Ekolodzy zapowiadają zdecydowany sprzeciw wobec takich planów

fot: Tomasz Rzeczycki

W Bytomiu działają już tylko dwie kopalnie węgla. Na zdjęciu - wieża szybu Kopernik ZG Eko-Plus

fot: Tomasz Rzeczycki

Prywatna kopalnia Eko-Plus ma zamiar poszerzyć swój obszar wydobycia o tereny położone w granicach Bytomia, Piekar Śląskich oraz Radzionkowa. W grę wchodzi ok. 32 mln ton bardzo dobrego jakościowo węgla energetycznego, który pozostawiła na dole dawna KWK Radzionków.

Na powierzchni: tereny leśne, zabudowa przemysłowa, infrastruktura kolejowa, przemysłowa i tereny mieszkalne. A co w podziemnych wyrobiskach pozostawionych po byłej kopalni? Tego do końca nie wiadomo. Nie wiadomo również, jak dużo surowca mogłoby zostać wybrane i czy w ogóle takie przedsięwzięcie byłoby opłacalne.

– Geologicznie złoże jest dobrze rozpoznane. Wiadomo, że w kopalni Radzionków nie występowało zagrożenie tąpaniami, a w Bytomiu owszem. Kopalnia Radzionków skończyła fedrować ponad 20 lat temu i nie wiadomo, czy te warunki pozostały takie same. Należy zatem sprawdzić stan górotworu i stan techniczny chodników, m.in. pozostawionych w przekopach obudów, i czy istnieje realne zagrożenie pożarowe. To wszystko wymaga rozpoznania – mówi Mariusz Ornat, właściciel i prezes ZG Eko-Plus.

Wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia „Projekt robót geologicznych dla rozpoznania części złoża węgla kamiennego Powstańców Śląskich 1” został złożony, lecz z końcem ubiegłego roku... wycofany. Z jakiego powodu?

– Ponieważ złożyliśmy wniosek o koncesję rozpoznawczą do Ministerstwa Klimatu i Środowiska wraz z Kartą Informacyjną Przedsięwzięcia. Tam będzie procedowany, a tymczasem nowy wniosek już trafił do RDOŚ. Jest to zdecydowanie prostsza procedura. Jeżeli w trakcie rozpoznania okaże się, że warto sięgnąć po złoże, to wówczas wystąpimy o koncesję na eksploatację – wyjaśnia Mariusz Ornat.

Zapewnia jednocześnie, że „pójście w kierunku radzionkowskim” nie będzie związane z żadnym oddziaływaniem na powierzchnię.

– Na żadnej kopalni, nawet fedrującej ścianami, gdy się rozpoznaje złoże, także w ramach koncesji wydobywczej, prowadząc chodniki badawcze, nie powoduje to wpływu na powierzchnię. Nasze wyrobiska będą tak od siebie oddalone, że o to żadnych obaw być nie może – przekonuje.

O ewentualnej eksploatacji węgla pod Radzionkowem nie chce jednak słyszeć część mieszkańców miasta. Działające na jego terenie Stowarzyszenie Zielona Ziemia mocno oprotestowało przedsięwzięcie, argumentując to faktem, że przy ul. Zofii Nałkowskiej działa baza paliw płynnych. Obiekt ten – jak podkreślono – należy do szczególnie wrażliwych z punktu widzenia bezpieczeństwa i zagrożenia sejsmicznego, które może być następstwem podziemnej eksploatacji węgla.

– Nie mamy nic przeciwko górnictwu, ale nade wszystko zależy nam na bezpieczeństwie mieszkańców miasta. Dlatego sprzeciwiamy się jakiejkolwiek działalności górniczej w tym rejonie – podkreśla Teresa Bryś-Szczygieł, prezes zarządu Stowarzyszenia Zielona Ziemia.

Tymczasem w piśmie do burmistrza Radzionkowa z 7 września br. WIOŚ stwierdziła m.in., że w trakcie opiniowania zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wnioskowano o ustalenie dla przedmiotowego zakładu filara ochronnego odwzorowanego na powierzchni terenu w formie pasa ochronnego o szerokości 50 m od granic firmy. Granice filara obejmującego całkowity zakaz eksploatacji górniczej winny być uwzględnione w dokumentacji górniczej przed rozpoczęciem robót górniczych, a także gwarantować wyeliminowanie jakichkolwiek wpływów eksploatacji prowadzonej w jego sąsiedztwie.

Dalej WIOŚ podkreśla, że w rejonie bazy paliw nie należy prowadzić żadnych prac w zakresie poszukiwania, rozpoznawania i wydobywania złóż kopalin mogących powodować występowanie zagrożeń, w tym w szczególności prac podziemnych naruszających ustalony obszar filara ochronnego.

Prezes Mariusz Ornat zaznacza stanowczo, że o żadnej eksploatacji pod bazą paliw nie ma mowy. Podkreśla, że filar ochronny wyznacza się bezpośrednio przed podjęciem eksploatacji, a ta w najbliższym czasie nie jest przecież planowana.

Z naszych informacji wynika, że władze Radzionkowa nie byłyby specjalnie przeciwne powrotowi wydobycia pod miastem, wszak wiąże się to z konkretnymi wpływami finansowymi. Resort klimatu i RDOŚ procedują wnioski, a ekolodzy protestują.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.