Czy fotoradary są... bankomatami?

1358244276 mapa radarowa

fot: ARC

Lokalizacje fotoradarów powinny wynikać z potrzeby i prewencji...

fot: ARC

Rozpoczęła się jedna z kilku zaplanowanych przez NIK na 2013 rok kontroli, dotycząca fotoradarów.

Izba chce przede wszystkim sprawdzić, czy stacjonarne fotoradary ustawiono w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków i kolizji; w miejscach, które zostały wskazane w analizach zagrożeń w ruchu drogowym.

Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK informuje, że z kontroli, które dotąd przeprowadziła Izba, wynika, że nie zawsze miejsca kontroli fotoradarowej były wybierane na podstawie analizy wypadków, kolizji i zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu kierowców i pieszych. Cześć miejsc była typowana w oparciu o samorządowe plany wpływów do budżetu.

W opinii NIK takie samorządowe inicjatywy są fatalnym zwyczajem, który skutkuje fotoradarami ustawionymi bez związku ze stanem zagrożenia wypadkami i kolizjami. Fotoradary są potrzebne, jeśli przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na drodze. Dlatego Izba sprawdzi też, czy fotoradary, które ustawiono przed kilkoma laty, przyczyniły się do spadku liczby kolizji i wypadków - podkreśla rzecznik NIK.

Fotoradar rejestruje:
• samochód i numer rejestracyjny,
• twarz kierującego,
• datę i godzinę zdarzenia,
• miejsce popełnienia wykroczenia,
• prędkość z jaką jechał samochód,
• prędkość dozwoloną.

Niedawno "Panorama" TVP2 podała wyniki sondażu przeprowadzonego przez TNS Polska. Wyszło, że 49 procent Polaków nie wierzy, by radykalne zwiększenie liczby fotoradarów zwiększyło bezpieczeństwo na polskich drogach. Za to zdaniem tej grupy pytanych - tylko zwiększy wpływy do budżetu. Już od dawna samorządy stawiają na swoich drogach (najczęściej dzierżawione) fotoradary zasilając wpływami z mandatów gminną kasę. Niedawno okazało się, że rząd chce wziąć przykład w tej mierze z samorządów. Minister finansów Jacek Rostowski zamierza w tym roku budżetowym "pozyskać" - z 300 nowoczesnych fotoradarów zainstalowanych przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego - 1,5 mld złotych (w 2012 r. radary zarobił dla kasy państwa ok. 35 mln zł).

Wychodzi na to, że choć fotoradarów w Polsce mamy mnóstwo (mówi się, że co najmniej 1,5 tys.), to wspomniana Inspekcja Transportu Drogowego zamierza w taki sprzęt wyposażyć... śmigłowce.

Sytuację komentuje poseł Jerzy Polaczek (PiS, b. minister transportu):

- Przypomnę,iż w czasie kiedy pełniłem funkcję ministra transportu ,jedynym kryterium lokalizacji masztów na fotoradary były miejsca, w których doszło do tragicznych wypadków, w których były ofiary śmiertelne, a ich przyczyną znaczne przekroczenie prędkości przez uczestników ruchu. Na przykład: na najdłuższej liczącej prawie 800km. drodze krajowej nr 8 - zlokalizowano 64 takie miejsca... Istotą zaś myślenia w tej materii było,szereg działań inżynieryjnych i towarzyszących temu nakładów finansowych poprawiających bezpieczeństwo ruchu.

Dla przypomnienia - na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zespół pracowników naukowych Politechniki Krakowskiej i Politechniki Gdańskiej przygotował w 2007r. pracę pt.: "System lokalizacji fotoradarów na sieci dróg krajowych w celu uzyskania maksymalnej redukcji liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych". Nie wspomnę,o tym iż mam uzasadnione wątpliwości, czy dzisiaj Inspekcja Transportu Drogowego(największy w Polsce zakład fotograficzny rządu) korzysta również z kluczowego ewidencji miejsc tragicznych wypadków policyjnej bazy systemu SEWIK (system ewidencji wypadków i kierowców).... Wnioski NIK mogą być ciekawe!

Paweł Biedziak zapowiedział, na facebooku, że rady b. ministra Izba weźmie pod uwagę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.