CzłonkowiePrzeróbki\" pikietowali w obronie wcześniejszych emerytur

Strzelec lobodzinska przerobka GAL

fot: Jarosław Galusek

Sławomir Łukasiewicze, szef „Przeróbki” wręczył petycję minister Łobodzińskiej

fot: Jarosław Galusek

Członkowie związku \"Przeróbka\", skupiającego pracowników zakładów mechanicznej przeróbki i wzbogacania węgla, pikietowali w poniedziałek katowicką siedzibę Kompanii Węglowej, gdzie pracodawcy, przedstawiciele rządu i związkowcy dyskutowali o bezpieczeństwie w górnictwie.

Związkowcy z \"Przeróbki\" chcą utrzymania obecnego wieku emerytalnego dla pracowników przeróbki, wynoszącego 50 lat dla kobiet i 55 lat dla mężczyzn. Zgodnie z będącą w trakcie prac w parlamencie ustawą o emeryturach pomostowych, pracownicy przeróbki musieliby pracować pięć lat dłużej.

Swoje postulaty, wyrażone we wszczętym w miniony piątek sporze zbiorowym, związkowcy przekazali uczestniczącej w obradach wiceminister gospodarki, Joannie Strzelec-Łobodzińskiej. Wiceminister zaprosiła grupę pikietujących do wnętrza budynku i przyjęła petycję, choć zaznaczyła, że sprawy związane z emeryturami pomostowymi nie leżą w kompetencji jej resortu.

\"Właściwym forum do rozstrzygania tych kwestii jest komisja trójstronna, gdzie są przedstawiciele ministerstwa pracy. To tam sprawy emerytur pomostowych należy dyskutować\" – powiedziała wiceminister, podkreślając, że procedury legislacyjne, zarówno ustawy o emeryturach pomostowych, jak i noweli prawa geologicznego i górniczego, nie zostały jeszcze zakończone.

Na transparentach związkowcy napisali \"Nie skazujcie nas na pracę do śmierci\" oraz \"Nie wycinajcie nas z prawa górniczego\". Ten drugi postulat ma na celu obronę ustawowych zapisów, zgodnie z którymi obiekty i urządzenia do przeróbki węgla są uznawane za część zakładu górniczego. Ma to znaczenie przy określaniu uprawnień ich pracowników. Projekt nowelizacji zakłada, że przeróbka nie będzie częścią zakładu górniczego.

W poniedziałkowej pikiecie uczestniczyło ponad 20 osób. Szef związku \"Przeróbka\", Sławomir Łukasiewicz, podkreślił, że manifestacja nie była liczna, bo miała na celu jedynie przekazanie postulatów i podkreślenie determinacji załogi przeróbki. Zapowiedział dalsze protesty, jeżeli głos pracowników przeróbki nie zostanie wysłuchany. Ich kulminacją może być planowany na 5 stycznia strajk generalny zakładów przeróbczych.

Choć sprawa emerytur pomostowych i ujęcia przeróbki w definicji zakładów górniczych to najważniejsze postulaty związku, wszczęty w piątek spór zbiorowy obejmuje inne, szczegółowe żądania. \"Musieliśmy wszcząć spór z pracodawcami, czyli poszczególnymi spółkami węglowymi, bowiem ani z rządem, ani z parlamentem nie można w Polsce wszcząć legalnego sporu\" – wyjaśnił Łukaszewicz.

Zgodnie ze scenariuszem akcji protestacyjnej, w kolejnych dniach działacze przeróbki przekształcą zarząd związku w komitet protestacyjno-strajkowy i rozpoczną akcję informacyjną w kopalniach. Liderzy związku chcą zaapelować do pracowników, by nie zapisywali się do pracy na weekend 6-7 grudnia. 10 grudnia miałoby odbyć się referendum strajkowe, a między 15 a 19 grudnia stopniowo spowolniona zostałaby praca zakładów przeróbczych - do wstrzymania wysyłki węgla. Po strajku ostrzegawczym 29 grudnia, 5 stycznia rozpocząć miałby się bezterminowy strajk generalny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Elektrownia gazowa Grudziądz 1 osiągnęła kamień milowy w ramach rynku mocy

Polskie Sieci Elektroenergetyczne potwierdziły osiągnięcie przez elektrownię gazową CCGT Grudziądz 1 operacyjnego kamienia milowego w ramach rynku mocy - podała Energa.

Do marca 2027 r. wydobycie węgla kamiennego energetycznego wyniesie około 17,5 mln ton

W okresie od września 2026 r. do marca 2027 r. wydobycie węgla kamiennego energetycznego wyniesie ok. 17,5 mln ton, a obecny stan zapasów węgla kamiennego nie odbiega od wymagań w tym zakresie - odpowiedział resort energii na interpelację poselską ws. bezpieczeństwa dostaw węgla. 

Nikt racjonalnie nie jest w stanie wyjaśnić decyzji, która doprowadziła do śmierci 22 górników

Balczun: Powstanie jawny raport nt. nieprawidłowości przy projekcie Polimery Police

Z ostatnich informacji na temat fabryki polimerów w Policach wynika, że już na początku inwestycji pojawiały się analizy wskazujące na jej nieopłacalność - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.