Czy pół miliarda dolarów wystarczy by zmazać plamę na wizerunku BP ?

BP com

fot: bp.com

W ciągu najbliższych czterech lat BP zapłaci prawdopodobnie, w skali globalnej, ok. 10 miliardów dolarów mniej podatków

fot: bp.com

Reputacja koncernu paliwowego BP mocno ucierpiała wskutek wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej. Firma ostatnio podejmuje szereg działań mających na celu zmazać plamę ropy z wód zatoki oraz plamę, która pojawiła się na jej wizerunku. W tym celu BP postanowiło przeznaczyć 500 mln dolarów na program badawczy, którego celem będzie zbadania wpływu wypadku na środowisko morskie i brzegowe Zatoki Meksykańskiej – dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez koncern.

 

BP zobowiązała się zrobić wszystko, co może, aby zmniejszyć wpływ tego tragicznego wypadku na ludzi oraz środowisko naturalne zatoki. Musimy dołożyć wszelkich starań, aby zrozumieć ten wpływ. Będzie to kluczowy element procesu odbudowy, a także poprawy zdolności reakcji sektora na przyszłość. Istnieje pilna potrzeba zapewnienia, że społeczność naukowa posiada dostęp do próbek oraz danych, których potrzebuje, by rozpocząć swoją pracę – powiedział Tony Hayward, dyrektor zarządzający BP.

 

Program badawczy ma funkcjonować przez 10 lat. Kluczowe pytanie, na jakie będzie starał się dać odpowiedź, będą opierały się o dyskusje z rządem USA i środowiskami akademickimi.
Główny i tematami jakie będzie poruszał program będą: zachowanie się ropy na dnie morskim, jej wpływ na środowisko żywe na dnie morskim, na powierzchni wody oraz na brzegu, porównanie wycieków ropy pochodzących z wypadków z wyciekami naturalnymi oraz co można zrobić by ulepszyć technologie wykrywania ropy.

 

BP w Zatoce Meksykańskiej prowadzi już akcje naukowe. Bazując na nich koncern ma zamiar powołać niezależny panel doradczy, by stworzyć długofalowy program badań. W miejscach gdzie będzie to możliwe, badania będą prowadzone w koordynacji z istniejącymi ocenami zniszczeń zasobów naturalnych.Program zaangażuje część najlepszych na świecie biologów morskich oraz oceanografów. Najpilniejszą sprawą na teraz jest utworzenie bazy informacji dla długoterminowych badań. Pierwszy grant dla Uniwersytetu Stanowego Louisiana pomoże rozpocząć te prace.


Sytuacja w jakiej znalazł się koncern BP pozwala postawić pytanie – Czy nie lepiej było wydać środki, obecnie przeznaczane na poprawę wizerunku, na zwiększenie bezpieczeństwa prac ?
Koncern w tej chwili jest w sytuacji, w której płacze nie nad rozlanym mlekiem ale nad plamą ropy, którą widział cały świat i jednoznacznie kojarzy z dwoma literkami BP. Czy pół miliarda dolarów wystarczy by plama zniknęła z wizerunku koncernu ?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.