Czwarty uczestnik głodówki w IKS Solino trafił do szpitala

Czwarty z uczestników trwającego od połowy marca protestu głodowego w Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino w sobotę został przewieziony do szpitala. Nadal głodówkę prowadzą cztery osoby - poinformowała wiceprzewodnicząca Komisji Zakładowej “Solidarności“ Iwona Stachel-Góra.

fot: Region Toruńsko-Włocławski NSZZ "S"

Toruńsko-włocławska „S” wspiera protest głodowy w Solino

fot: Region Toruńsko-Włocławski NSZZ "S"

Czwarty z uczestników trwającego od połowy marca protestu głodowego w Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino w sobotę został przewieziony do szpitala. Nadal głodówkę prowadzą cztery osoby - poinformowała wiceprzewodnicząca Komisji Zakładowej “Solidarności“ Iwona Stachel-Góra.

Protest w Solino, która jest spółką z Grupy Orlen, rozpoczął się 15 marca z udziałem czterech pracowników; 23 marca trzech z nich trafiło do szpitala z powodu pogorszenia stanu zdrowia. Miejsce hospitalizowanych pracowników zajęli ich koledzy. Od wtorku, 24 marca, protest prowadziło pięciu związkowców.

Stachel-Góra powiedziała PAP, że jako czwarty do szpitala został zabrany pracownik, który wcześniej zastąpił hospitalizowanego kolegę. Od początku akcji protestacyjnej głodówkę prowadzi szef zakładowej Solidarności Jerzy Gawęda. Trzech pracowników wcześniej hospitalizowanych już zostało wypisanych do domu. Obecnie protest prowadzi czterech związkowców.

Protest w Solino został ogłoszony przez Komisję Zakładową NSZZ “Solidarność“ jako “forma sprzeciwu wobec osłaniania krajowego kompleksu sodowo-solnego“. Protestujący skierowali do premiera i ministra energii pisma z postulatami, a także zaapelowali o pilne podjęcie działań i spotkanie z nimi.

Na liście żądań protestujących są m.in.: przejęcie przez Skarb Państwa kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody, przedłożenie rządowego programu dla kompleksu energetycznego na Kujawach, budowa warzelni soli, powołanie spółki celowej dla realizacji bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa, natychmiastowe wstrzymanie wszelkich działań prowadzących do nieodwracalnej likwidacji, demontażu lub wyprzedaży infrastruktury o znaczeniu strategicznym.

W czwartek do sprawy odniósł się wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona, który w Sejmie odpowiadał na pytania grupy posłów. Podkreślił, że protest prowadzony jest z pominięciem przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a żaden z postulatów nie dotyczy spraw pracowniczych. Ocenił, że działania związkowców “noszą wyłącznie znamiona o podłożu politycznym“.

- W obowiązujących strategiach właścicielskich Orlen nie przewiduje żadnych decyzji, które miałyby ograniczyć działalność Solino ani w zakresie funkcjonowania magazynów, ani w obszarze wydobycia i gospodarki solnej. (...) Nie dochodzi do demontażu ani degradacji infrastruktury o znaczeniu strategicznym, a wręcz przeciwnie - mówił minister.

Jak dodał, w latach 2024-2025 zakończono jedną z kluczowych inwestycji ostatnich lat - budowę rurociągów solankowych łączących kopalnie soli Mogilno z kopalnią Góra, co istotnie zwiększa możliwości operacyjne systemu kawernowego oraz efektywność wykorzystania złóż soli.

Zwrócił uwagę, że równolegle realizowane i przygotowane są kolejne projekty obejmujące modernizację infrastruktury powierzchniowej i podziemnej, a także rozwój systemu automatyki bezpieczeństwa procesowego, monitoringu oraz systemów energetycznych i sterowania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.