Cztery elektryczne autosany zasilą flotę MPK

1634651802 hybrydy

fot: mpk częstochowa

10 autobusów hybrydowych po przeprowadzeniu modyfikacji technologicznych wracają do regularnej eksploatacji z pasażerami

fot: mpk częstochowa

Samorząd Częstochowy rozstrzygnął przetarg na zakup czterech nowych autobusów elektrycznych, które z końcem tego roku wzmocnią tabor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego (MPK). Pojazdy, których koszt wyniesie 13 mln zł, dostarczy firma Autosan.

Do przetargu przystąpiła tylko firma Autosan z Sanoka, która realizowała już zamówienia na autobusy dla miejskiego przewoźnika. Oferta zakupu zamknęła się w kwocie blisko 13 mln zł. Częstochowa wcześniej uzyskała na ten cel 7,5 mln zł unijnego dofinansowania, zakładając, że cały wydatek wyniesie ponad 11 mln zł - podał w piątek częstochowski magistrat.

Poza nowymi autobusami o napędzie elektrycznym, w przetargu przewidziano zakup dwóch mobilnych stacji ładowania. Zgodnie z wymaganiami dotyczącymi zapewnienia pasażerom komfortu jazdy autosany będą wyposażone w klimatyzację, porty USB, WiFi i monitoring, a także dostosowane do potrzeb osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności.

Jak przekonują urzędnicy, nowe pojazdy MPK, wpisując się w miejski program Lepsza Komunikacja, zwiększą atrakcyjność transportu publicznego oraz przyczynią się do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń. W taborze MPK jeździ obecnie 15 ekologicznych autobusów marki Autosan (model sancity), które sprzyjają rozwojowi miejskiej elektromobilności - zaznaczył Urząd Miasta.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.