Czy jest szansa na przewóz kruszywa linią Gogolin - Prudnik?

fot: Tomasz Rzeczycki

Stacja kolejowa w Prudniku

fot: Tomasz Rzeczycki

Pięć lat temu zakończono remont linii kolejowej nr 306 Krapkowice - Prudnik. Od tego czasu pozostaje ona przykładem niewykorzystanego potencjału transportowego. Gdyby odbudowano most kolejowy na Odrze w Krapkowicach, mogłaby to być alternatywna trasa wywozu urobku z sudeckich kamieniołomów w kierunku wschodnim. Nawet obecnie można by nią wywozić urobek ze żwirowni w Łączniku czy też wodę mineralną produkowaną w Białej. Nic takiego się nie dzieje, a trasa bywa wykorzystywana sporadycznie.

- Odnowienie linii kolejowej nr 306 na odcinku Krapkowice - Prudnik było przeprowadzone w latach 2013-2016. Głównym efektem prac było przystosowanie trasy dla ruchu pociągów towarowych z prędkością do 40 km/godz. o maksymalnym nacisku na oś 196 kN. Stan linii przed modernizacją nie pozwalał na prowadzenie ruchu, linia była zamknięta. Lina przeznaczona jest dla ruchu pociągów towarowych. W bieżącym roku linią kursowały pociągi towarowe  w relacjach Nysa – Krapkowice, Krapkowice – Nysa. W maju br. był przejazd specjalny zorganizowany przez miłośników kolei - informuje Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe SA.

Po przywróceniu linii do stanu używalności przeprowadzono jeszcze w 2019 r. w ramach prac utrzymaniowych na stacji Prudnik wymianę podkładów oraz podrozjazdnice w rozjazdach. Natomiast w 2021 r. w planie jest remont przejazdu we wsi Lubrza w kilometrze 40,225, czyli przejazdu przez drogę krajową nr 41 Trzebina - Nysa, zwaną tutaj północną obwodnicą Prudnika.

Linia nr 306, zwana gogolinką, otwarta została późną jesienią 1896 r., łącząc Gogolin i Prudnik przez Krapkowice. Powódź w 1997 r. doprowadziła do runięcia mostu na Odrze pomiędzy Gogolinem a Krapkowicami. W jego śladzie zbudowano ponad dwadzieścia lat później most drogowy. W efekcie linia 306 jest ślepo zakończoną trasą w Krapkowicach.

Przed drugą wojną światową linia ta zapewniała możliwości transportowe lokalnemu przemysłowi, w tym przemysłowi wydobywczemu. Cegielnie były w Białej, w Nowej Wsi Prudnickiej, Dębinie, w pobliżu Kujaw, w Krapkowicach oraz kilka w samym Prudnik.

W 2016 r. linia została przywrócona do funkcjonowania z uwagi na potrzeby wojska, jednak także inni klienci mogliby z niej korzystać. Przykładem może być kopalnia odkrywkowa we wsi Łącznik, należąca do spółki Kompleks Cabała.

- Zakład znajduje się w odległości 1,5 km od linii kolejowej. Tyle jest dokładnie do miejsca, gdzie kiedyś ładowano na wagony buraki cukrowe, czyli byłej stacji Dębina. Tam jest duży, wybetonowany plac, więc nadaje się. Dojazd drogą wojewódzką. Uciążliwość taka, że akurat przez wieś Dębinę - opisuje Andrzej Dereń, dziennikarz Tygodnika Prudnickiego i zarazem działacz miejscowego oddziału PTTK, i dodaje: - Sądzę, że gogolinka może wrócić do łask przewozów towarowych z chwilą popularyzacji elektrycznych samochodów i rosnącymi kosztami spalinowego transportu samochodowego. To może spowodować, że lokalne firmy zaczną szukać alternatywnych form transportu na duże odległości. Moim zdaniem takim klientem może być na przykład firma Ustronianka w Białej, krajowy wytwórca wody butelkowanej, a także zakłady wydobywcze.

Niewątpliwie atrakcyjność linii spadła z chwilą rezygnacji z odbudowy przejazdu przez most na Odrze, który został zaadaptowany na cele drogowe. Ewentualnym przewoźnikom pozostaje więc transport kruszywa i innych towarów przez węzeł w Prudniku. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.