Czy maleją szanse na wyłączenie Nord Stream 2 spod unijnych regulacji?

1499764702 kotka rury nord stream2 com

fot: nored-stream2.com

Od września 2016 r. budowniczowie drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2 gromadzą w fińskim mieście Kotka zapas niemieckich rur do zatopienia na dnie Bałtyku

fot: nored-stream2.com

- Wyrok TSUE ws. gazociągu OPAL oznacza nie tylko potwierdzenie szerokiego zastosowania prawnego zasady solidarności energetycznej, ale też komplikacje dla gazociągu Nord Stream 2 - ocenia analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich Agata Łoskot-Strachota.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił w czwartek odwołanie wniesione przez Niemcy od wyroku Sądu UE w sprawie gazociągu OPAL - lądowej odnogi Nord Stream 1. Wyrok przesądza ostatecznie, że Gazprom może wykorzystywać na wyłączność co najwyżej połowę przepustowości OPAL.

We wrześniu 2019 r. Gazprom zastosował się do wyroku Sądu UE i ograniczył przesył OPALem. Jak jednak przypomniała w rozmowie z PAP Agata Łoskot-Strachota, na początku 2020 r. otwarto pierwszą nitkę gazociągu EUGAL, czyli lądowej odnogi Nord Stream 2.

Ponieważ Nord Stream 2 jeszcze nie było, Gazprom zaczął wykorzystywać EUGAL do przesyłania gazu, którego nie mógł przesyłać OPALem - wyjaśniła, dodając, że chodzi o wolumen rzędu 12 mld m sześc. rocznie. Dlatego też po wyroku Sądu UE stopień wykorzystania Nord Stream 1 praktycznie nie spadł.

W momencie uruchomienia Nord Stream 2 nie da się już zmieścić dodatkowego wolumenu do EUGAL, i dla Gazpromu pojawia się problem z dostarczeniem tego wolumenu - wskazała Łoskot-Strachota, przewidując, że dalsze komplikacje czekają też gazociąg Nord Stream 2.

W jej ocenie, wyrok jest potwierdzeniem szerokiego zastosowania prawnego zasady solidarności energetycznej, co na pewno będzie miało zastosowanie wypracowania reżimu prawnego i sposobu wdrażania rewizji dyrektywy gazowej dla odcinka Nord Stream 2 na wodach terytorialnych Niemiec.

Według mnie znacząco maleją szanse na wyłączenie Nord Stream 2 spod unijnych regulacji, a szanse na pełne wykorzystanie Nord Stream 2 poprzez ten wyrok są ograniczone - podkreśliła analityczka.

W 2009 r. OPALowi przyznano na 22 lata wyjątkowe traktowanie w ramach unijnego III pakietu energetycznego. Pakiet ten wymaga m.in. dostępu stron trzecich, w tym przypadku konkurentów Gazpromu, do infrastruktury przesyłu gazu w UE. Zgodnie z tym, Gazprom miał rezerwację 50 proc. przepustowości OPAL-a. Zgodnie z przyznanym wyjątkiem Gazprom miał rezerwację na 50 proc. przepustowości gazociągu OPAL, ale mógł ją zwiększyć, wdrażając tzw. program uwalniania gazu, czyli oferowania części gazu, dokładnie 3 mld m sześciennych, na rynku poza kontraktami. Gazprom nie spełnił jednak nigdy tych warunków - nie uruchomił programu uwalniania gazu, uznając, że byłoby to nieopłacalne. Ostatecznie został tylko z 50 procentami przepustowości. Tak było aż do 2016 r., gdy Bundesnetzagentur, czyli niemiecki organ regulacyjny, przekazał Komisji swój zamiar zwiększenia, na wniosek Gazpromu, rezerwacji przepustowości dla rosyjskiego koncernu.

Komisja się zgodziła w październiku 2016 r., dzięki jej decyzji Gazprom otrzymał prawo do wykorzystywania do 2033 r. 80 proc. przepustowości OPAL. Oznaczało to, że z gazociągu Nord Stream 1 Gazprom mógł wprowadzać do Niemiec rocznie o ponad 20 mld m sześc. gazu więcej niż był w stanie zatłoczyć wcześniej. Decyzję zaskarżyły PGNiG i Polska, do których przyłączyły się Litwa i Łotwa. We wrześniu 2019 r. uzyskały pomyślny dla nich wyrok Sądu UE z klauzulą natychmiastowej wykonalności. Od wyroku odwołały się Niemcy, ich skargę TSUE rozpatrzył w czwartek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami