Czy prasa branżowa to przeżytek?

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Każda redakcja cieszy się, gdy ma duże grono stałych czytelników. To oznacza, że dociera do świadomego odbiorcy, a nie przypadkowego - stwierdza prasoznawca, prof. Uniwersytetu Śląskiego, dr. hab. Marian Gierula

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Trybuna Górnicza od początku istnienia jest rzecznikiem środowisk górniczych i ma istotny wpływ na postrzeganie spraw i problemów dotyczących branży górniczej i środowiska skupionego wokół niego lub z nim związanego; środowiska mniejszego niż lat temu dwadzieścia, ale nadal niemałego - mówi z rozmowie z Trybuną Górniczą  prasoznawca, prof. Uniwersytetu Śląskiego, dr. hab. Marian Gierula.
  
Trybuna Górnicza jest obecna na rynku od dwóch dekad. Zakład Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego 9 lat temu przeprowadził badania prasoznawcze. Czy wnioski płynące z tamtej pracy "Społeczny odbiór i funkcjonowanie Trybuny Górniczej" są nadal aktualne?
W znacznej mierze nie straciły na aktualności. Przypomnę, że w 2005 r. badaliśmy społeczne funkcjonowanie TG wśród - jak to się mówi naukowo - publiczności odbiorczej. Poddaliśmy analizie proces komunikowania, rozumiany jako całe wydanie pisma oraz audytorium. Wówczas wśród czytelników najwięcej było mężczyzn, prawie 68 proc. Nie sądzę, by w tej mierze zaszły jakieś większe zmiany, choćby z uwagi na to, że środowisko górnicze, nie ujmując w niczym kobietom, jest przede wszystkim środowiskiem męskim...
 
Takich periodyków, jakim jest TG, na rynku prasowym nie ma wiele. Czy to oznacza, że ten rodzaj prasy już się przeżył?
Zacznijmy od tego, że nawet dawno, dawno temu branżowych periodyków, najczęściej tygodników, nie było zbyt wiele. Niektóre z nich ostały się na rynku, ale mają znacznie mniejszy zasięg i oddziaływanie niż w latach tzw. świetności. Inaczej jest z TG. Nadal oddziałuje na środowisko górnicze w 2014 r. Czy ten rodzaj prasy jest przeżytkiem? Odpowiem tak: jeśli tytuł ma stałych czytelników, jeśli w ich otoczeniu istnieją potencjalnie następni, to taki periodyk nie jest przeżytkiem...
 
A internet, media elektroniczne, telewizja itp.?
Każda redakcja cieszy się, gdy ma duże grono stałych czytelników. To oznacza, że dociera do świadomego odbiorcy, a nie przypadkowego. Oczywiście, tendencje na krajowym rynku medialnym są takie, że tzw. media tradycyjne, głównie prasa, mają z roku na rok mniejsze nakłady. Przyczyn tego spadku sprzedaży i czytelnictwa prasy, nazwijmy ją drukowaną, jest wiele. Wpływ na ten proces ma także internet i treści w nim zamieszczane. Sądzę, że to, co ustaliliśmy w 2005 r. nadal zachowało proporcje, przypomnę, że wówczas okazało się, że tzw. odbiorca sporadyczny stanowił margines publiczności odbiorczej. Ponad 70 proc. respondentów wskazało na silny związek czytelniczy z TG.
 
Rolą prasy branżowej jest nie tylko informować, ale także...
Integrować środowisko - uczenie mówiąc. Z grubsza rzecz biorąc chodzi o to, że pismo określonego środowiska zawodowego, a przecież takim jest TG, promuje je, broni racji, interesów, odzwierciedla problemy i zjawiska, które dotyczą publiczności odbiorczej. Czasem jednak bywa tak, że w danym środowisku zawodowym interesy są sprzeczne, np. inny punkt widzenia na dane zjawisko może mieć pracodawca, a inny pracobiorca lub też instytucje, które go reprezentują. Poza tym TG, jako pismo adresowane do osób związanych z górnictwem, głównie węgla kamiennego, i programowo popularyzujące tę problematykę wśród ogółu społeczeństwa, ma dość precyzyjnie zakreśloną strukturę tematyczno-problemową.
 
Coś w rodzaju public relations dla górnictwa jako gałęzi gospodarki narodowej?
Można byłoby to i tak określić. Można również powiedzieć, że TG od początku istnienia jest rzecznikiem środowisk górniczych i ma istotny wpływ na postrzeganie spraw i problemów dotyczących branży górniczej i środowiska skupionego wokół niego lub z nim związanego; środowiska mniejszego niż lat temu dwadzieścia, ale nadal niemałego.
 
A współistnienie prasy drukowanej i jej odbicia w internecie?
O właśnie, tu nowość w stosunku do badań z 2005 r. Wówczas nie istniał portal górniczy nettg.pl, NET plus TG, czyli internetowa Trybuna Górnicza. Dziś, zgodnie z trendami na rynku medialnym, przedłużeniem i rozszerzeniem wersji drukowanej jest wersja internetowa. I tak też jest w przypadku TG.

Nie ma co ukrywać, że 10 lat temu TG miała większy nakład niż dziś, podobnie jak inne gazety, łącznie z tymi najbardziej znanymi. TG od początku istnienia kolportowana jest z dziennikiem, na początku była to Trybuna Śląska, stąd też przed "Górniczą" słowo "Trybuna". Potem, gdy Śląska upadła, nasza gazeta sprzedawana jest razem z Dziennikiem Zachodnim, któremu nakład, sprzedaż i czytelnictwo spadają. Od czasu do czasu pojawiają się głosy, że nie jest źle, ale mogłoby być lepiej, gdyby rozprowadzać TG osobno...
Nie sądzę, by to był dobry pomysł. Dwukrotnie przeprowadzaliśmy badania prasoznawcze TG i dwukrotnie wyszło, że czytelnicy gotowi do kupowania TG jako samodzielnego wydawnictwa są w zdecydowanej mniejszości, stanowiącej zaledwie kilkanaście procent. Uważam, że koegzystencja obu pism, czyli Dziennika Zachodniego i TG w dzisiejszej i niełatwej sytuacji na rynku prasowym jest jak najbardziej korzystna dla obu stron.
 
Jak rynek jest, widzimy. Niektórzy obawiają się, że prasa tradycyjna straci wkrótce na atrakcyjności...
To wcale nie oznacza, że zniknie. Przecież już teraz portale internetowe jako nośniki określonych treści to normalność. Powoli przebija się prasa publikowana na nośnikach elektronicznych. Świat się zmienia. Z badań prowadzonych na polskim rynku wynika, że za jakieś 10 lat prasa drukowana może przejść do historii i przeistoczyć się w nowe formy. Zatem spokojnie, nie widzę przeszkód natury technicznej, by za 5 lat drukowana na papierze TG nie mogła obchodzić ćwierćwiecza istnienia!
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gaz-System ukończył gazociąg do bloku PGE w Rybniku

Operator systemu przesyłowego gazu, Gaz-System ukończył budowę gazociągu Racibórz - Rybnik o długości 38,7 km. Wraz z gotowym już gazociągiem Kędzierzyn Koźle - Racibórz (37 km) i z gazociągiem przyłączeniowym (4,5 km) zasili on m.in. budowany przez PGE blok energetyczny w Rybniku.

Daniel Ryczek nowym prezesem ważnej dla górnictwa agencji

Rada nadzorcza Agencji Rozwoju Przemysłu powołała Daniela Ryczka na nowego prezesa spółki - poinformowała w środę ARP. Zastąpił on Bartłomieja Babuśkę, który 15 maja zrezygnował z pełnionej funkcji.

INDUSTRIADA 2026 k Z 8

Industriada 2026, czyli pokłon dla górników, hutników i włókienników

Tegoroczna Industriada, czyli Święto Zabytków Techniki zaplanowano w weekend 13 i 14 czerwca. Warto go sobie zarezerwować! Dla miłośników przemysłu i historii przygotowano do zwiedzania 48 obiektów w 30 miejscowościach. Atrakcji dla całych rodzin jak zwykle nie zabraknie. To już 17. edycja tego niepowtarzalnego wydarzenia.

Enea Operator wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne Świnoujścia i Terminalu LNG

Rusza jeden z najważniejszych projektów infrastrukturalnych za 186 mln złotych. Zabezpieczenie stabilnej pracy Terminalu LNG, wsparcie rozwoju portu w Świnoujściu oraz gwarancja niezawodnych dostaw energii dla mieszkańców miasta i przemysłu to fundamenty nowej inwestycji Enei Operator. Spółka podpisała umowę na budowę kluczowej infrastruktury elektroenergetycznej w regionie.