Czy na rozwoju branży fotowoltaicznej skorzystają zwalniani górnicy?

fot: Krystian Krawczyk

Montowanie paneli po prostu się opłaca

fot: Krystian Krawczyk

Często pada pytanie - jak zastąpić miejsca pracy utracone w zamykanych kopalniach? Wszyscy w tej kwestii upatrują nadzieję w odnawialnych źródłach energii, które zastępują energetykę konwencjonalną. W Polsce prawdziwy boom przeżywają instalacje fotowoltaiczne. Czy to szansa dla górników tracących pracę?

Rynek fotowoltaiki rozwija się w Polsce najbardziej dynamicznie spośród wszystkich odnawialnych źródeł energii. Według najnowszego raportu Instytutu Energetyki Odnawialnej pod koniec br. zainstalowane moce w fotowoltaice mogą sięgnąć 2,5 GW, a jeśli chodzi o przyrost nowych mocy, to Polska plasuje się pod tym względem na piątym miejscu wśród wszystkich unijnych krajów. Największy boom przeżywają mikroinstalacje (w 2019 r. było to ponad 70 proc. wszystkich nowych mocy zainstalowanych w fotowoltaice), czyli panele montowane na dachach albo w ogródkach domków jednorodzinnych. Polacy masowo kupują panele nie tylko z troski o środowisko – dzięki dopłatom z programu „Mój Prąd” to się po prostu opłaca i szybko przekłada się na obniżenie rachunków.

Dobry interes
Nic dziwnego, że firmy dostrzegły w tym dobry interes i starają się wykroić coś dla siebie z tortu, który jest wart miliardy złotych. Tak np. jest w przypadku Zygmunta Solorza-Żaka, jednego z najbogatszych Polaków, który kontroluje m.in. koncern energetyczny ZE PAK – Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, które są opalane węglem brunatnym. W ramach transformacji energetycznej kopalnie węgla nie tylko mają ustąpić odnawialnym źródłom energii – tak ma się stać z Kopalnią Węgla Brunatnego Adamów, która po zamknięciu pod koniec br. ma stać się miejscem rozwoju OZE. Miliarder zapowiedział również ostatnie wejście na rynek mikroinstalacji fotowoltaicznych, które mają być sprzedawane w salonach Cyfrowego Polsatu oraz Plus. Co ciekawe, ich montażem mieliby się zająć pracownicy zamykanych kopalń i elektrowni należących do ZE PAK.

O podobnej ofercie głośno było również ostatnio w śląskich mediach. Lech Kaniuk, prezes firmy SunRoof, która buduje solarne dachy, mówił o pracy dla nawet 10 tys. osób i wymienił tutaj górników oraz pracowników kopalń, które zostaną zamknięte.

Szukają pracowników
– Osoby, które zostaną poszkodowane przez transformację energetyczną lub nie będą chciały dłużej wiązać swojej przyszłości z kopalnią, będą mogły znaleźć pracę w SunRoof. Dynamika wzrostu branży jest bardzo duża. Szacujemy, że będziemy w stanie budować 3 tys. dachów solarnych miesięcznie w ciągu 5 lat. Aby zrealizować nasz plan, będziemy potrzebowali 10 tys. pracowników – mówił Kaniuk cytowany przez portal Śląski Biznes.

O tym, że jedną z szans na transformację dla Polskiej Grupy Górniczej mogą być odnawialne źródła energii, mówił zresztą w lutym br. jej prezes Tomasz Rogala.

– Z jednej strony realizujemy dostawy dla elektrowni i elektrociepłowni, ale z drugiej strony mamy 2 tys. ha gruntów w doskonałych lokalizacjach. Trzeba poszukać nowej funkcji na te tereny. Dzisiaj już pracujemy nad tym, co zrobić z tymi aktywami i jak płynnie przejść w nową funkcję – mówił prezes Rogala, przywołując przykłady realizowanych przez PGG projektów instalacji paneli fotowoltaicznych na budynkach kopalnianych i budowy farm słonecznych na hałdach.

W myśl takiej możliwej strategii rozwoju w miarę ograniczania działalności górniczej PGG mogłaby zwiększać swoje zaangażowanie w fotowoltaikę.

Hałdy atutem
– Mamy potencjał na hałdach i mamy też wykwalifikowanych pracowników. Ktoś przecież musi obsłużyć te instalacje, ktoś musi je serwisować i ktoś zarobi na tym, kiedy ta energia zostanie sprzedana i oddana do systemu – argumentował szef PGG.

Rozwój fotowoltaiki z pewnością może mieć bardzo pozytywny wpływ na nasz rynek pracy i być szansą dla górników i pracowników kopalń, którzy stracą pracę. W tym wszystkim jest jednak bardzo gorzka łyżka dziegciu, która psuje słodki smak miodu. Niestety, jeśli chodzi o rozwój fotowoltaiki, to póki co lekcji nie odrobiła do końca w tej kwestii nie tylko Polska, ale również cała Unia Europejska. Mimo rozkwitu fotowoltaiki, 97 proc. modułów fotowoltaicznych jest produkowanych poza Europą, a potentatem są tutaj Chiny, które odpowiadają za dwie trzecie światowej produkcji. Dlatego coraz częściej słychać głosy, że Unia Europejska powinna uznać fotowoltaikę za sektor strategiczny i zaoferować wsparcie dla rozwoju przemysłu solarnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Air Arabia uruchomi w grudniu bezpośrednie loty z Katowic do Szardży

Air Arabia od 17 grudnia uruchomi bezpośrednie połączenie między Katowice Airport a Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Rejsy będą odbywać się cztery razy w tygodniu.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

KSSE wspiera strategiczną inwestycję Nitroerg

Spółka Nitroerg zbuduje w Krupskim Młynie nowy zakład produkcji wysokoenergetycznych materiałów wybuchowych podwójnego zastosowania – pentrytu oraz heksogenu. Projekt o wartości około 300 mln zł wspiera Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. - Inwestycja jest kolejnym przykładem wykorzystania możliwości, jakie od lipca 2025 roku Polska Strefa Inwestycji oferuje przedsiębiorstwom realizującym projekty w sektorze obronnym – podkreślił Rafał Żelazny, prezes KSSE.

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.