Cztery wypadki śmiertelne, w tym dwa utonięcia w kopalni

fot: Maciej Dorosiński

Najwięcej urazów w Polskiej Grupie Górniczej w 2019 r. dotyczyło palców. W sumie odnotowano 262 takie zdarzenia

fot: Maciej Dorosiński

Cztery wypadki śmiertelne oraz trzy ciężkie miały miejsce w polskim górnictwie w pierwszym kwartale br. W analogicznym okresie w ub.r. w polskich zakładach życie straciło trzech górników. Połowa ze zdarzeń, które w br. zakończyły się śmiercią pracowników, miała miejsce w odkrywkowych zakładach górniczych. Ponadto po jednym wypadku śmiertelnym odnotowano w zakładach wydobywających węgiel kamienny i rudy miedzi.

Pierwsze zdarzenie ze skutkiem śmiertelnym odnotowano 2 stycznia. Doszło do niego w Odkrywkowym Zakładzie Górniczym Drahle III, zlokalizowanym w gminie Sokółka w woj. podlaskim. Utonął tam operator pogłębiarki, który w górnictwie pracował od siedmiu lat. Jego ciało znaleziono w zbiorniku eksploatacyjnym wodnym.

Ustalono, że prawdopodobnie wpadł do niego w trakcie przechodzenia z pogłębiarki na poziom lądowy, pomiędzy pomostem stałym i brzegiem wyrobiska zawodnionego. Przejście z pomostu stałego odbywało się po dwóch niekompletnych przełazach (brak części barierek i łańcuszków zabezpieczających) o szerokości 0,53 m, a w końcowym odcinku (ok. 1,8 m od brzegu) po rurze tłocznej.

Drugi wypadek śmiertelny w tym roku także odnotowano w odkrywkowym zakładzie górniczym. Doszło do niego 22 stycznia. Zginął wówczas 47-letni pracownik żwirowni Prostki-Niedźwiedzkie znajdującej się w gminie Prostki w woj. warmińsko-mazurskim.

Mężczyzna był zatrudniony na stanowisku pomocnika operatora maszyn do robót ziemnych i drogowych. Pracował w górnictwie ok. 9 miesięcy. Pracownik ok. godz. 10.00 wypadł z pokładu refulera (pogłębiarki ssącej służącej do wydobywania piasku i żwiru) do wody. Do wyłowienia ciała niezbędne było wezwanie grupy płetwonurków, którzy wydostali je na powierzchnię ok. godz. 12.00. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon. Według wstępnych ustaleń przyczyną wypadku było utonięcie, prawdopodobnie w wyniku wpadnięcia, z nieustalonych przyczyn, do zawodnionego wyrobiska.

Do trzeciego wypadku doszło w ruchu Jankowice kopalni ROW. W wyniku tego zdarzenia życie stracił 42-letni kombajnista, który w górnictwie pracował 24 lata. Wypadek miał miejsce w ścianie W-1 w pokładach 503 i 504 na poziomie 700 m. Około godziny 1.00 górnik kombajnista został uderzony w głowę bryłą węgla przemieszczającą się z pola maszynowego do przejścia dla załogi. Pracownicy zatrudnieni w ścianie udzielili mu pierwszej pomocy, a następnie rozpoczęli jego transport w kierunku szybu 8 na poziomie 700 m.

W czasie transportu poszkodowanemu pomocy udzielił lekarz. Po wytransportowaniu na powierzchnię kombajnista został przewieziony karetką do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju. Mężczyzna zmarł 14 lutego.

W lutym do wypadku śmiertelnego doszło także w kopalni KGHM. Życie stracił 59-letni ślusarz-mechanik maszyn i urządzeń górniczych pracujący w górnictwie od 14 lat. Wypadek miał miejsce 18 lutego o godz. 20.30 w ZG Rudna. Doszło do niego na stacji przeładunkowej materiałów na poziomie 1078 podczas transportu arkusza blachy o masie ok. 1 t. Przyczyną wypadku było uderzenie i przygniecenie ślusarza-mechanika arkuszem blachy, która wyczepiła się z uchwytu samozaciskowego, podczas jej transportu wciągnikiem elektrycznym.

Mężczyznę uwolniono spod blachy i zaczęto udzielać mu pomocy. O wypadku powiadomiono dyspozytora ruchu, który wezwał ratowników-sanitariuszy z lekarzem z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego KGHM Polska Miedź. Po przybyciu na miejsce wypadku lekarz przejął udzielanie pomocy poszkodowanemu. Podczas transportu pod szyb R-IX i wyjazdu na powierzchnię poszkodowany poddawany był reanimacji. Około godz. 22.38 lekarz stwierdził zgon poszkodowanego wskutek urazu wielonarządowego i wstrząsu hipowolemicznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.