Czy górnicy z Ukrainy w polskich kopalniach muszą znać język?

1408713872 zasiadko kiyvpost com

fot: wsws.org

Połowa kopalń wokół Ługańska i Doniecka przymusowo wstrzymała wydobycie, które spadło regionie o połowę (na zdj. górnicy z kopalni im. Zasiadki w Doniecku)

fot: wsws.org

Przyjeżdżają do Polski z dyplomami szkół zawodowych i wyższych uczelni. Na niewiele niestety im się to przydaje. Ilu obywateli Ukrainy pracuje w polskich kopalniach węgla kamiennego? Tego nikt na razie nie policzył. Prawo nie wymaga od nich znajomości języka polskiego. Ich obecność nie wzbudza też żadnych negatywnych emocji w społeczeństwie – deklaruje nadzór górniczy.

„Ucz, ucz, ucz się polskiego, na łatwe i na trudne dni. Cóż, cóż, cóż w tym jest złego? Co złego to nie my” – słowa popularnej polskiej piosenki jak znalazł można by zadedykować obywatelom Ukrainy, którzy przyjeżdżają do Polski z myślą o podjęciu pracy w naszych kopalniach. Zabierają z sobą dyplomy szkół zawodowych i wyższych uczelni. Chętnie pokazują zaświadczenia, potwierdzające staż pracy w ukraińskich kopalniach. Lecz najistotniejszym jest dla nich fakt, że nie muszą legitymować się znajomością języka polskiego.

Dozór i robotnik dołowy
Od 2012 r. Prawo geologiczne i górnicze nie stawia bowiem obowiązku znajomości języka polskiego osobom dozoru, kierownictwa ruchu zakładu górniczego, pracownikom wykonującym czynności specjalistyczne w ruchu zakładu górniczego, a także pracownikom fizycznym. Z jednej strony trudno dziwić się ustawodawcy, że nie objął obowiązkiem znajomości języka polskiego takich stanowisk jak robotnik górniczy dołowy, czy też robotnik naziemny w górnictwie, bo też nie wymagają one ukończenia specjalistycznych szkoleń i kursów.

Z drugiej zaś daje o sobie znać pewna niekonsekwencja ustawodawcy. Zgodnie bowiem z art.112 ust. 2 Prawa geologicznego i górniczego, „osoby wykonujące czynności w ruchu zakładu górniczego szkoli się w zakresie znajomości przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym bezpiecznego wykonywania powierzonych im czynności. Osoby te nie mogą być dopuszczone do pracy w ruchu zakładu górniczego, jeżeli nie wykażą się dostateczną znajomością tych przepisów i zasad”.

Trudno wyobrazić sobie osobę nieznającą języka polskiego, biorącą udział w szkoleniu bhp, a następnie składającą egzamin z nabytej wiedzy, ze skutkiem pozytywnym. To oczywisty nonsens.

Teoretycznie pracownik z Ukrainy ze znajomością naszego języka mógłby podjąć pracę przy wykonywaniu czynności specjalistycznych w ruchu zakładu górniczego albo jako osoba dozoru lub kierownictwa ruchu zakładu górniczego, ale pod warunkiem spełnienia ukończenia odpowiedniej szkoły, odbycia praktyki zawodowej czy posiadania aktualnego zaświadczenia o odbyciu kursu specjalistycznego.

Szkopuł jednak w tym, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, proces uznawania kwalifikacji do wykonywania górniczych zawodów regulowanych może zostać przeprowadzony wyłącznie dla kwalifikacji nabytych w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej oraz krajach EFTA (Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria). Tak stanowią obowiązujące u nas przepisy.

Co prawda, obowiązująca umowa pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o wzajemnym uznawaniu akademickim dokumentów o wykształceniu i równoważności stopni gwarantuje osobom, które uzyskały wykształcenie w jednym z państw-stron tej umowy, możliwość kontynuacji kształcenia w placówkach drugiego państwa, ale jest to tzw. uznanie do celów akademickich. Osoby te nie otrzymują żadnego dokumentu stwierdzającego równoważność ich dyplomów z odpowiednimi dyplomami polskimi. Chyba że uzyskały dyplom lub tytuł do 20 czerwca 2006 r. Wówczas ma zastosowanie protokół zawarty pomiędzy rządami Polski i Ukrainy. Takich jest jednak niewielu. 

Zdrowy rozsądek pracodawcy
Co zatem pozostaje pracownikom z Ukrainy, zatrudnionym w polskich kopalniach i ich potencjalnym pracodawcom?

Tym pierwszym można polecić opanowanie języka polskiego w stopniu wystarczającym do uczestnictwa w kursach i szkoleniach, a nawet podjęcia nauki w szkołach zawodowych i na uczelniach. Tym drugim – stosowanie się do zaleceń nadzoru górniczego i kierowanie się zasadami zdrowego rozsądku. Pracownik z Ukrainy winien otrzymać przepisy, regulaminy i instrukcje sformułowane w języku dla niego zrozumiałym.

Cieszy natomiast to, że obecność Ukraińców w polskich kopalniach nie wzbudza jak dotąd żadnych negatywnych emocji. Nie ma się zresztą czemu dziwić. Braki kadrowe w naszych kopalniach węgla kamiennego coraz bardziej doskwierają przedsiębiorcom. Co się zaś tyczy przepisów regulujących zasady przyjmowania do pracy w zakładach górniczych obywateli państw spoza Unii Europejskiej, to pewnie pojawią się wraz z przedstawicielami kolejnych nacji, gotowymi podjąć pracę w polskim górnictwie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Zmiany w radzie nadzorczej górniczej spółki

Stanisław Tokarski złożył rezygnację z pełnionej funkcji w radzie nadzorczej Południowego Koncernu Węglowego S.A.

Sąd cofnął spółce pracującej dla kopalń zezwolenie na zarząd własny w postępowaniu sanacyjnym

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy wydał postanowienie o cofnięciu zezwolenia na wykonywanie przez dłużnika, którym jest PKP Cargo w restrukturyzacji, zarządu nad całością jego przedsiębiorstwa w zakresie nieprzekraczającym zwykłego zarządu - poinformowało PKP Cargo w komunikacie.

Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów Trójkąta Weimarskiego opowiedziała się za odroczeniem ETS2

Ministra klimatu i środowiska (MKiŚ) Paulina Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego we Francji opowiedziała się za dalszym odroczeniem wejścia w życie ETS2 - poinformował resort we wtorek. Jak podało ministerstwo, Paulina Hennig-Kloska wzięła udział w spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się 28-29 września 2026 r. w Chambord we Francji.