Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Czy grozi nam zagłada?

Gierek adam gierek com pl

fot: gierek.com.pl

- Cieszyłbym się bardzo, gdyby w pakiecie zostało to, co złe nie jest, na przykład wsparcie dla energii odnawialnej, a zniknął zapis o handlu emisjami, sprzyjający robieniu dobrych interesów przez londyński establishment, oraz osławione CCS - stwierdza prof. Adam Gierek

fot: gierek.com.pl

Jedni twierdzą, że czeka nas zagłada. Inny pukają się w czoło. Naukowcy jednak apelują: ostrożności nigdy za wiele. Efekt Carringtona może wystąpić, lecz nie musi. Prawdopodobieństwo wystąpienia tego zjawiska jest mimo wszystko większe aniżeli wpływ CO2 wytwarzanego przez człowieka na zmiany klimatyczne.

Efekt Carringtona to silne burze elektromagnetyczne i wyładowania pola magnetycznego, spowodowane wzmożoną aktywnością Słońca. Przestają wówczas działać wszystkie urządzenia elektryczne. Takie zjawisko miało już miejsce 150 lat temu. Opisał je brytyjski astronom Richard Carrington. Wybuchy na słońcu spowodowały wyrzut ogromnej ilości zjonizowanej plazmy, która dotarła do ziemskiej atmosfery, wywołując gwałtowne wahania pola magnetycznego. Awarii uległ wówczas telegraf.

- Pole magnetyczne indukuje w sieci prąd stały. Jego duże natężenie jest w stanie zniszczyć instalacje energetyczne, systemy łączności, całą elektronikę. Zagrożone mogą być nawet osoby ze wszczepionym rozrusznikiem serca - wyjaśnia prof. Adam Gierek, eurodeputowany.

To właśnie on przed ponad dwoma laty zapytał na forum Parlamentu Europejskiego Maire Geoghegan-Queen, komisarz ds. nauki, badań i innowacji, czy Europa jest przygotowana na wystąpienie efektu Carringtona.

- Usłyszałem, że na badania pogody kosmicznej przeznaczono ponad 20 milionów euro. Same badania to jednak nie wszystko. Transformatory nie są przecież zabezpieczone na wypadek nagłego uderzenia prądu. Potrzebne są inwestycje, które pozwolą wyłączyć narażone urządzenia, aby zapobiec ich uszkodzeniu. Co to jest blackout, już dobrze wiemy. Kilka lat temu w rejonie Szczecina śnieg spowodował zniszczenie kilku sieci elektrycznych. Przestały działać kasy, bankomaty, nagle zamarło życie. W ubiegłym stuleciu Kanadę i USA spotkały już dwa blackouty, spowodowane podobnymi zjawiskami - mówi prof. Adam Gierek. Przyznaje też ze zdziwieniem, że wyznający klimatyczną religię urzędnicy z Brukseli jakoś mało interesują się kwestią efektu Carringtona.

- Ja zainteresowałem się problemem, bo wiąże się on właśnie z dogmatem o wpływie CO2 na klimat. Wielokrotnie pytałem unijną komisarz Connie Hedegaard, dlaczego przy tak ważnych decyzjach, które mają wpływ na rozwój gospodarki, nie powołuje naszej, europejskiej grupy badawczej, a jedynie opiera się na ogólnikowych stwierdzeniach działającego przy ONZ panelu polityczno-naukowego IPCC. Zawsze w odpowiedzi słyszałem, że to nie ma sensu. Widać wystarczy przekonanie polityczne, a cała prawda to już kwestia drugorzędna - zwraca uwagę polski eurodeputowany.

Zdaniem ekspertów w razie wystąpienia efektu Carringtona Polska będzie mniej narażona na jego bezpośrednie skutki ze względu na swoje położenie geograficzne. Im bliżej biegunów, tym straty mogą być większe. Jednak w przypadku wystąpienia tego zjawiska pierwsze przestaną funkcjonować łącza satelitarne, a to może się okazać druzgocące dla światowej gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.