizmu - powiedział portalowi netTG.pl Sebastian Rakowiecki - dyrektor ds. technicznych Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w KGHM, z którym rozmawialiśmy podczas Akademii BHP Wydawnictwa Górniczego w Bystrej.

Szef JRG-H opowiedział o specyfice przygotowań i prowadzenia akcji w Polskiej Miedzi, gdzie ratownicy zabezpieczają nie tylko kopalnie rud, ale także huty KGHM.

Specjalistę KGHM zapytaliśmy m.in. o szczególne różnice między ratownictwem węglowym i miedziowym, o szczegóły głośnej styczniowej akcji poszukiwawczej w kopalni Rudna, gdy po dobie udało się ratownikom miedziowym dotrzeć do zasypanego górnika, który czekał na zastępy w kabienie wozu samobieżnego. Interesowały nas również psychologiczne aspekty związane z kotwieniem stropów wyrobisk - techniką zabezpieczenia, która wkrótce będzie częściej stosowana w kopalniach węgla kamiennego.

Czytaj też: w KGHM ratownicy zabezpieczają huty i kopalnie

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.