Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Okładka 36. numeru TG z 1996 r.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Cały czas o restrukturyzacji branży i przyszłości węgla. Ale w 36. numerze „Trybuny Górniczej” z 12 września 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

„Górnictwo – ubogi krewny energetyki” – taki tytuł miał nasz czołówkowy tekst 30 lat temu. „Ilekroć próbuje się konsekwentnie przeprowadzić w górnictwie niezbędne zmiany tylekroć zewsząd rozlega się wrzawa, że oto moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju, znów wymaga czegoś wyłącznie dla siebie, kosztem innych, a górnikom i tak powodzi się zbyt dobrze. W takim widzeniu spraw górnictwa celuje prasa, w tym również o dziwo, śląska, mieszkańcy innych regionów Polski. Niestety, można również odnieść czasem wrażenie, że brak zrozumienia wagi problemów górnictwa rozciąga się na niektórych członków rządu” – pisaliśmy w tekście.

„Ostatnio znów było głośno o „zachłanności” górnictwa za sprawą kolejnej próby doprowadzenia do normalności i podniesienia cen węgla dla energetyki zawodowej Wydawałoby się, że w warunkach gospodarki rynkowej operacja taka jest normalna. Jest inflacja, jest znany jej poziom, ceny rosną w skali co najmniej uwzględniającej skalę wzrostu cen towarów konsumpcyjnych i usług, jest wreszcie program rządu ustalający ścieżkę cenową w oparciu o wskaźnik inflacji Okazuje się, że zdaniem wielu, w tym również, mających głos decydujący, górnictwa to nie dotyczy. Można odnieść wrażenie, że słynna „kotwica antyinflacyjna” Balcerowicza konsekwentnie ciągnie górnictwo węgla kamiennego na dno” – napisał nasz dziennikarz.

Nietrafione inwestycje

W tym numerze w tekście „Kosztowne niewypały” pisaliśmy z kolei o nietrafionych inwestycjach.

„Cykl inwestycyjny na „Polu Warszowice” rozpoczęto w roku 1978, a roboty trwały do 1985 roku, kiedy zapadła decyzja o ich wstrzymaniu; w roku 1990 zadecydowano o zaniechaniu tej inwestycji. Zbudowano w tym: 3 szyby o głębokości 1000 metrów każdy, przekop łączący obszar przyszłej kopalni z sąsiednim zakładem KWK Pniówek, długości 5 km, bocznicę i stację kolejową, łaźnię, kotłownię, budynek warsztatów, budynek magazynów i place składowe. Do przyszłej kopalni doprowadzone zostały wszystkie media, czyli energia elektryczna, woda, sieć kanalizacyjna, a także przygotowano się na dostawę ciepła z EC w Żorach. Łączna wielkość poniesionych nakładów po decyzji o zatrzymaniu robót wyniosła 28,4 mld starych złotych” – informowaliśmy.

„Natomiast koszt robót likwidacji części podziemnej, trwającej od 1991 do 1995 roku zamknął się kwotą 27,66 mld starych zł, przy czym na kopalnię Pniówek przypadło 19,5 mld za likwidację przekopu i pozostałych wyrobisk korytarzowych oraz szybu, a pozostałe 8,07 mld starych zł na kopalnię Krupiński, która zasypała dwa szyby. Cały uzbrojony teren niedoszłej kopalni i obiekty powierzchniowe przekazano bezpłatnie miastu Żory jako bazę dla jastrzębsko-żorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej’ – wyliczaliśmy.

Jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę?

„Sejmowa komisja przekształceń własnościowych omawiała 10 bm. informację o funkcjonowaniu spółek węglowych przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli. W lutym tego roku skontrolowała ona cztery spółki grupujące 30 kopalń. Zdaniem pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa, wiceministra przemysłu i handlu Jerzego Markowskiego największą barierą utrudniającą przekształcenie górnictwa w branżę dochodową jest kwestia społeczna i zaszłości historyczne, z czasów, kiedy rozwijano sektor bez oglądania się na czynniki ekonomiczne. Jedne z posłów z PSL-u dopytywał się, dlaczego spółki węglowe dalej mają trwać w tym samych strukturach organizacyjnych, pomimo że w ciągu minionych dwóch lat nie doprowadziły do pozytywnych zmian i nie spowodowały przystosowania kopalń do wymogów gospodarki rynkowej” – pisaliśmy w tekście „Sejmowa komisja dla górnictwa”.

„Członkowie sejmowej komisji podkreślali w czasie dyskusji, ze teraz najważniejszą sprawą jest wyprowadzenie górnictwa z ogromnego zadłużenia Wyraźne zainteresowanie wzbudziła uwaga o konieczności niedopuszczenia do wykupienia kopalnianych długów. Nabywca wierzytelności mógłby bowiem zacząć dyktować ceny węgla na polskim rynku” – pisaliśmy w tym tekście.

Zawał skał stropowych

W tym numerze TG opublikowaliśmy też tekst „Zagrożenie wyrobisk”.

„Zawały wyrobisk korytarzowych stanowią poważne zagrożenie dla życia i zdrowia załóg górniczych. W 1995 roku zagrożenie to wystąpiło z dużym nasileniem, w wyniku tych zdarzeń śmierć poniosło pięciu pracowników. Po zaistniałym zawale skał stropowych 17 sierpnia 1995 roku w drążonym wyrobisku korytarzowym w KWK Siersza w Trzebini, prezes Wyższego Urzędu Górniczego powołał komisję dla zbadania przyczyn i okoliczności zaistniałego zdarzenia. Po ukończeniu prac jedynym. z wniosków komisji było opracowanie zasad doboru obudowy podporowej dla wyrobisk korytarzowych w oparciu o warunki górniczo-geologiczne. W celu realizacji powyższego wniosku prezes WUG decyzją z 30 października 1995 roku powołał zespół do opracowania przedmiotowych „Zasad". W skład zespołu weszli przedstawiciele jednostek naukowo-badawczych, kopalń oraz państwowego nadzoru górniczego” – pisaliśmy.

Przypomnieliśmy też, że kopalnie Rybnickiej Spółki Węglowej produkują poniżej zaplanowanego na 1996 rok wydobycia, które określono na poziomie 62 600 ton na dobę, a w ciągu minionych 8 miesięcy wyniosło 62 309 ton na dobę. Aby zrealizować zadania przyjęte na rok bieżący należałoby przez ostatnie cztery miesiące 1996 roku wydobywać 63 200 ton na dobę. „W sierpniu produkcja była niższa od zaplanowanej o 88 600 ton, a wydobycie dobowe zeszło do poziomu 58 088 ton na dobę, co oznacza realizację planu miesięcznego zaledwie w 93,2 procentach” – wyliczaliśmy.

W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 10 września wydobyto 94 849 280 t węgla (plan zakładał 96 229 603); w tym okresie wyeksportowano 20 194 392 t, a na zwałach zalegało 3 932 101 t węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Trzy dni rozmów o przyszłości górnictwa, energetyki i technologii

W Katowicach odbyło się Future Mining Forum & Expo 2026. Poruszono szereg tematów istotnych dla górnictwa i innych kluczowych surowców.