fot: Katarzyna Pacan
Dysproporcje pomiędzy wpłatami dokonywanymi przez górnictwo do budżetu a otrzymywanymi dotacjami utrzymują się od wielu lat
fot: Katarzyna Pacan
W dokumencie mowa jest o zmniejszeniu wpływów gmin górniczych z podatku od nieruchomości. Jednak w opinii gmin górniczych, od wejścia w życie tej nowelizacji, czyli od 1 stycznia 2003 roku, górnictwo powinno płacić na ich rzecz tak zwany podatek od podziemnych wyrobisk.
Gminy powołują się na dokonane w ustawie rozszerzenie definicji „budowli”, poprzez dodanie słów „a także urządzenia budowlane w rozumieniu prawa budowlanego”.
– Zastanawiam się czasami, czy ten przepis nie został wprowadzony przez lobby samorządowe po to, żeby zakres opodatkowania był określony nie ostro i mógł powodować dowolne interpretacje prawa przez organy podatkowe, oczywiście w kierunku rozszerzenia obowiązku podatkowego. W skali całego kraju waga tej zmiany to miliardy złotych – uważa Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.
Olszowski wyjaśnia, że na potrzeby podatków została stworzona zupełnie nowa definicja „wyrobiska górniczego”, lansowana przez niektórych profesorów prawa finansowego i gminy górnicze. Definicja ta jest niezgodna z naukami technicznymi. Wyrobisko, w rozumieniu przepisów podatkowych, ma być bowiem traktowane jako budowla składająca się z poszczególnych obiektów oraz urządzeń funkcjonalnie ze sobą powiązanych, co jest pojęciem całkowicie abstrakcyjnym. W skład tego „podatkowego” wyrobiska wchodziłoby więc wszystko, co znajduje się na dole kopalni i służy do wydobywania węgla.
– Jeżeli mamy żyć w państwie prawa, to jest niedopuszczalne, żeby funkcjonowały przepisy, szczególnie podatkowe, które można interpretować w tak różnoraki sposób – denerwuje się Olszowski. Jednoznaczne pojęcie „wyrobiska górniczego” w naukach górniczych jest znane od dziesiątków lat.
Próba usystematyzowania przepisów podjęta została przy okazji nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego. Prace nad ustawą rozpoczęły się w 2009 roku, prace te się przeciągają.
– Opodatkowanie podziemnych wyrobisk górniczych jest punktem najbardziej spornym podczas prac nad ustawą. Na dziś nie ma jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć. Na spotkaniach podkomisji trwających od marca wypowiadały się wszystkie strony i ich stanowiska są diametralnie różne. Nie widać woli porozumienia pomiędzy stroną górniczą a stroną samorządową – uważa Adam Gawęda, poseł PiS, biorący udział w pracach nad ustawą.
Poprawki proponowane przez gminy idą w dwóch kierunkach: zwiększenia obciążeń finansowych górnictwa oraz utrudnienia, i tak skomplikowanych, procedur związanych z uzyskaniem koncesji na poszukiwanie i wydobywanie kopalin. Prezes Olszowski uważa, że te działania prowadzą do likwidacji polskiego górnictwa, które i tak ma problemy z finansowaniem wielu działań.
– W obecnej sytuacji trudno jest oczekiwać, żeby górnictwo osiągnęło dodatkowe dochody, czy też znacząco ograniczyło koszty działania. Jeżeli zostanie dociążone nowymi zobowiązaniami (np. z tytułu podatku od majątku zlokalizowanego pod ziemią), a przy tym przyjdzie mu zapłacić te należności za okres ostatnich 6 lat, to branża ta upadnie.
Pogląd ten podziela poseł Adam Gawęda.
– Specyfika górnictwa węglowego sprawia, że wprowadzenie dodatkowego obciążenia, spowoduje w niektórych przypadkach utratę płynności finansowej przez poszczególne kopalnie.
Rozwiązanie problemu może przynieść wyrok Trybunału Konstytucyjnego, do którego zwrócił się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach.
Do roku 1996, wbrew opinii górnictwa, organy podatkowe traktowały wyrobiska podziemne jako budowle, domagając się za nie podatku od nieruchomości. Środowisko prawnicze podzieliło się w tej sprawie na dwa obozy, różnorakie było także orzecznictwo sądów. W 2001 roku Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że podziemne wyrobiska nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. W rok później podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy.
Problem został wyjaśniony na krótko, bowiem 1 stycznia 2003 roku obowiązywać zaczęła znowelizowana ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. W nowelizacji zmieniono między innymi definicję „budowli”, rozszerzając ją o urządzenia budowlane. Zapis ten wykorzystały gminy górnicze, które zaczęły wysuwać roszczenia wobec górnictwa o zapłatę podatku od wyrobisk górniczych, które uznały za budowle.
Jedną z pierwszych spornych spraw było roszczenie gminy Jerzmanowa wobec KGHM Polska Miedź. W lutym 2006 roku Naczelny Sąd Administracyjny, rozpatrując skargę kasacyjną, przyznał rację gminie, wyrokując, że na potrzeby prawa podatkowego można uznać wyrobisko górnicze za podlegające opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. KGHM nie złożył broni i skierował skargę do Trybunału Konstytucyjnego, umorzoną z przyczyn formalnych w kwietniu 2008 roku. poproszona o opinię Kancelaria Sejmu jednoznacznie stwierdziła, że skarżone przepisy są skonstruowane nieprawidłowo.
Trzy miesiące później Związek Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich o wniesienie sprawy o ustalenie konstytucjonalności przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik odpowiedział jednak górniczym pracodawcom, że nie widzi podstaw do wniesienia sprawy. 1 czerwca do Trybunału Konstytucyjnego zwrócił się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, przed którym toczy się sprawa dotycząca podatków od wyrobisk, wniesiona przez Jastrzębską Spółkę Węglową. Sąd uznał, że przepisy dotyczące przedmiotu opodatkowania są niejasne i nie można przerzucać tych wątpliwości na podatników.